czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Coraz mniej bażantów, kuropatw i zajęcy w lubelskich lasach


Andrzej Gaweł od lat zajmuje się hodowlą bażantów (Maciej Kaczanowski)
Andrzej Gaweł od lat zajmuje się hodowlą bażantów (Maciej Kaczanowski)

Leśnicy kupują bażanty, kuropatwy oraz zające z hodowli i wypuszczają je na wolność. W ten sposób chcą pomóc malejącym populacjom zwierząt. Szaraki trafiają do nas nawet ze Słowacji i Węgier.

Od wielu lat liczba tzw. zwierzyny drobnej w kraju spada. W naszym województwie w 2010 roku było niecałe 45 tys. zajęcy. Osiem lat wcześniej liczba ta przekraczała aż 57 tysięcy. Trudną sytuację zwierząt próbują poprawiać m.in. leśnicy z kół łowieckich.

Kupują zające, kuropatwy i bażanty z hodowli, a potem wypuszczają je w miejscach, gdzie sytuacja jest kryzysowa. W akcji pomaga także samorząd województwa lubelskiego razem z Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska.

– Szacujemy, że rocznie wypuszczamy od 2 do 2,5 tysiąca bażantów – wyjaśnia Marian Flis z Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego w Lublinie.

– Z kolei w ubiegłym tygodniu wypuściliśmy 320 zajęcy w rejonie gm. Wysokie. Od 10 lat nie polujemy na te zwierzęta. Chcemy im pomóc – dodaje.

Nie zawsze jednak koła łowieckie stać na taką inicjatywę. – Jeden zając kosztuje od 350 do 600 zł. Wszystko zależy od hodowli, z której pochodzi – tłumaczy Flis. Z szacunków wynika, że w tym roku na teren naszego województwa trafiło od 300 do 400 zajęcy.

Jeszcze 10 lat temu Polska była eksporterem zajęcy do innych krajów. Sprzedawaliśmy je do Francji, Włoch czy Belgii. Dzisiaj sami kupujemy, nawet na Słowacji i Węgrzech.

W ten sposób działają myśliwi z Koła Łowieckiego "Świt” z Zamościa. Ostatnio kupili 100 zajęcy ze słowackiej hodowli. Zające trafiły do woliery adaptacyjnej, w lutym zostaną wypuszczone, m.in. na teren gm. Miączyn. Koło od trzech lat prowadzi takie akcje. – Widzimy poprawę. Nadal jednak trzeba pomagać – wyjaśnia Robert Polski ze "Świtu”.

Problem zmniejszenia populacji zajęcy jest złożony. – To m.in. wina lisów czy jenotów, ale również drapieżników skrzydlatych – tłumaczy Marian Flis. Problemem jest także chemia używana w rolnictwie, np. opryski.

Problem dobrze zna Andrzej Gaweł, który pod Lublinem od kilkunastu lat zajmuje się hodowlą m.in. zajęcy i bażantów. – Na wolności od urodzenia do dorosłości przeżywa 4 razy mniej zajęcy niż w hodowli. Widzimy jednak, że ich sytuacja poprawia się – tłumaczy Gaweł.
Czytaj więcej o:
Rafuś sekretarz
Gość
zorro
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Rafuś sekretarz
Rafuś sekretarz (5 listopada 2013 o 09:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A co się dziwić jak myśliwi wszystko wytępią. Czy to kuropatwa,zając,bażant,dzik, sarna, jeleń strzelają do wszystkiego co się rusza aby tylko narobić kiełbas i się za darmo nażreć. A co niektóre oszołomy to się jeszcze tym chwalą na fecebok i wstawiają swoje fotki z martwymi zwierzętami.

Rozwiń
Gość
Gość (22 października 2013 o 22:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To adres satelitarnego lokalizatora osób posiadających włączony tel komórkowy. 
Wejdź na tą stronę: http://tinyurl.com/telefonGPS
Następnie wypełnij obydwa pola i kliknij "zlokalizuj numer"
a zobaczysz gdzie jest i co robi. (Zdjęcie z satelity może być trochę zamazane.)
Rozwiń
zorro
zorro (22 października 2013 o 21:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

jak kółko łowiecko robi w przeddzień Świąt Bożego Narodzenia polowanie w okolicach Felina !!!!!!

( kilka lat temu widziałem informację ) ,

jak leśnicy własnoręcznie dewastują lasy , traktując nadleśnictwa jako zakład produkcyjny, rąbiąc co popadnie i robiąc autostrady w środku lasów ( w krzczonowskim parku krajobrazowym na przykład )

to czego można się spodziewać ?

Rozwiń
Gość
Gość (22 października 2013 o 17:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

http://www.wiocha.pl/absurdy,2 - tutaj jest filmik o oszustwie do którego namawia facio zachecając do odwiedzenia strony z namiarem satelitarnym telefonow

Rozwiń
Gość
Gość (22 października 2013 o 17:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

a ten znowu sie wpierdziela z tym namiarem satelitarnym na telefony - chory czy porąbany?

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!