czwartek, 19 października 2017 r.

Lubelskie

Coraz mniej ludzi chodzi w niedziele do kościoła. A jak jest w Lubelskiem?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 lipca 2014, 13:48
Autor: (aa)

Mniej niż 40 procent wiernych w diecezji lubelskiej uczestnicy w niedzielnej mszy - wynika z danych za 2013 r., które opublikował właśnie Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego (ISKK). Jest to proces ogólnopolski.

Prowadząc statystyki Kościół Katolicki posługuje się dwoma wskaźnikami - dominicantes i communicantes. Pierwszy z nich oznacza odsetek wiernych, którzy uczestniczą w niedzielnej mszy, drugi - procent wiernych, którzy przystępują do komunii. Jest to liczone w odniesieniu do osób do tego zobowiązanych.

"Od początku lat '90 obserwuje się z roku na rok niewielki, ale systematyczny, spadek wskaźnika dominicantes - czytamy na stronie internetowej ISKK.

Wynika, z tego że coraz mniej Polaków uczestniczy regularnie w niedzielnej mszy. W ubiegłym roku wskaźnik dominicantes wyniósł 39,1 proc. "Zatem po raz pierwszy od 1980 roku, spadł poniżej 40 procent - czytamy w informacji Instytutu.

"Spadek wskaźnika dominicantes dotyczy niemal równomiernie wszystkich diecezji w Polsce. Oznacza to, że jest to proces ogólnopolski. W ciągu ostatnich 10 lat grupa osób praktykujących regularnie zmniejszyła się o niemal 2 miliony osób”.

W diecezji lubelskiej wskaźnik dominicantes w porównaniu w ogólnopolskiego jest nieco wyższy wynosi 39,7 procent, zaś w diecezji zamojsko-lubaczowskiej wynosi 45 proc. Jeśli chodzi o osoby przystępujące do komunii to w diecezji lubelskiej wskaźnik communicantes wynosi 19,3 proc., zaś diecezji zamojsko-lubaczowskiej - 20,2 proc.

Od ogólnopolskiej normy są wyjątki. - W latach 2008 - 2012 robiliśmy takie wewnętrzne badanie, z którego wynika, że liczba wiernych w naszej parafii wzrosła o 100 procent - mówi ks. Arkadiusz Paśnik, proboszcz parafii pw. św. Michała Archanioła w Lublinie. I dodaje: Według mnie najpierw trzeba dobrą diagnozę środowiska. To trwa co najmniej rok. Pozwoli to określić priorytety i wyjść naprzeciw oczekiwaniom wiernych. Moim zdaniem należy pokazać piękno liturgii - dobrze przygotowanej i przeżytej i być w konfesjonale - to ludzie tego potrzebują.

W 2000 roku odsetek wiernych w diecezji lubelskiej, którzy regularnie uczestniczą w niedzielnej mszy wynosił 44,6 proc., w diecezji zamojsko-lubaczowskiej - 53,8 proc.

Diecezje z najwyższymi i najniższymi wskaźnikami dominicantes i communicantes w 2013 r.

tarnowska - 69 proc, 23,7 proc.
rzeszowska - 64,1 proc., 17,4 proc.
przemyska - 58,8 proc., 16,2

łódzka - 26,5 proc., 11,6 proc.
koszalińsko-kołobrzeska - 25 proc., 10,4 proc.
szczecińsko-kamieńska - 24,3 proc., 10,9 proc.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Kościół
Gość
Kowalski
Stenia Walczykira
(42) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (14 lipca 2014 o 14:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To że ludzie przestają chodzić do kościoła to nie przez sprawę aborcji,metody invitro,pedofilię księży i wiele innych czynników bo to jest tylko wierzchołek góry lodowej bo ludzie muszą sobie znależć jakiś pretekst jako usprawiedliwienie dla samego siebie i zagłuszenie własnego sumienia dlaczego do kościoła przestali chodzić.A powódem niechodzenia do kościoła jest to że Bóg stał sie niemodny i do życia niewygodny czego obawiał się św Jan Paweł II po otworzeniu sie Polski na Zachód Europy bo przecież tam kościoły stoją puste.No i niestety nasz św Jan Paweł II miał racje bo tam najważniejszy jest pieniądz który staje sie dla Polaków "bożkiem".Do kościoła nie chodzi się dla ksiedza ani dla polityki jaka ten kościół prowadzi a dla Boga bo on nie jest winny temu wszystkiemu co sie w kościele dzieje czyż nie?A jak trwoga to do Boga

Tyle, że w tym kościele bożkiem stał się również pieniądz. Wolę więc pomodlić się w lesie. Myślę, że Boga w kościołach już dawno nie ma. 

Rozwiń
Kowalski
Kowalski (14 lipca 2014 o 08:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

 Cyt. "W ciągu ostatnich 10 lat grupa osób praktykujących regularnie zmniejszyła się o niemal 2 miliony osób”.

Po pierwsze ludzie nie chodzą do kościoła bo im sie nie chce. Ale nie chcą się do tego przyznać więc wymyślają, że kler to, że kościół tamto.

Po drugie w kościele usłyszą, że grzeszą, że robią źle więc wolą pójśc do galerii bo tam na każdym kroku specjaliści od marketingu wmawiają, że są mądrzy, dobrzy, dla firmy najważniejsi (pod warunkiem, że co coś tam kupią).

Po trzecie podaje się też, że w ostatnich 10 latach z Polski wyjechało ponad 2 mln osób.

Czyli faktycznie spadek jst dużo mniejszy.

Rozwiń
Stenia Walczykira
Stenia Walczykira (13 lipca 2014 o 16:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

W latach 80-tych kosciół był zupełnie inny od tego dzisiejszego głosił przykazanie miłosci. W latach 90-tych na raty władze na kościołem w Polsce  przejeła i trzyma grupa zwiazana z Radiem Maryja. Dzis zamiast miłości mamy to co mamy czyli nienawisc do blizniego króty ma inne poglądy.

W latach 80-tych kosciół był zupełnie inny od tego dzisiejszego głosił przykazanie miłosci. W latach 90-tych na raty władze na kościołem w Polsce  przejeła i trzyma grupa zwiazana z Radiem Maryja. Dzis zamiast miłości mamy to co mamy czyli nienawisc do blizniego króty ma inne poglądy.

Myślę że to teraz Tuskojeby tak skłóciły ,POróżniły i POdzieliły POlski Naród.

Rozwiń
Marcus
Marcus (13 lipca 2014 o 13:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

W latach 80-tych kosciół był zupełnie inny od tego dzisiejszego głosił przykazanie miłosci. W latach 90-tych na raty władze na kościołem w Polsce  przejeła i trzyma grupa zwiazana z Radiem Maryja. Dzis zamiast miłości mamy to co mamy czyli nienawisc do blizniego króty ma inne poglądy.

Rozwiń
niezrzeszony
niezrzeszony (12 lipca 2014 o 13:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Płytka obrzędowość zdaje się nie przeszkadzać samemu Kościołowi, a ściślej mówiąc Kościołowi Rzymskokatolickiemu.

Liczba wiernych największej grypy wyznaniowej daje jednak argument tym, którzy go potrzebują, że Polska jest katolickim krajem i że płyną z tego określone zobowiązania, jak choćby finansowanie Świątyni Opatrzności albo religia na maturze (no dobrze, jeszcze nie). W tym kontekście "statystyki odwiedzin" to także sprawa wagi państwowej:-).

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (42)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!