wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Busy nas omijają. Bo nie chcą stać w korkach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 czerwca 2014, 09:00
Autor: Paweł Puzio

Mieszkańcy Pawlina, Radawca, Wojcieszyna, Matczyna i innych miejscowości w okolicach przebudowywanej drogi 747 godzinami czekają na przystankach. Powód? Kierowcy busów wolą jechać krótszą trasą. - Mamy stać na siedmiu wahadłach? - pytają

Pani Małgorzata Żydek z Radawca załamuje ręce. - Wczoraj stałam na przystanku ponad godzinę. Tak jest codziennie od trzech miesięcy. A jak już coś przyjedzie, to przeważnie nie ma miejsca. I znowu trzeba czekać.

- W tamtym tygodniu trzy razy spóźniłem się do szkoły. Nie wiadomo, o ile wcześniej trzeba wyjść z domu, aby złapać busa. Wcześniej busy przyjeżdżały co 15 minut. A teraz jeden na dwie godziny - dodaje jej syn, Piotr Żydek, uczeń jednej z lubelskich szkół.

Pasażerowie narzekają, że prywatni przewoźnicy nie przestrzegają wiszących na przystankach rozkładów. A kierowcy zrzucają winę na drogowców. - Wszystkiemu winna przebudowa drogi 747 - twierdzą.

- Mam stać na siedmiu wahadłach? Z Lublina do Bełżyc zamiast pół godziny, jadę nawet 70-80 minut. Niech sobie inspektor z ITD czy marszałek sam postoi. Odechce mu się jazdy po tej trasie. Jak przedłużę czas przejazdu, to przy pierwszej kontroli "krokodyle” (inspektorzy ITD - red.) wlepią mi 500-złotowy mandat - mówi kierowca jeżdżący na tej linii.

Busiarze jadąc do Lublina omijają wahadła, uciekając za Bełżycami w kierunku Babina i Strzeszkowic, do krajowej 19. W ten sam sposób wracają do Bełżyc i dalej do Opola.

- Przewoźnicy nie mogą samowolnie zmieniać trasy. Za każdy nieprawidłowy kurs grozi 3 tys. zł kary - mówi inspektor Adam Gorgol, naczelnik Wydziału Inspekcji lubelskiej ITD.

- Wpłynęła do nas skarga w tej sprawie. Do 17 przewoźników wysłałem pismo przypominające o konieczności przestrzegania trasy przejazdu i wszystkich przystanków widniejących w zezwoleniu - mówi Michał Zdun, dyrektor Departamentu Transportu Urzędu Marszałkowskiego. - Ze względu na przebudowę drogi przewoźnicy mogli wystąpić z wnioskiem o wydłużenie czasu przejazdu. Żaden tego nie zrobił - dodaje.

Mieszkańcy Radawca i okolic są rozczarowani prywatną komunikacją. - Busiarze ostro walczyli o tę linię z PKS Lublin i Puławy. A jak się pojawiły trudności, to zostawili nas bez transportu i umywają rączki - mówi pani Agata z Radawca.

- Już kilka razu spóźniłam się do pracy. Najgorzej, gdy jadę na drugą zmianę. Przed południem nie ma szans na regularny transport w kierunku Lublina czy powrót do Radawca.

Przebudowa drogi 747 ma potrwać do końca roku. Dziś Inspekcja Transportu Drogowego ma przyjrzeć się kursowaniu prywatnych przewoźników na tej trasie.
  Edytuj ten wpis
oczekująca
gość
Gość
(38) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

oczekująca
oczekująca (30 czerwca 2014 o 23:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ale czy wy nie rozumiecie że oni sie nie będą wyrabiać i jakby każdy miał jechać przez matczyn itd to by 1/3 kursów nie było bo by nie nadążali... 

ale czy wy nie rozumiecie że oni sie nie będą wyrabiać i jakby każdy miał jechać przez matczyn itd to by 1/3 kursów nie było bo by nie nadążali... 

jestem ciekawa .czy kiedy droga będzie ukończona to nagle niektórzy PANOWIE KIEROWCY przypomną sobie o Nas -OLEWANYCH PASAŻERACH z odcinka Bełżyce-Radawiec? wtedy jednak może być za późno- organizując sobie wcześniej transport zastępczy możemy OLAĆ busy i wtedy firmy przewozowe mogą obudzić się z przysłowiową "ręką w nocniku"!!!

Rozwiń
gość
gość (19 czerwca 2014 o 10:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tarsa została ustalona i zatwierdzona.Tego należy się trzymać.Jeśli osobom z Bełżyc i Opola to nie odpowiada , to może sami powinni jechać własnym autem , a nie proponować to ludziom mieszkającym na trasie Bełżyce - Lublin?

Rozwiń
Gość
Gość (18 czerwca 2014 o 21:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

a ja nie mam zamiaru czekać na światłach masę czasu bo jakaś Paniusia wsiądzie w Bełżycach a wydsiada w Matczynie i ma daleko w poważaniu jak i czy spóżnią się ludzie do pracy.

odczepcie się od tych kierowców, jak wam nie pasuje jeżdzijcie swoimi samochodami. Jak były autobusy to ludzie gnali za busami z Radawca a teraz marudzą, do kogo macie pretensje.

popieram tych kierowców bo oni muszą zdązyć wedug rozkładu, a zmiana rozkładu to nie takie hop siup jak się temu Panu z urzędu wydaje. Co mnie dziwi bo wiedzę powinien mieć na ten temat. Aby tylko karać i karać, a ci co robiądrogę i rozwalili wszystko to co , możena to zwrócić trzeba uwagę a nie wszystko na kierowców.

Rozwiń
niezadowolona
niezadowolona (18 czerwca 2014 o 21:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jeżeli ITD będzie ciągle przypominać to nigdy w tym kraju dobrze nie będzie.Dopieprzyli by parę razy po 3 tysiaki i cwaniaczkom odechciało by się omijać swojej trasy o którą sami wnioskowali. 

ta...a moze ty byś był zadowolony z takiego mandatu !!!

cwaniaczek ;/

Rozwiń
Gość
Gość (18 czerwca 2014 o 12:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Rozumiemy to doskonale, ale samowolka ma byc rozwiazaniem? Na takie coś nie pozwala prawo.

Kierowcy wiedzą dobrze które ich kursy mają obłożenie, i których ruszyć nie wolno, bo przykładowo ludzie jadą do pracy lub szkoły.

Można tak zmienić organizację, żeby jednak nie omijać "niewygodnych" przystanków.

Można bodaj kartkę na przystanku wywiesić, że dane kursy nie będą przejeżdzać i niech ludzie nie czekają z nadzieją na przystanku tylko szukają czegoś zastępczego.

Wyobrażasz sobie autobus PKS jeżdzący przez okoliczne wsie zamiast po trasie?

Kierowcy busa za opóźnienia winić w żaden sposób nie można, ale za omijanie przystanków już tak. Zresztą czy pasażerowie będą mieć złe zdanie o firmie przez opóźnienia spowodowane przez warunki zewnętrzne czy może przez totalne olewanie ich i zostawianie samym sobie na przystankach i narażanie na wymierne straty w pracy czy szkole?

Inna kwestia to ułożenie rozkładu jazdy. Maksymalizują zyski napinając rozkład prawie do granic możliwości. Temu powinna się przyjrzeć władza wydająca pozwolenia. Czas przejazdu busa jest niewiele dłuższy niż samochodu osobowego, a przecież taki bus musi się zatrzymywać, wydawać bilety itp. Myśli o tym ktoś?

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (38)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!