piątek, 20 października 2017 r.

Lubelskie

Co w restauracjach piszczy?


Czibureki w Jazzve


Nie da się ukryć, że stęskniłem się za jesiennym, energetyczny jedzeniem, które w dodatku dobroczynnie wpływa na chandrę. Pozytywnym przykładem są tu ormiańskie czibureki w Jazzve. Jedną sztuką najedzą się dwie osoby. To potężny pieróg na pół talerza, pieczony w piecu, który kryje w sobie soczyste nadzienie z mięsa, cebuli i przypraw; w tym kolendry.

Anus Chilingaryan, która pełni rolę gospodyni i szefa kuchni, doskonale ogarnia tajniki soczystego nadzienia, po swojemu dobiera przyprawy. Ma też nosa do ostrej pasty, która rozgrzewa żołądek.
Czibureki z Jazzve mogą być świetną gorącą przekąską i wstępem do dalszej uczty, ale z powodu sytości często zastępują pełny obiad.

Zupa z jagnięciny


Jesienna pora prosi się o dobre, rozgrzewające zupy. W restauracji 16 stołów możecie zapolować na zupę grzybową z jagnięciną lubelską, podawaną z pikantnymi uszkami.
Piotr Kwiatosz, szef kuchni, ma słabość do jagnięciny, pochodzącej z hodowli w naszym regionie. Zupa z jagnięciny, będąca ongiś ozdobą staropolskiej kuchni, to jeszcze rzadkość w restauracjach lubelskich. A szkoda, bo smakuje wybornie.

Flaki z Piastowskiej


Czy gdzieś można zjeść prawdziwe flaki, jakie podawano w dawnych GS-owskich restauracjach w czasach PRL-u?
Można.
Polecamy wyprawę do miejscowości Niemce, gdzie mieści się Karczma Piastowska. Stoi obok dawnej GS-owskiej piekarni, gdzie jak dawniej wypieka się znakomity chleb. A flaki są wyśmienite; takie jak trzeba. Nie upiększane, bez zbędnych dodatków, z odrobiną majeranku. Parująca miska gorących flaków z Piastowskiej: na tym skończyć się nie da. Pozycją, którą trzeba obowiązkowo zaliczyć jest rumsztyk z cebulą. Po prostu palce lizać.
(SZ)

Czytaj więcej o: restauracje dania
Gość
Gość
Gość
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (12 października 2015 o 07:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czebureki z mięsem to tradycyjne danie kuchni tatarskiej. To swego rodzaju pierogi smażone na głębokim oleju. Tatar czy Ormianin?????????????????
Rozwiń
Gość
Gość (12 października 2015 o 00:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co w restauracjach piszczy? Reklama pana Sulisza , już niejedna osoba przejechała się na jego rekomendacjach .
Rozwiń
Gość
Gość (11 października 2015 o 22:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ohydne zdjęcie! Niedobrze się robi. CO TO MA BYĆ???

To chyba ulubiony przysmak naszego Waldka Sulisza.  :D

Rozwiń
Gość
Gość (11 października 2015 o 21:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ohydne zdjęcie! Niedobrze się robi. CO TO MA BYĆ???
Rozwiń
Gość
Gość (11 października 2015 o 20:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W Piaskach flaki śmierdziały flakiem, rzygać się chce więcej tam nie zjem
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!