wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Celnicy wracają na przejścia

Dodano: 29 stycznia 2008, 19:03

Dziś w Dorohusku do pracy stawiło się 12 celników, w Koroszczynie 10,
a w Hrebennem 9.

Na pomoc wysłano im jeszcze po dwóch funkcjonariuszy z grupy mobilnej. To już wystarczyło, aby obsadzić stanowiska do odprawy TIR-ów.

Kolejki samochodów zaczęły nieznacznie topnieć. Dzisiaj przed dorohuskimi szlabanami w 30-kilometrowej kolejce czekało jeszcze 1,1 tys. ciężarówek, w Koroszczynie w podobnym ogonku 1,2 tys., a w Hrebennem zaledwie 200.

W dobre intencje rządu uwierzyli także przewoźnicy. Po raz kolejny odwołali blokadę Warszawy i wszystkich wschodnich przejść granicznych.

W poniedziałek wiceminister Jacek Dominik, szef Służby Celnej w Ministerstwie Finansów, namówił chełmskich i dorohuskich celników, aby wrócili do pracy. Celnicy uwierzyli w obietnice premiera Donalda Tuska. Mają zapewnione 500-złotowe podwyżki oraz ustawowe zmiany zrównujące ich w prawach z innymi służbami mundurowymi.

- Myślę, że ogłaszając powrót do pracy wysłaliśmy naszym kolegom z innych placówek celnych ważny sygnał - powiedział jeden z uczestników spotkania. - Wierzyliśmy, że zareagują.

Jednak wielu funkcjonariuszy nie stawiło się do pracy i wciąż przebywają na zwolnieniach lekarskich. - Jeśli tylko możecie, to wracajcie na przejścia - apelował do nich Dominik. - Obiecuję, że nikt nie będzie tej sytuacji roztrząsał.

Sytuacja koczujących w kolejkach kierowców wciąż jest dramatyczna. Strażacy co najmniej dwa razy dziennie dostarczają im wodę. Od dziś dowożą im też ciepłe posiłki i gorące napoje.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!