piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Była szalona i padła

Dodano: 9 marca 2006, 19:56
Autor: Zofia Sawecka

Prionami BSE była zakażona tylko jedna krowa - uspokajają tomaszowskie służby weterynaryjne. To czwarty w tym roku przypadek tej choroby na terenie kraju.
Po tym, jak w lutym u krowy padłej pod Tomaszowem Lubelskim stwierdzono BSE, przebadano wszystkie zwierzęta, które miały z nią kontakt. Już wiadomo, że były zdrowe. Pewne jest również, że żaden człowiek nie zjadł mięsa chorego zwierzęcia.

Krasula miała 12 lat. Podobno nie chorowała. Gospodarz nie zaobserwował u niej żadnych niepokojących objawów. Któregoś dnia krowa po prostu padła. Rolnik powiadomił o tym służby weterynaryjne. Padlinę przewieziono do Zastawia, a pobrane tam próbki trafiły do Zakładu Higieny Weterynaryjnej w Warszawie. Wynik badań wskazały na BSE. Zostały potwierdzone przez Państwowy Instytut Weterynaryjny w Puławach.
- Było ognisko tej choroby - przyznaje Janina Wojtas, powiatowy inspektor weterynarii w Tomaszowie Lubelskim i zapewnia, że zostało zlikwidowane zgodnie z procedurami. Co to oznacza? Ustalono, że z chorą krową miały kontakt zwierzęta z trzech pobliskich gospodarstw. Dlatego wstrzymano w nich obrót paszami, a 9 sztuk bydła, w tym cielaki padłej krowy, zabito. Trzeba było przeprowadzić kolejne badania. Znamy ich wyniki. Te zwierzęta były zdrowe.
Co było źródłem zakażenia padłej krowy prionami BSE? - W tym konkretnym przypadku przyczyny nie ustalono. Naukowcy twierdzą, że BSE można się zarazić poprzez pasze zawierające mączkę mięsno-kostną - odpowiada Waldemar Michałojć, specjalista chorób zakaźnych zwierząt z Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii w Lublinie. Nie potrafi wyjaśnić, dlaczego jedno zwierzę po jej zjedzeniu zachoruje, a inne nie. Przypomina, że od dziewięciu lat obowiązuje zakaz stosowaniu takich mączek w paszach dla bydła.
Pewne jest natomiast, że żaden człowiek nie zjadł mięsa chorej krowy. Czy jednak ktoś mógł się zarazić mlekiem? Michałojć nie chce dać jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. - Na dzisiejszy stan wiedzy jest to niemożliwe do stwierdzenia - tłumaczy.
Tymczasem statystyki pokazują, że w Polsce rośnie liczba przypadków BSE, choć nadal nie ma ich wielu. - W tym roku stwierdzono cztery. W ubiegłym roku było ich 20, a w 2004 tylko 11 - informuje Janusz Związek z Głównego Inspektoratu Weterynarii w Warszawie. W tym roku BSE, poza przypadkiem tomaszowskim, stwierdzano jeszcze w powiecie kaliskim, w województwie podlaskim i świętokrzyskim.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!