sobota, 21 października 2017 r.

Lubelskie

Buntowniczki żyją bez prądu i gazu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 kwietnia 2007, 18:52

W asyście policjantów gazownicy i energetycy wyważyli drzwi do klasztoru betanek w Kazimierzu Dolnym. Po kilku minutach odcięli dopływ gazu i prądu.

Gazownicy i pracownicy elektrowni zjawili się przed klasztorem w eskorcie policji w piątek. Przyszli, ponieważ o odcięciu prądu i gazu zdecydowało Zgromadzenie Rodziny Betańskiej. To do niego należy klasztor, a buntowniczki zajmują go nielegalnie.
Pukanie do bramy i dzwonienie przez domofon nic nie dało. Wtedy pracownicy miejscowej gazowni zdjęli zawiasy, zdemontowali furtę i weszli do środka. Żeby odciąć prąd i gaz, nie trzeba było wchodzić do środka budynku - wszystkie niezbędne urządzenia znajdują się na zewnątrz.

Policjanci nie musieli interweniować. - Było bardzo spokojnie - relacjonuje Roman Maruszak, rzecznik puławskiej policji. - Nikt nie krzyczał ani się nie awanturował. Żaden z mieszkańców klasztoru nie wyszedł na dwór.
Byłe betanki cały czas były w środku i odprawiały modlitwy. Ich śpiewy było słychać na zewnątrz. Zamieszanie przed klasztorem i głośne modlitwy przyciągnęły turystów. Niektórzy robili pamiątkowe zdjęcia.

Gdy gazownicy i pracownicy elektrowni opuścili posesję, siostry zaczęły na nowo barykadować klasztor. Deskami obijały okna, a w miejscu, gdzie była bramka, wstawiły białą dyktę. Główna brama wjazdowa również jest zabezpieczona - wspierają ją drewniane belki.
Byłe betanki mieszkające w klasztorze mają coraz więcej kłopotów. W zeszłym tygodniu puławski sąd nakazał 21 kobietom opuścić klasztor. Zgromadzenie Sióstr Rodziny Betańskiej złożyło w sądzie w sumie 49 pozwów o eksmisję. Jutro kolejna rozprawa w tej sprawie. (PB)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!