wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Ceny gruntów rolnych rosną. Przez dekadę o 426 proc. w Lubelskiem

Dodano: 14 września 2015, 15:53

Ceny gruntów rolnych rosną, bo wciąż można na tym nieźle zarobić. W ciągu dekady ziemia w województwie lubelskim podrożała aż o 400 proc. Ale to ostatni dzwonek na takie zakupy – od stycznia ziemię będą mogli kupować jedynie rolnicy

Grunty rolne to jedyny rodzaj nieruchomości, który notuje wzrosty cen – przekonuje Piotr Iwan z biura nieruchomości Kleczkowski w Lublinie. – Przyszedł kryzys i ceny domów czy mieszkań zaczęły spadać. Rok w rok na poziomie ok. 5-7 proc. W tym samym czasie ceny za grunty rolne rosły, nawet o 20 proc. rocznie.

Z najnowszego raportu Lion’s Bank wynika, że średnio za hektar ziemi rolnej w Polsce w drugim kwartale 2015 r. płacono 33 558 złotych. O 12,5 proc. więcej niż rok wcześniej.

– Licząc od końca 2004 r. ziemia rolna najmocniej drożała w województwach lubuskim (661 proc.), warmińsko-mazurskim (604 proc.) i opolskim (584 proc.). Dla porównania w województwie małopolskim wzrost był ponad dwukrotnie mniejszy (247 proc.), a podkarpackim i świętokrzyskim wynosił odpowiednio 301 proc. i 319 proc. – wylicza Bartosz Turek z Lion’s Banku.

Lubelskie jest pośrodku tej tabeli – w naszym województwie przez 10 lat ceny wzrosły o 426 proc. Według Lion’s Bank obecnie za hektar ziemi w naszym regionie trzeba zapłacić prawie 27 tys. zł.
Podobne wyliczenia ma Agencja Nieruchomości Rolnych. – W 2004 r. hektar ziemi w Lubelskiem kosztował średnio 4134 zł, a w 2014 r. już 16 491 zł, czyli o 399 procent więcej – podaje Jan Antas z oddziału terenowego ANR w Lublinie.

W porównaniu z innymi krajami Unii Europejskiej cena ziemi rolnej w naszym kraju nadal nie jest wygórowana. – Tam ziemia jest przeciętnie 2-3 razy droższa niż nad Wisłą – podkreśla ekspert Lion’s Bank.

Największym zainteresowaniem cieszą się tereny przy asfaltowych drogach. – Taki grunt rolny kupuje się z myślą o przekształceniu go w grunt budowlany – mówi Iwan. I dodaje: – Możliwości zarobku są gigantyczne. Można kupić hektar za 20 tys. zł, przekształcić i sprzedać za 40 tys. zł.

Nie dziwi więc zainteresowanie działkami w podlubelskich gminach. – Widzimy to po liczbie aktów notarialnych. W ciągu roku jest ich ok. 200 – mówi Jacek Anasiewicz, wójt gminy Głusk.

Zakupy last minute

Hossa na ziemię rolną niebawem się skończy. 1 stycznia 2016 roku wejdą w życie nowe przepisy. Grunty orne będzie mógł kupić tylko rolnik, który od 5 lat prowadzi gospodarstwo i posiada już nieruchomość na terenie gminy, w której chciałby kupić ziemię. Na tym nie koniec obostrzeń – prawo pierwokupu dostaną sąsiedzi sprzedającego.

Nowe przepisy mają utrudnić wykupywanie ziemi przez cudzoziemców. Prawo do swobodnych zakupów ziemi w naszym kraju obywatele UE zyskają w maju 2016 r.

Czytaj więcej o: lubelskie rolnictwo grunty
bogusławtyszka
Gość
Gość
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

bogusławtyszka
bogusławtyszka (14 października 2015 o 16:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Proponuję do końca 2015 roku pośpieszyc się z zakupem ziemi rolnej, szczególnie osoby które nie są rolnikami, a mają zamiar tą ziemię odrolnić i się np. na niej pobudować. Podobnie osoby zainteresowane zakupem gruntów w jakimś malowniczym zakątku naszego pięknego kraju np. na Pojezierzu Dobrzyńskim, w okolicach pięknych polskich jezior. Niestety od nowego roku zostaniemy pozbawieni tych możliwości... :(

Rozwiń
Gość
Gość (15 września 2015 o 12:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeżdżę po tym biednym regionie i nie widzę na sprzedaż gruntów rolnych !!! Wszystko to tereny inwestycyjne lub działki budowlane po 5 ha i więcej ...!!! Oj Lubelszczyzno, prostych masz chwilowych dzierżawców ( wszyscy nimi jesteśmy) , po nich przychodzą równie nierozgarnięte pokolenia i tak aż do całkowitego zalesienia ...;-)))
Rozwiń
Gość
Gość (15 września 2015 o 07:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dla chłopa drogi warsztat pracy i tanie produkty-sielanka zsl
Rozwiń
Gość
Gość (14 września 2015 o 21:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ANR jest paserem na usługach złodziejskiej partii chłopskiej PSL. To partia chłopska zatrudnia tam swoich aktywistów. To partia, która ma krew na rękach, odpowiada za poniewierkę wdów i sierot po zamordowanych rolnikach w 1944 i 1945. To ludzie, którzy dorobili się majątków na cudzej krzywdzie!

Rozwiń
Gość
Gość (14 września 2015 o 17:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy redaktor wlasnie wrocil ze zmywaka z Londynu i bardzo szybko zapomnial ojczysty jezyk? Czemu nie mozna bylo napisac : zakupy w ostatniej chwili? O , a moze ten artykul byl skierowany do potencjalnych zagranicznych nabywcow, ktorzy polskiego nie znaja i znac nie beda? Przypominaja mi sie przy okazji wypowiedzi takich " gigantow " dyplomacji jak k. Marcinkiewicz, czy D. Tusk i ich spontaniczne i swobodne przechodzenie na jezyk angielski. Chyba najbardziej pelne euforii okrzyki : "Yes,Yes,Yes!!!" O ja was przepraszam ale mieszkam poza Polska od 30 prawie lat i mowimy albo po polsku ,albo po angielsku,mieszajac otrzymujemy polski BIGOS.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!