wtorek, 24 października 2017 r.

Lubelskie

Chciała sprzedać swoje życie w internecie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 maja 2008, 21:17

Zdesperowana 19-latka z Lubelszczyzny wystawiła na sprzedaż na aukcji internetowej samą siebie. W ten sposób chciała zebrać pieniądze na leczenie.

Młoda dziewczyna zamieściła nietypową ofertę na największym na świecie portalu aukcyjnym amerykańskim eBay.com (w Polsce na podobnych zasadach działa Allegro.pl).

Cena wywoławcza to zaledwie 0,01 dolara. Dziewczyna podpisująca się jako Magdalena twierdzi, że szuka kogoś, kto przekaże jej pieniądze na leczenie otyłości. W zamian jest w stanie dać wszystko. Swoją ofertę zatytułowała "Stwórz nową osobę”.

Dziewczyna twierdzi, że cierpi na zaburzenia hormonalne, które powodują u niej chorobliwą otyłość. Rodzice nie pozwalają jej się leczyć, a ona nie ma pieniędzy na wizyty u lekarza. "Urodziłam się w miejscu, gdzie ludzie są biedni i religijni.

Oczywiście nie wszyscy, ale moi rodzice są. Uważają, że wygląd, ubiór, ciało nie jest ważne. Ważę 100 kg, mam duży nos, brzydką cerę i włosy oraz blizny” - napisała po angielsku na aukcji. Potencjalnego kupca zapewniała, że może iść na operację plastyczną lub wyjechać do innego kraju.

We wtorek udało się nam z nią skontaktować przez e-mail. Nie chciała podać nazwy miejscowości, w której mieszka. - Nie mogę udzielić żadnych konkretnych informacji związanych z miejscem zamieszkania. Gdyby moi rodzice dowiedzieli się o całym przedsięwzięciu, zrobiliby wszystko, żeby uniemożliwić mi dalsze prowadzenie aukcji.

Moja sytuacja rodzinna jest bardzo trudna. Poza tym, wydaje mi się, że nie ma sensu szukać nabywców w Polsce - odpisała nam dziewczyna. Kilkanaście minut później z aukcji zniknęła jej oferta.

Zdaniem psychologów, zachowanie nastolatki jest dramatycznym wołaniem o pomoc. - To szokujące i bardzo niepokojące, bo dla normalnego człowieka życie jest największą wartością, którą chce chronić za wszelką cenę. Jeśli ktoś wystawia je na aukcję internetową i chce je oddać drugiej osobie, to jest to bardzo niebezpieczne - alarmuje psycholog Anna Siudem.

Prawdopodobnie nastolatka chce zwrócić na siebie uwagę. - Jeśli nikt się nią nie zainteresuje, to może się to skończyć tragicznie. Jeśli ktoś podejrzewa, że może chodzić o osobę z jej otoczenia, to niech koniecznie nawiąże z nią kontakt - dodaje Siudem.

Pomoc nastolatce oferuje również znany lubelski lekarz. - Niech się zgłosi, to od razu się nią zajmę. Jak będzie trzeba położymy ją do kliniki. Nie będzie jej to nic kosztowało - zapewnia prof. Jerzy Łopatyński, endokrynolog ze szpitala klinicznego nr 1 w Lublinie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
bywacz
czytelnik
mala
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

bywacz
bywacz (28 maja 2008 o 10:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Znanych jest wiele portali poprzez które "reklamują" się dziewczyny w różnym wieku, szczególnie nastolatki, dodając zdjęcia swoich pięknych i zadbanych kibici i nikt nie komentuje głośno ich zachowania, a czy to nie jest ich jakieś szczególne wołanie o akceptację i zauważenie? czy w takim razie ta chora dziewczyna nie ma prawa chcieć wygladać lepiej i czuć się lepiej? a jezeli internet był jej jedyną szansa na wyrwanie sie z zaścianka, na zaistnienie? A czy badania na leczonych bez ich wiedzy to moralnie dobre? Czemu zabraniać podejmowania takich decyzji świadomie?... Pozdrawiam
Rozwiń
czytelnik
czytelnik (28 maja 2008 o 01:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dziewczyna ma prawo dac takie ogloszenie
szuka pomocy i jesli tylko chce moze to robic przez internet

postawa lekarza owszem sie chwali
ale bez przesady
on jej nic nie sponsoruje, polozy ja do panstowego szpitala za panstwowe pieniazki
czyli za nasze pieniazki
o tylko za to go mozna chwalic ze wezmie ja poza kolejka, bez lapowki!
Rozwiń
mala
mala (28 maja 2008 o 00:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dobry Bożę, jak to przeczytalam, az mnie ciarki przeszly... Dziewczyna jest naprawde zdesperowana, trzeba jej pomoc. Fajna jest reakcja tego lekarza, oby wiecej takich 'ludzkich odruchow' wsrod naszych medykow
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!