wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Budują i umacniają wały przeciwpowodziowe nad Wisłą

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 września 2011, 21:54

Do końca roku tylko na terenie gminy Wilków zostaną zmodernizowane 22 kilometry wałów (Bartłomiej Żu
Do końca roku tylko na terenie gminy Wilków zostaną zmodernizowane 22 kilometry wałów (Bartłomiej Żu

Dwa zbiorniki zalewowe, remonty i budowa nowych wałów. To główne inwestycje, które mają chronić nadwiślańskie gminy przed kolejnymi powodziami. – Bez pogłębienia Wisły nowe wały nie pomogą – ostrzegają samorządowcy.

Lubelskie otrzyma 20 mln zł na realizację rządowego "Programu ochrony przed powodzią w dorzeczu górnej Wisły”. Pieniądze zostaną przeznaczone na inwestycje. W naszym regionie projekty przeciwpowodziowe będą jednak realizowane niemal na całej długości rzeki.

– Budujemy i remontujemy 80 kilometrów wałów, zostało nam jeszcze 60 – mówi Stanisław Jakimiuk, dyrektor Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych.

– W ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich mamy zatwierdzone 130 mln zł, a to tylko część środków. Wszystkie nakłady idą w setki milionów złotych.

Pieniądze zostaną przeznaczone przede wszystkim na otocznie Wisły nowymi wałami. Tylko w Dolinie Janiszowskiej jest ich teraz blisko 16 km. Chronią przed powodzią ponad 1300 budynków.

W planach jest również budowa zbiornika Kosin na rzece Karasiówka. Będzie miał powierzchnię ponad 130 ha i zmieści 3 tys. metrów sześciennych wody. Realizacja tego projektu planowana jest na lata 2014–2015.

Ubiegłoroczna powódź zniszczyła ponad kilometr wałów. Wszystkie zostały już odbudowane. Prace pochłonęły 27 mln zł.

Remonty wałów trwają również na terenie Doliny Opolskiej, w rejonie Gołębia i Parchatki. W tym roku do przebudowy zakwalifikowano ponad 10 km umocnień. W okolicy Gołębia powstanie również polder zalewowy o powierzchni 500 ha.

– W tej chwili trwają prace nad przygotowaniem niezbędnych map – dodaje Jakimiuk. – Niestety, gminy zagrożone powodzią wciąż wydają pozwolenia na budowę na terenach zalewowych. Wydaje się, że nie ma skutecznego sposobu, by temu przeciwdziałać.

Z danych WZMiUW wynika, że tylko w gminie Wilków od 2001 roku wydano blisko 60 nowych decyzji lokalizacyjnych.

– W ostatnich latach nie powstawały nowe domy – mówi Grzegorz Teresiński, wójt Wilkowa. – Z uwagi na ukształtowanie terenu i uwarunkowania społeczne, Wilków nie jest gminą, która może się wyludnić. Ludzie są tu bardzo przywiązani do sadów i chmielników.
Służby wojewody zapewniają, że modernizacja większości wałów w gminach Wilków i Łaziska zakończy się w tym roku. W planie jest również pogłębianie koryta Wisły.

– To niezbędne, ale nikt nie mówi o kompleksowych pracach – dodaje Teresiński. – Robi się to punktowo. Środowiska ekologiczne torpedują realizację większych inwestycji.

Odmówiły nawet udziału w pracach nad programem ochrony terenów środkowej Wisły.
Urzędnicy przekonują, że niezależnie od umacniania wałów, Wisła będzie pogłębiana. Rozpisano już pierwsze przetargi. W planie jest również wycinka drzew i krzewów, porastających brzegi. Większość prac przy umocnieniach przeciwpowodziowych powinna się zakończyć do 2015 roku.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
ślepy
buuu
zkazimierza
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ślepy
ślepy (27 września 2011 o 19:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='buuu' timestamp='1317142048' post='540949']
Jakoś w Niemczech, Francji itd. "inwestycje zatrzymały wodę". Jest XXI wiek a nie średniowiecze.
[/quote]

natury nie da się zatrzymać! im wyższe wały tym większe szkody, i nawet bogate Niemcy i Francja zaczynają to dostrzegać, podatnik nie będzie wiecznie chronił garstki roszczeniowców,
pytam co robiły rozum i przezorność tych , którzy pobudowali się na terenach zalewowych Wisły? Czy nie widzieli , że od nieobliczalnej rzeki oddziela ich tylko lichy wał? A teraz skamlą biedactwa, żeby wały pobudować do samego nieba, żeby Wisłę pogłębić itd. itp. , a miękki rząd daje ( przed wyborami) na te pozorne i nieskuteczne działania pieniądze podatników. A wszystkiemu winna jest głupota i krótkowzroczność nadwiślańskich bagiennych inwestorów oraz wiara we wszechmoc meliorantów. Czas sie obudzić!!!. Skończy się kasa na wały, na pogłębianie, na zapomogi, na dary i wtedy trzeba będzie spakować swój tobołek i poszukać swego szczęścia na wyżej położonym terenie. im szybcie tym lepiej. Dla podatników i dla was.
ahoj bagienni roszczeniowy.
Rozwiń
buuu
buuu (27 września 2011 o 18:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' timestamp='1317107204' post='540759']
wszystkie te pieniądze to wywalenie ich w błoto. wały wytrzymają do najbliższej powodzi, a potem znów będziemy płacić na odbudowę domów, dróg.
ŻADNA inwestycja nie zatrzyma wody. Tylko oddanie Wiśle terenów zalewowych, odsunięcie wałów od Wisły może spowodować, że będzie spokój. Menonici żyli na nadwiślańskich terenach przez wiele lat, a jednak nie budowali wałów. Pozwalali rzece wylewać, akceptowali prawa natury.
Budowa wałów to walka przeciw naturze i ona jest skazana na przegraną
[/quote]

Jakoś w Niemczech, Francji itd. "inwestycje zatrzymały wodę". Jest XXI wiek a nie średniowiecze.
Rozwiń
zkazimierza
zkazimierza (27 września 2011 o 11:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"....W planach jest również budowa zbiornika Kosin na rzece Karasiówka. Będzie miał powierzchnię ponad 130 ha i zmieści 3 tys. metrów sześciennych wody..."
Błędnie podana objętość zbiornika-tyle to może mieć mała sadzawka.Może to 3 mln m3 ? I tu się kłania tzw.rzetelność dziennikarska .Cecha chyba obca wielu dzisiejszym dziennikarzom.
Rozwiń
bysior
bysior (27 września 2011 o 09:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jak się wydaje kolejne pozwolenia na budowę na terenach tak wielce zagrożonych powodzią jak Wilków to niech te wały budują za swoje. albo niech się dodatkowo opodatkują.
Rozwiń
Gość
Gość (27 września 2011 o 09:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wszystkie te pieniądze to wywalenie ich w błoto. wały wytrzymają do najbliższej powodzi, a potem znów będziemy płacić na odbudowę domów, dróg.
ŻADNA inwestycja nie zatrzyma wody. Tylko oddanie Wiśle terenów zalewowych, odsunięcie wałów od Wisły może spowodować, że będzie spokój. Menonici żyli na nadwiślańskich terenach przez wiele lat, a jednak nie budowali wałów. Pozwalali rzece wylewać, akceptowali prawa natury.
Budowa wałów to walka przeciw naturze i ona jest skazana na przegraną
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!