sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Choć nie chcieli to dostali - po 1 tys. zł nagrody dla strażaków z OSP

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 września 2010, 16:25

W akcji przeciwpowodziowej brało udział 11,5 tysiąca strażaków ochotników z naszego regionu. Co trzeci dostał dziś po tysiąc złotych rządowej nagrody. Wśród nagrodzonych są też tacy, którzy byli na powodzi przez… kilka godzin.

Czesław Wąsek z Ochotniczej Straży Pożarnej w Pułankowicach k. Kraśnika walczył z powodzią w okolicach Annopola. Wraz z pięcioma kolegami z jednostki pomagał m.in. w noszeniu worków z piachem. Łącznie przez kilka godzin.

– Wykonywaliśmy polecenia dowódcy sztabu. Kazał jechać, to jechaliśmy. Kazał czekać, to czekaliśmy – mówi Wąsek. – Mieliśmy do dyspozycji dużego stara. Nie wszędzie da się takim samochodem dojechać.

Teraz, za udział w akcji przeciwpowodziowej, cała szóstka dostała od rządu po tysiąc zł nagrody.

– Dwie czy trzy godziny na powodzi to powód, żeby dostać nagrodę fundowaną z pieniędzy podatników? – oburza się mieszkaniec Pułankowic, który poinformował nas o sprawie. – Lepiej było przekazać te pieniądze na odbudowę zalanej szkoły czy klubu.

Podobnych przypadków jest więcej. – Mamy mnóstwo interwencji w tej sprawie – przyznaje Marian Starownik, prezes zarządu wojewódzkiego OSP w Lublinie.

– Nikt z biorących udział w akcji powodziowej nie przypuszczał, że będą za to nagrody. Nikt o to nawet nie wnioskował – zaznacza Starownik. – A jeżeli ktoś już wpadł na taki pomysł, mógł zapytać o zdanie strażaków ochotników. Tymczasem wszystko odbyło się z pominięciem OSP. A teraz to my dostaliśmy do zjedzenia taki pasztet.

Decyzję o przyznaniu nagród podjęli premier oraz minister spraw wewnętrznych. Resort poprosił komendy wojewódzkie Państwowej Straży Pożarnej o listy osób do nagrodzenia.

– My przekazaliśmy sprawę do komend powiatowych i miejskich. Tam mieli sporządzić wykazy w porozumieniu z lokalnymi strukturami OSP – mówi kpt. Wojciech Miciuła, rzecznik komendy wojewódzkiej PSP w Lublinie. – Komplet list odesłaliśmy do MSWiA.

Wtedy okazało się, że chętnych jest więcej niż pieniędzy. – Przyszło polecenie, żeby uszczuplić listy – tłumaczy Miciuła. Tak powstała grupa 3156 ochotników i 1283 zawodowców z naszego regionu, którzy mieli być nagrodzeni.

Dlaczego znaleźli się w niej ochotnicy z Pułankowic? – Przesłaliśmy listę wszystkich, którzy brali udział w akcji, z zaznaczeniem liczby dni przy każdym – mówi mł. bryg. mgr Piotr Wojtan, z-ca komendanta PSP w Kraśniku.

– Komendy powiatowe i miejskie miały się konsultować z lokalnymi strukturami OSP. Czy to robiły? Ciężko mi powiedzieć – dodaje kpt. Miciuła.

– Trudno, by ministerstwo wskazywało osoby, które powinny dostać wyróżnienie – ucina Małgorzata Woźniak, rzecznik MSWiA.

– Proponowaliśmy, aby nagrody kierować do poszczególnych jednostek. Albo żeby były proporcjonalne do liczby dni przepracowanych w akcji – mówi kpt. Miciuła. – Ale nie spotkało się to ze zrozumieniem.

– To nagradzanie zrobiła tylko bardzo dużo zła – komentuje Marian Starownik. – Teraz my musimy cierpieć za grzechy, których nie popełniliśmy.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
jack
ja1000
mwe
(36) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jack
jack (29 września 2010 o 19:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
trochę chłopaki zarobili to i tak większość dadzą na wyposażenie świetlic,gdyż diety za udział w akcjach pozostawiają na konto OSP .nie opłacają się zabawy to trzeba szukać kasy ze składek.mój tata jest odważny bo jak się pali to biegnie do pożaru a tata marcina tchórz bo się wówczas chowa do mojej mamy pod pierzynę i tak to jest ze strażakami,zawsze przechlapane.
Rozwiń
ja1000
ja1000 (29 września 2010 o 19:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='lalka' date='29 wrzesień 2010 - 13:53 ' timestamp='1285761214' post='354333']
Tu jest mowa o ochotnikach!!! A ochotnicy nie mają takich przywilejów jak zawodowi. Choć nie popieram naszych lokalnych władz to uważam, że postąpili właściwie dając nagrody ochotnikom. Sama pracowałam jako wolontariuszka wśród powodzian i wiem, że ci strażacy zrobili na prawdę kawał dobrej roboty często pracując cały dzień bez kubka herbaty o kanapce czy czymś innym do jedzenia nie wspominając. Cieszmy się, że często nasi sąsiedzi czy znajomi którzy są ochotnikami będą potrafili rzucić wszystko i przybyć z pomocą każdemu z nas.
[/quote]

a co ty możesz wiedzieć o przywilejach zawodowych,najpierw o nich poczytaj a potem komentuj i wystawiaj wnioski
Rozwiń
mwe
mwe (29 września 2010 o 15:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[size="5"]Strażacy z Pułankowic po tej niby akcji zanim dostali jakąkolwiek kasę mówili, że nawet jednego worka z piaskiem nie wzięli do ręki..tylko pojechali tam na zasadzie "zobaczyć powódź". Zero honoru!!![/size]
Rozwiń
lalka
lalka (29 września 2010 o 13:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='do druha' date='29 wrzesień 2010 - 07:02 ' timestamp='1285736578' post='354115']
ależ się poświeciłeś ze dom na parę dni opuściłeś zamiast na świetlicy HBO ogladać? to jest właśnie buta wszystkich służb mundurowych pojechał na parę dni zostawił rodzinę i wielkie halo ludzie delegacje mają paromiesięczne i zapier..... przywileje służb mundurowych uderzyły już im do głowy zmień pracę jak coś Ci sie niepodoba
[/quote]



Tu jest mowa o ochotnikach!!! A ochotnicy nie mają takich przywilejów jak zawodowi. Choć nie popieram naszych lokalnych władz to uważam, że postąpili właściwie dając nagrody ochotnikom. Sama pracowałam jako wolontariuszka wśród powodzian i wiem, że ci strażacy zrobili na prawdę kawał dobrej roboty często pracując cały dzień bez kubka herbaty o kanapce czy czymś innym do jedzenia nie wspominając. Cieszmy się, że często nasi sąsiedzi czy znajomi którzy są ochotnikami będą potrafili rzucić wszystko i przybyć z pomocą każdemu z nas.
Rozwiń
Kanty
Kanty (29 września 2010 o 12:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trzeba się cieszyć że są jeszcze tacy ludzie jak ci strażacy którzy nie potrafią zarabiać na ludzkiej krzywdzie.
Ci Populistyczni Popaprańce nie zauważają,że ludzie z zalanych terenów szykują się do zimowania w chlewach,stodołach,przyczepach samochodowych. Im POtrzebne są laury gdzie w świałach jupiterów i usłużnych kamer
będą się mogli zaprezentować w wymyślnych kreacjach jak to robi ich "Ikona" Walcowa.Boże coś Polskę stworzył miej ją teraz w opiece bo będzie źle...już jest źle.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (36)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!