piątek, 28 lipca 2017 r.

Lubelskie

Bychawa: Budynek "zamuruje” wejście sąsiadom

Dodano: 23 grudnia 2012, 16:23
Autor: Rafał Panas

Nowy budynek miał stanąć w miejscu wykopu. Budynki dzieliłaby przestrzeń o szerokości niecałego metr
Nowy budynek miał stanąć w miejscu wykopu. Budynki dzieliłaby przestrzeń o szerokości niecałego metr

Pół roku zajęło urzędnikom starostwa zrozumienie, że powstający budynek dosłownie "zamuruje” wejście sąsiadom.

Przy ul. Piłsudskiego w Bychawie w miejsce starego domu ma stanąć budynek usługowo-handlowy.

– Został tak zaprojektowany, że blokuje nam jedyne wejście na piętro naszego budynku. Do tej pory prowadziła do niego brama, ale teraz została zlikwidowana. Teraz jest tak wąsko, że wniesienie łóżka czy stołu będzie niemożliwe – mówi Ryszard Walczak, ojciec właściciela sąsiedniego budynku.

Pozwolenie na budowę nowego budynku zostało wydane w czerwcu. Od tego czasu trwała wymiana pism między Walczakami, a urzędnikami starosty i nadzoru budowlanego. Ostatecznie w listopadzie starostwo uchyliło swoją wcześniejszą decyzję. Przyznało, że wybudowanie budynku uniemożliwi dojście do pomieszczeń na sąsiedniej posesji. "Ujawniono nowe okoliczności (…) nie znane organowi” – czytamy w uzasadnieniu.

– Ale dlaczego w ogóle urzędnicy zatwierdzili taki wniosek? – dopytuje Walczak. – Nadzór budowlany podczas kontroli też nie widział co się dzieje?

Urzędnicy nie mają sobie nic do zarzucenia. – Pan Walczak został powiadomiony o wniosku o pozwolenie na budowę i miał siedem dni żeby się z nim zapoznać. Nie zrobił tego. Skoro nie było zastrzeżeń, to daliśmy pozwolenie na budowę. Całe postępowanie prowadzimy zgodnie z prawem budowlanym i kodeksem postępowania administracyjnego – zapewnia Lidia Koper, naczelnik Wydziału Architektoniczno-Budowlanego w lubelskim starostwie.

– Możemy działać wtedy, kiedy łamane jest prawo. Gdy pozwolenie na budowę zostaje wydane, my nie badamy jego prawidłowości – tłumaczy Jerzy Kamiński, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Lublinie. I dodaje, że jeśli Walczakowie uważają, że ich budynek został uszkodzony, to mogą dochodzić swoich praw w sądzie.

Budowa została wstrzymana. Ewentualne odwołanie od ostatniej decyzji starostwa rozpatrzy wojewoda.
Czytaj więcej o:
T.VIVA
aa z Lublina
Zuza
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

T.VIVA
T.VIVA (24 grudnia 2012 o 15:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dobrze się stało, że ktoś kupił ten " szlams " , rozpadającą się wylęgarnię szczurów i wybudował normalny
budynek, jak przystało na centrum Bychawy. To przejście, o którym mowa inwestor zabudował na czas
budowy jako zabezpieczenie , żeby ta " stodoła" się nie rozpadła. Budowa zakończona , przejście , które
było zamurowane jest już rozebrane , pismaczyna nie zna faktów . Przejście korytarza jest dość szerokie,
dużo szersze niż nasz korytarz w bloku . Powodzenia INWESTORZE .
Rozwiń
aa z Lublina
aa z Lublina (24 grudnia 2012 o 10:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zdolnych mamy urzędników ,architektów w starostwie i uw .To są odpowiedni ludzie na odpowiednich stanowiskach .Słusznie robia mieszkańcy ,że nie odwołali się .Poczekajmy jakie będą urzędnicze decyzje jak poradzą wchodzić do domów .Pośmiejemy się
Rozwiń
Zuza
Zuza (24 grudnia 2012 o 10:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak zwykle od 5 lat - nikt nie jest odpowiedzialny.
Rozwiń
XYZ
XYZ (24 grudnia 2012 o 09:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Najlepiej to obrzucać błotem Urzędników. Należałoby Panie redaktorze sprawdzić wszystkie fakty w tej sprawie, a dopiero potem pisać artykuł. Widzę, że tak jak w wprawie "Bychawskich lip" ktoś Pana poinformował przekazując tylko wybrane infromacje, mając w tym chyba osobisty insteres. Myślałem do tej pory, że "Dziennik Wschodni" to poważna i obiektywna gazeta, ale chyba tak nie jest.
Rozwiń
bez_znieczulenia
bez_znieczulenia (24 grudnia 2012 o 00:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='sylo' timestamp='1356299773' post='713030']
nie przypominam sobie żeby jakis urzedniczyna przyznał sie do winy zawsze winny jest petent, po za tym chyba lepiej dla takiego urzedniczyny jest pić kawe w ciepłym biurze i czekać aż wybije godzina wyjścia do domu niż ruszyc d*** i sprawdzić samemu co jest grane
[/quote]Wy też powinniście ruszyc cztery litery i sprawdzic naocznie, kto ma rację, zajrzec do zapisów prawa budowlanego, a nie ujadac dla samego ujadania. Pan Panas znów się "popisał". Jak zwykle.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!