poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Bójka na przystanku w Czerniejowie. Kto zadał śmiertelny cios?

Dodano: 5 grudnia 2015, 18:19
Autor: jsz

Trzej mieszkańcy Czerniejowa, podejrzani o pobicie: Michał K., Bartłomiej T. oraz Patryk K. (fot. Archiwum)
Trzej mieszkańcy Czerniejowa, podejrzani o pobicie: Michał K., Bartłomiej T. oraz Patryk K. (fot. Archiwum)

Marcin M. zmarł, bo został kopnięty w śledzionę. Do takich wniosków prowadzi opinia biegłego, który badał ofiarę pobicia z Czerniejowa. Trzej oskarżeni w sprawie mężczyźni powinni niebawem usłyszeć wyrok.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Do fatalnej w skutkach bójki doszło jesienią ubiegłego roku, w Czerniejowie niedaleko Lublina. Ofiara to 35-letni Marcin M. Na ławie oskarżonych zasiadają 26-letni Michał K. oraz 18-letni Bartłomiej T. i 19-letni Patryk K. Wszyscy są z Czerniejowa. Na miejscowym przystanku autobusowym wdali się w bójkę z Marcinem M. 35-latek miał zaczepiać Michała K.

Po bójce 35-latek wrócił do domu o własnych siłach. Jego bliscy wezwali karetkę. Niestety, ratownikom nie udało się uratować mężczyzny. Marcin M. był potłuczony, miał złamane żebra i rozerwaną śledzionę.

Z ustaleń biegłego wynika, że doprowadziło to do rozległego krwotoku wewnętrznego i śmierci 35-latka.
– Pęknięcie śledziony miało postać „wybuchową” – ocenił biegły podczas rozprawy. – Najprawdopodobniej doprowadziło do tego kopnięcie. Jest mało prawdopodobne, by taka rana powstała w wyniku ciosów pięścią. Pęknięcia świadczą o dużej energii uderzenia.

Biegły wykluczył, aby śmiertelne w skutkach obrażenia powstały w wyniku upadku. Trzej oskarżeni odpowiadają za tragiczne w skutkach uszkodzenie ciała. Nie przyznają się do winy. Podczas śledztwa wzajemnie obarczali się odpowiedzialnością. Zaprzeczają, by sami kopali 35-latka, twierdząc, że robili to koledzy.

Michał K. zeznał, że tylko popchnął Marcina M. i uderzył go pięścią w zęby. Kiedy przestał zadawać ciosy, na 35-latka mieli rzucić się dwaj nastolatkowie. Bartłomiej T. – niegdyś piłkarz amator – miał kopnąć Marcina M. w bok. Natomiast dwaj najmłodsi oskarżeni przekonują, że to 26-latek zadał śmiertelny cios. Nie pamiętają jednak wielu szczegółów. Większość uczestników bójki była pijana.

W sprawie wypowie się jeszcze psycholog, który ma wydać opinię na temat jednego ze świadków. Trójce oskarżonych grozi do 10 lat więzienia. Finału procesu można spodziewać się w styczniu.

Czytaj więcej o: sąd pobicie czerniejów
Gość
Gość
Gość
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (7 grudnia 2015 o 07:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bydło, najpierw koledzy, a jak zakatowali człowieka "no krzywo spojrzał" to teraz na wzajem się opluwają. Najgorszy typ "ludzi" pod słońcem. Gdyby była wojna to właśnie tacy chętnie startowali na Esesmanów.
Rozwiń
Gość
Gość (7 grudnia 2015 o 07:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
He he... ale orczyki. Szczególnie ten w środku, typowy polski hulaka. A to znak połamać, a to szybę wybić w przystanku. Tego typu gęba.
Rozwiń
Gość
Gość (6 grudnia 2015 o 15:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
do utylizacji !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
Gość
Gość (6 grudnia 2015 o 11:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rozdeptać ich. Pasożyty.
Rozwiń
Gość
Gość (6 grudnia 2015 o 11:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czyrniejów i wszystko jasne
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!