poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubelskie

Ciuchów nie oddamy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 kwietnia 2002, 19:35
Autor: Maria Balicka

Stop likwidacji sklepów z tanią odzieżą – wołają plakaty w największej w regionie hurtowni używanej odzieży w świdnickim „Galancie”. Klienci wpisują się na listy Społecznego Komitetu Obrony Sklepów z Tanią Odzieżą. Czy przedsiębiorcom uda się zmienić niekorzystne dla nich prawo?

Tak jest prawie we wszystkich ciuchlandach: hurtownicy i detaliści chcą zebrać co najmniej 100 tys. podpisów, by drogą obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej poprawić restrykcyjną dla nich ustawę o odpadach. Projekt nowego prawa złożą wraz z podpisami w Sejmie.
W obecnym kształcie ustawa zabrania importu tanich, nie segregowanych ubrań, by – jak przekonywali parlamentarzyści – nie gromadzić w kraju odpadów. Zezwolenia na import stracą ważność 30 czerwca. Komitet chce zmienić przepisy, bo jego zdaniem odpady nam nie zagrażają. Są sprzedawane na Zachód na czyściwo (ok. 30 proc. importu); reszta idzie do sklepów – także za granicą. A sortowana odzież jest dla naszych handlowców zbyt droga.
W całym kraju, jak szacują członkowie komitetu, padła już co druga firma tej branży. Zostały najsilniejsze, które sprzedają stare zapasy. – W segregowane u nas ubrania zaopatrują się tanie sklepy w całym kraju – mówi Bogusław Kowalski, właściciel świdnickiego „Galanta”. – Wysyłam je też na Ukrainę, ostatnio kilkanaście ton poszło do Afryki, a odpady jako czyściwo wracają do Niemiec. Nie czynię żadnej szkody środowisku.
– Komu przeszkadza, że mogę ubrać się ładnie za grosze? – pyta Anna Kuzioł z Tarnowa, która przyjechała do Świdnika na zakupy dla całej rodziny. Właśnie wpisała się na listę obrońców sklepu. Za nią kolejni klienci. – Za 100 złotych mam ubrania na wiosnę dla dorosłych i dla dzieci. Gdyby nie ten sklep, do tej pory chodzilibyśmy w bistorach.
W „Galancie” co piąta osoba w marcu straciła pracę. Kowalski twierdzi, że na odprawy zwalnianych pracowników musiał wydać 200 tys. zł. Jeśli protest nie pomoże, wkrótce na bruk pójdzie kilkadziesiąt następnych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!