piątek, 24 listopada 2017 r.

Lubelskie

Czarny scenariusz służby zdrowia

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 lutego 2003, 18:40

Lubelski ZOZ zalega pielęgniarkom z tytułu niezrealizowanej wypłaty 203 zł ponad 8 mln zł. W chełmskim ZOZ wypłata tych pieniędzy spowodować może likwidację niektórych oddziałów szpitalnych.

- Musimy zapłacić ok. 1200 osobom, byłym i obecnym pracownikom ZOZ - mówi dyrektor Jacek Malmon. - Razem będzie to ok. 8 mln zł. Czy nas na to stać? Nie, bo ZOZ spłaca kredyt. Bez pieniędzy z budżetu nie poradzimy sobie.
Długi puławskiego Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej z tytułu niezrealizowanej ustawy "203” sięgają już ponad 8 mln zł. - Nie mamy żadnych rezerw. Możliwości wprowadzania dalszych oszczędności są ograniczone. Zwolnienia musiałyby się wiązać z likwidacją oddziałów szpitalnych. Nie wykluczam, że staniemy przed taką koniecznością - powiedział Jan Krysa, dyrektor SP ZOZ w Puławach.
Do tej pory puławski SP ZOZ wypłacił swoim pracownikom ustawowy dodatek 203 zł jedynie za trzy miesiące w 2001 roku. Później nie było środków na ten cel.
W wielu placówkach zrodziła się obawa, czy lawinowe roszczenia nie doprowadzą do ich upadku i w konsekwencji do zwolnień. - Na 6 tysięcy pielęgniarek 4 tysiące złożyło pozew do sądu - mówi Maria Olszak-Winiarska, przewodnicząca Zarządu Regionu Ogólnopolskiego Związku Pielęgniarek i Położnych w Lublinie.
- Kalkuluję, czy powinnyśmy upominać się o zaległe pieniądze i stracić pracę, czy zrezygnować, i ją mieć - mówi jedna z pielęgniarek w ZOZ. - Jeśli zespół jest istotnie zadłużony, to po prostu mogą zamknąć naszą przychodnię. Lekarze i dyrektorzy zawsze gdzieś zatrudnienie znajdą, a pielęgniarki 10 lat przed emeryturą nikt nie weźmie.
Podobno w niektórych placówkach służby zdrowia dyrekcje nakłaniają pielęgniarki, by te złożyły pisemną rezygnację z tych pieniędzy? - Nie ma takiej możliwości - wyjaśnia J. Malmon. - To jest część składowa pensji i nie można z niej zrezygnować, musi być wypłacona.
Maria Olszak-Winiarska uważa, że pielęgniarki powinny składać pozew do sądu, choć nie muszą go kierować do komornika. Ale - jak twierdzi - po trzech latach ich roszczenia mogą ulec przedawnieniu. - Koleżanki uwzględniają sytuację w zakładach pracy, ale nie można powiedzieć, że je rozkładają. Uważam, że np. w Lublinie dług ZOZ powinien być rozłożony na wszystkie przychodnie - także na te, które się sprywatyzowały.
Czy zatem grozi likwidacja placówek? - To najczarniejszy scenariusz, ale nie można go zupełnie wykluczyć - stwierdza dyrektor Malmon.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!