Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lubelskie

4 marca 2010 r.
21:00
Edytuj ten wpis

Cztery minuty = życie. Pierwsza pomoc uratowała życie Norbertowi

0 10 A A

Pomoc udzielona w szkole w Lublinie uratowała życie Norbertowi choremu na serce. Jego
rodzice postanowili działać, by nauczyć wszystkich uczniów i nauczycieli udzielania pierwszej pomocy.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
– Jeśli dzięki naszej akcji zostanie uratowane choć jedno życie, to już będzie sukces. Dla mnie jedno uratowane życie, to życie mojego syna – mówi Paweł Reja, ojciec 17-letniego Norberta.

Norbert właśnie przeszedł zabieg wszczepienia urządzenia regulującego pracę serca. Czuje się już dobrze, wczoraj po raz pierwszy wstał ze szpitalnego łóżka. Ale jeszcze niedawno było źle.
– 15 stycznia odwiozłem syna do szkoły. Po 20 minutach otrzymałem telefon, że Norbert jest nieprzytomny – wspomina ojciec.

Chłopiec zasłabł przed wejściem do szkoły. Jego koleżanki, natychmiast zaalarmowały nauczycieli. – Norbertem zajęli się nauczyciele przeszkoleni z pierwszej pomocy, jedna z matek wezwała pogotowie – opowiada Krzysztof Szulej, dyrektor Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 4 w Lublinie. – Chłopiec był już siny. Dzięki akcji reanimacyjnej udało się przywrócić puls.

Nieprzytomnego Norberta zabrała karetka. – Stan chłopca był bardzo ciężki. Minuty zdecydowały o jego życiu. Gdyby nie pierwsza pomoc nie moglibyśmy już nic zrobić – mówi dr Elżbieta Sadurska, ordynator Kliniki Kardiologii Dziecięcej Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie.

Chłopiec został uśpiony farmakologicznie i dopiero po tygodniu wybudzony ze śpiączki. – Różne trudne myśli przychodziły nam w tym czasie do głowy – nie kryje Paweł Reja. – Pojawiła się też myśl, by podziękować tym, którzy udzielili mu pierwszej pomocy. I może zrobić coś więcej dla innych, którzy też mogą znaleźć się w podobnej sytuacji.

Pomysłem na szeroko zakrojoną akcję z zakresu pierwszej pomocy ojciec Norberta podzielił się z dyrektorem szkoły. Okazało się, że ten myślał o takiej samej inicjatywie.

– W naszej szkole jest już 12 nauczycieli przeszkolonych z pierwszej pomocy, dzieci też wiedzą, jak się zachować – mówi dyrektor Szulej. – Chcielibyśmy zachęcić inne szkoły do edukacji w tym zakresie. Stąd pomysł na akcję "Cztery minuty = życie”.

Akcję zorganizowało stowarzyszenie "Nasze orlęta” skupiające rodziców uczniów lubelskich szkół. Skierowana jest do szkół podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. Pierwszy etap, który ruszy w połowie marca, to szkolenia z pierwszej pomocy przedlekarskiej. Następny to konkursy wiedzy i umiejętności praktycznych dostosowane do wieku uczniów. Finał zaplanowano na 1 czerwca.

– To będzie pierwsza edycja, która obejmie szkoły w Lublinie. Chcielibyśmy, by do drugiej włączyły się szkoły z całego regionu – mówi ojciec Norberta.

– Ze szczególną troską obejmuję patronatem tę akcję – zapewnia lubelski kurator oświaty Krzysztof Babisz. – Tym bardziej że mieliśmy przypadki, gdy szkoła nie zainteresowała się należycie uczniem, który potrzebował pomocy. A to przecież chodzi o ludzkie życie.

Komentarze 10

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Gość / 13 marca 2010 o 07:53
Gość napisał:
Myślę, że szkoły poprostu nie są należycie wyposażone w sprzęt do nauki reanimacji by można było uczyć pierwszej pomocy na lekcjach PO. Poza tym czy jest sens rozbijać lekcje z np. reanimacji na pare lekcji? Przecież tego nie da się omówić i nauczyć wszystkich uczniów w ciągu 45minut lekcyjnych.

Uważam, że do tego jak najbardziej potrzebne są tego typu akcje i szkolenia.
Tylko wtedy będzie można należycie nauczyć się jak pomagać ludziom w przypadku zagrozenia życia.

Sądzę iż ta akcja to niebanalny pomysł.

I nie należałoby w żaden sposób obrażać nikogo!

A ja myślę, że marnowany jest czas na zajęciach "po". Od pewnego czasu prowadzone są one z podziałem na grupy(połowa klasy!!!!!!!!!!!!).
Tam należy uczyć uczniów zasad pierwszej pomocy - do bólu!!!!! Tylko, ilu obecnych nauczycieli (w dużej mierze tylko przyuczonych do przedmiotu -po studiach podyplomowych - kilka dodatkowych godzin...) - to potrafi???
Jeden sprzęt w ciągu roku może"obejść" kilka szkół (mniejsze koszty) i może być własnością samorządu, a "fachowców" może wspomóc lekarz.
Ludzkie życie jest najważniejsze, a nie czyjaś wygoda i szkolna fikcja(byle papiery trzymały się kupy)!!!
Uczmy pierwszej pomocy systemowo, a nie akcyjnie.

Bez obrazy kogokolwiek, z szacunkiem do ludzkiego życia....

A ja myślę, że marnowany jest czas na zajęciach "po". Od pewnego czasu prowadzone są one z podziałem na grupy(połowa klasy!!!!!!!!!!!!).
Tam należy uczyć uczniów zasad pierwszej pomocy - do bólu!!!!! Tylko, ilu obecnych nauczycieli (w dużej mierze tylko przyuczonych do przedmiotu -po studiach podyplomowych - kilka dodatkowych godzin...) - to potrafi???
Jeden sprzęt w ciągu roku może"obejść" kilka szkół (mniejsze koszty) i ... rozwiń
Avatar
Gość / 12 marca 2010 o 19:25
Myślę, że szkoły poprostu nie są należycie wyposażone w sprzęt do nauki reanimacji by można było uczyć pierwszej pomocy na lekcjach PO. Poza tym czy jest sens rozbijać lekcje z np. reanimacji na pare lekcji? Przecież tego nie da się omówić i nauczyć wszystkich uczniów w ciągu 45minut lekcyjnych.

Uważam, że do tego jak najbardziej potrzebne są tego typu akcje i szkolenia.
Tylko wtedy będzie można należycie nauczyć się jak pomagać ludziom w przypadku zagrozenia życia.

Sądzę iż ta akcja to niebanalny pomysł.

I nie należałoby w żaden sposób obrażać nikogo!
Myślę, że szkoły poprostu nie są należycie wyposażone w sprzęt do nauki reanimacji by można było uczyć pierwszej pomocy na lekcjach PO. Poza tym czy jest sens rozbijać lekcje z np. reanimacji na pare lekcji? Przecież tego nie da się omówić i nauczyć wszystkich uczniów w ciągu 45minut lekcyjnych.

Uważam, że do tego jak najbardziej potrzebne są tego typu akcje i szkolenia.
Tylko wtedy będzie można należycie nauczyć się jak pomagać ludziom w przypadku zagrozenia życia.

Sądzę iż ta akcja to niebanalny pomysł. rozwiń
Avatar
???? / 12 marca 2010 o 09:02
"W naszej szkole jest już 12 nauczycieli przeszkolonych z pierwszej pomocy, dzieci też wiedzą, jak się zachować – mówi dyrektor Szulej. – Chcielibyśmy zachęcić inne szkoły do edukacji w tym zakresie. Stąd pomysł na akcję "Cztery minuty = życie”."

Od czego są zajęcia PO????? Dlaczego tam tego nie uczy się - teoretycznie i praktycznie ??????
Skutecznie, jak czytania i pisania!!!!
95 % społeczeństwa nie wie jak zachować się w takim przypadku... Gdyby to był priorytet - nauczyć postępowania w nagłym przypadku - byłoby bezpieczniej dla wszystkich.....i 100% kadry szkoły wiedziałoby, co wtedy robić.
Póki co, to tylko lokalna akcja(pozytywna) ale tylko akcja... A system??????????????????

To pytania do obu panów, którzy zrobili sobie "lansika" niejako "przy okazji".
"W naszej szkole jest już 12 nauczycieli przeszkolonych z pierwszej pomocy, dzieci też wiedzą, jak się zachować – mówi dyrektor Szulej. – Chcielibyśmy zachęcić inne szkoły do edukacji w tym zakresie. Stąd pomysł na akcję "Cztery minuty = życie”."

Od czego są zajęcia PO????? Dlaczego tam tego nie uczy się - teoretycznie i praktycznie ??????
Skutecznie, jak czytania i pisania!!!!
95 % społeczeństwa nie wie jak zachować się w takim przypadku... Gdyby to był priorytet - ... rozwiń
Avatar
Krzysztof Szulej / 11 marca 2010 o 09:55
Chciałbym odnieść się do komentarzy "latarki" i "nauczycielki". Nie wiem, o jakich laurach jest mowa. Moja rola w wydarzeniu ograniczyła się do telefonicznego zawiadomienia ojca chłopca o zdarzeniu, a następnie podjęcia się współpracy z p. Reją w zakresie organizacji akcji, którą wymyślił. Myślę, że każdy zgodzi się, że wydarzenia z 15 stycznia pokazały, jak potrzebna jest w szkołach (i nie tylko) edukacja w zakresie pierwszej pomocy. Oczywiście, dla uzupełnienia opisu można podać nazwiska pani, która wezwała pogotowie, uczennic, które zawiadomiły nauczycieli, nauczycieli, którzy natychmiast zjawili się na miejscu i rozpoczęli reanimację, szkolnej intendentki, która zawiadomiła sekretarkę, sekretarki, która zawiadomiła pielęgniarkę, pielęgniarki (wymienionej w komentarzu p. Małgosi) i dentystki, które przybiegły chwilę później i przejęły akcję ratunkową z rąk nauczycieli do chwili przyjazdu pogotowia itd. Każdej z tych osób należy się szacunek i podziękowanie. Liczy się jednak przede wszystkim rezultat i wnioski, jakie wyciągniemy z tego doświadczenia.
Chciałbym odnieść się do komentarzy "latarki" i "nauczycielki". Nie wiem, o jakich laurach jest mowa. Moja rola w wydarzeniu ograniczyła się do telefonicznego zawiadomienia ojca chłopca o zdarzeniu, a następnie podjęcia się współpracy z p. Reją w zakresie organizacji akcji, którą wymyślił. Myślę, że każdy zgodzi się, że wydarzenia z 15 stycznia pokazały, jak potrzebna jest w szkołach (i nie tylko) edukacja w zakresie pierwszej pomocy. Oczywiście, dla uzupełnienia opisu można podać nazwiska pani, która wezwała pogotowie, u... rozwiń
Avatar
świadek / 10 marca 2010 o 18:55
Byłam świadkiem całego wydarzenia. sądzę iż nie należałoby w tej sytuacji nikogo obwiniać. Norbert żyję a to jest najważniejsze. Akcja ratunkowa, reanimacja przebiegły sprawnie, a pogotowie dojechało w dośc nie długim czasie.

Znieczulica jest i będzie.
Ale wypada pamietać, że każdy z nas ma własna głowę i nie warto patrzeć na innych.

Jestem uczniem LO dosć nie dawno w naszej szkole przeprowadzane były kursy pierwszej pomocy, ale i tak wiele osób nie potraktowało tego poważnie. W rzeczywistości ludzie zwyczajnie boją się.


Tego dnia napotkałam się też ze stwierdzeniem 'nie warto, pewnie pijany...' ludzie przechodzili obok...



koleżanka z klasy.
Byłam świadkiem całego wydarzenia. sądzę iż nie należałoby w tej sytuacji nikogo obwiniać. Norbert żyję a to jest najważniejsze. Akcja ratunkowa, reanimacja przebiegły sprawnie, a pogotowie dojechało w dośc nie długim czasie.

Znieczulica jest i będzie.
Ale wypada pamietać, że każdy z nas ma własna głowę i nie warto patrzeć na innych.

Jestem uczniem LO dosć nie dawno w naszej szkole przeprowadzane były kursy pierwszej pomocy, ale i tak wiele osób nie potraktowało tego poważnie. W rzeczywistości ludzie zwyczajni... rozwiń
Avatar
latarka / 8 marca 2010 o 12:47
Jak zwykle derekcja laury bierze na siebie, jakby nie daj Boże chłopiec umarł winny znalazłby się pewnie od razu. Nieładnie że dyrektor szkoły nie wspomniał o prawdziwej Bohaterce, ale u nas to normalne. Pozdrowienia dla Pani Małgorzaty.
Avatar
nauczycielka / 7 marca 2010 o 16:28
chciałam sprostować że pierwszej pomocy udzieliła nasza pielęgniarka pani Małgosia,
o której nie wspomniano w tym artykule; uważam że dzięki jej szybkiej, sprawnej i prawidłowej pomocy wszystko skończyło się dobrze...
Avatar
Betty B. / 5 marca 2010 o 15:08
Pierwsza pomoc? Totalna niewiedza, albo panika i hipokryzja! Człowiek mdleje na ulicy a wszyscy w nogi!
Avatar
Rem. / 5 marca 2010 o 09:53
Uczyć dzieci bo na dorosłych już za późno. Znieczulica to u nas choroba społeczna.
Avatar
~Marcin~ / 5 marca 2010 o 09:31
Powodzenia. Może parę osób dostanie jeszcze jedną szansę, a nie skończy życia na chodniku wśród obojętnych lub bezsilnych przechodniów, czekając godzinę na karetkę.
Avatar
Gość / 13 marca 2010 o 07:53
Gość napisał:
Myślę, że szkoły poprostu nie są należycie wyposażone w sprzęt do nauki reanimacji by można było uczyć pierwszej pomocy na lekcjach PO. Poza tym czy jest sens rozbijać lekcje z np. reanimacji na pare lekcji? Przecież tego nie da się omówić i nauczyć wszystkich uczniów w ciągu 45minut lekcyjnych.

Uważam, że do tego jak najbardziej potrzebne są tego typu akcje i szkolenia.
Tylko wtedy będzie można należycie nauczyć się jak pomagać ludziom w przypadku zagrozenia życia.

Sądzę iż ta akcja to niebanalny pomysł.

I nie należałoby w żaden sposób obrażać nikogo!

A ja myślę, że marnowany jest czas na zajęciach "po". Od pewnego czasu prowadzone są one z podziałem na grupy(połowa klasy!!!!!!!!!!!!).
Tam należy uczyć uczniów zasad pierwszej pomocy - do bólu!!!!! Tylko, ilu obecnych nauczycieli (w dużej mierze tylko przyuczonych do przedmiotu -po studiach podyplomowych - kilka dodatkowych godzin...) - to potrafi???
Jeden sprzęt w ciągu roku może"obejść" kilka szkół (mniejsze koszty) i może być własnością samorządu, a "fachowców" może wspomóc lekarz.
Ludzkie życie jest najważniejsze, a nie czyjaś wygoda i szkolna fikcja(byle papiery trzymały się kupy)!!!
Uczmy pierwszej pomocy systemowo, a nie akcyjnie.

Bez obrazy kogokolwiek, z szacunkiem do ludzkiego życia....

A ja myślę, że marnowany jest czas na zajęciach "po". Od pewnego czasu prowadzone są one z podziałem na grupy(połowa klasy!!!!!!!!!!!!).
Tam należy uczyć uczniów zasad pierwszej pomocy - do bólu!!!!! Tylko, ilu obecnych nauczycieli (w dużej mierze tylko przyuczonych do przedmiotu -po studiach podyplomowych - kilka dodatkowych godzin...) - to potrafi???
Jeden sprzęt w ciągu roku może"obejść" kilka szkół (mniejsze koszty) i ... rozwiń
Avatar
Gość / 12 marca 2010 o 19:25
Myślę, że szkoły poprostu nie są należycie wyposażone w sprzęt do nauki reanimacji by można było uczyć pierwszej pomocy na lekcjach PO. Poza tym czy jest sens rozbijać lekcje z np. reanimacji na pare lekcji? Przecież tego nie da się omówić i nauczyć wszystkich uczniów w ciągu 45minut lekcyjnych.

Uważam, że do tego jak najbardziej potrzebne są tego typu akcje i szkolenia.
Tylko wtedy będzie można należycie nauczyć się jak pomagać ludziom w przypadku zagrozenia życia.

Sądzę iż ta akcja to niebanalny pomysł.

I nie należałoby w żaden sposób obrażać nikogo!
Myślę, że szkoły poprostu nie są należycie wyposażone w sprzęt do nauki reanimacji by można było uczyć pierwszej pomocy na lekcjach PO. Poza tym czy jest sens rozbijać lekcje z np. reanimacji na pare lekcji? Przecież tego nie da się omówić i nauczyć wszystkich uczniów w ciągu 45minut lekcyjnych.

Uważam, że do tego jak najbardziej potrzebne są tego typu akcje i szkolenia.
Tylko wtedy będzie można należycie nauczyć się jak pomagać ludziom w przypadku zagrozenia życia.

Sądzę iż ta akcja to niebanalny pomysł. rozwiń
Avatar
???? / 12 marca 2010 o 09:02
"W naszej szkole jest już 12 nauczycieli przeszkolonych z pierwszej pomocy, dzieci też wiedzą, jak się zachować – mówi dyrektor Szulej. – Chcielibyśmy zachęcić inne szkoły do edukacji w tym zakresie. Stąd pomysł na akcję "Cztery minuty = życie”."

Od czego są zajęcia PO????? Dlaczego tam tego nie uczy się - teoretycznie i praktycznie ??????
Skutecznie, jak czytania i pisania!!!!
95 % społeczeństwa nie wie jak zachować się w takim przypadku... Gdyby to był priorytet - nauczyć postępowania w nagłym przypadku - byłoby bezpieczniej dla wszystkich.....i 100% kadry szkoły wiedziałoby, co wtedy robić.
Póki co, to tylko lokalna akcja(pozytywna) ale tylko akcja... A system??????????????????

To pytania do obu panów, którzy zrobili sobie "lansika" niejako "przy okazji".
"W naszej szkole jest już 12 nauczycieli przeszkolonych z pierwszej pomocy, dzieci też wiedzą, jak się zachować – mówi dyrektor Szulej. – Chcielibyśmy zachęcić inne szkoły do edukacji w tym zakresie. Stąd pomysł na akcję "Cztery minuty = życie”."

Od czego są zajęcia PO????? Dlaczego tam tego nie uczy się - teoretycznie i praktycznie ??????
Skutecznie, jak czytania i pisania!!!!
95 % społeczeństwa nie wie jak zachować się w takim przypadku... Gdyby to był priorytet - ... rozwiń
Avatar
Krzysztof Szulej / 11 marca 2010 o 09:55
Chciałbym odnieść się do komentarzy "latarki" i "nauczycielki". Nie wiem, o jakich laurach jest mowa. Moja rola w wydarzeniu ograniczyła się do telefonicznego zawiadomienia ojca chłopca o zdarzeniu, a następnie podjęcia się współpracy z p. Reją w zakresie organizacji akcji, którą wymyślił. Myślę, że każdy zgodzi się, że wydarzenia z 15 stycznia pokazały, jak potrzebna jest w szkołach (i nie tylko) edukacja w zakresie pierwszej pomocy. Oczywiście, dla uzupełnienia opisu można podać nazwiska pani, która wezwała pogotowie, uczennic, które zawiadomiły nauczycieli, nauczycieli, którzy natychmiast zjawili się na miejscu i rozpoczęli reanimację, szkolnej intendentki, która zawiadomiła sekretarkę, sekretarki, która zawiadomiła pielęgniarkę, pielęgniarki (wymienionej w komentarzu p. Małgosi) i dentystki, które przybiegły chwilę później i przejęły akcję ratunkową z rąk nauczycieli do chwili przyjazdu pogotowia itd. Każdej z tych osób należy się szacunek i podziękowanie. Liczy się jednak przede wszystkim rezultat i wnioski, jakie wyciągniemy z tego doświadczenia.
Chciałbym odnieść się do komentarzy "latarki" i "nauczycielki". Nie wiem, o jakich laurach jest mowa. Moja rola w wydarzeniu ograniczyła się do telefonicznego zawiadomienia ojca chłopca o zdarzeniu, a następnie podjęcia się współpracy z p. Reją w zakresie organizacji akcji, którą wymyślił. Myślę, że każdy zgodzi się, że wydarzenia z 15 stycznia pokazały, jak potrzebna jest w szkołach (i nie tylko) edukacja w zakresie pierwszej pomocy. Oczywiście, dla uzupełnienia opisu można podać nazwiska pani, która wezwała pogotowie, u... rozwiń
Avatar
świadek / 10 marca 2010 o 18:55
Byłam świadkiem całego wydarzenia. sądzę iż nie należałoby w tej sytuacji nikogo obwiniać. Norbert żyję a to jest najważniejsze. Akcja ratunkowa, reanimacja przebiegły sprawnie, a pogotowie dojechało w dośc nie długim czasie.

Znieczulica jest i będzie.
Ale wypada pamietać, że każdy z nas ma własna głowę i nie warto patrzeć na innych.

Jestem uczniem LO dosć nie dawno w naszej szkole przeprowadzane były kursy pierwszej pomocy, ale i tak wiele osób nie potraktowało tego poważnie. W rzeczywistości ludzie zwyczajnie boją się.


Tego dnia napotkałam się też ze stwierdzeniem 'nie warto, pewnie pijany...' ludzie przechodzili obok...



koleżanka z klasy.
Byłam świadkiem całego wydarzenia. sądzę iż nie należałoby w tej sytuacji nikogo obwiniać. Norbert żyję a to jest najważniejsze. Akcja ratunkowa, reanimacja przebiegły sprawnie, a pogotowie dojechało w dośc nie długim czasie.

Znieczulica jest i będzie.
Ale wypada pamietać, że każdy z nas ma własna głowę i nie warto patrzeć na innych.

Jestem uczniem LO dosć nie dawno w naszej szkole przeprowadzane były kursy pierwszej pomocy, ale i tak wiele osób nie potraktowało tego poważnie. W rzeczywistości ludzie zwyczajni... rozwiń
Avatar
latarka / 8 marca 2010 o 12:47
Jak zwykle derekcja laury bierze na siebie, jakby nie daj Boże chłopiec umarł winny znalazłby się pewnie od razu. Nieładnie że dyrektor szkoły nie wspomniał o prawdziwej Bohaterce, ale u nas to normalne. Pozdrowienia dla Pani Małgorzaty.
Avatar
nauczycielka / 7 marca 2010 o 16:28
chciałam sprostować że pierwszej pomocy udzieliła nasza pielęgniarka pani Małgosia,
o której nie wspomniano w tym artykule; uważam że dzięki jej szybkiej, sprawnej i prawidłowej pomocy wszystko skończyło się dobrze...
Avatar
Betty B. / 5 marca 2010 o 15:08
Pierwsza pomoc? Totalna niewiedza, albo panika i hipokryzja! Człowiek mdleje na ulicy a wszyscy w nogi!
Avatar
Rem. / 5 marca 2010 o 09:53
Uczyć dzieci bo na dorosłych już za późno. Znieczulica to u nas choroba społeczna.
Avatar
~Marcin~ / 5 marca 2010 o 09:31
Powodzenia. Może parę osób dostanie jeszcze jedną szansę, a nie skończy życia na chodniku wśród obojętnych lub bezsilnych przechodniów, czekając godzinę na karetkę.
Zobacz wszystkie komentarze 10

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

MUNDIAL 2018. Brazylia – Szwajcaria 1:1. Kolejna niespodzianka

MUNDIAL 2018. Brazylia – Szwajcaria 1:1. Kolejna niespodzianka 1 0

MUNDIAL 2018 W drugim meczu grupy E Brazylia, uznawana przez wielu za głównego kandydata do złota zaledwie zremisowała ze Szwajcarią. Tym samym po pierwszej serii gier na prowadzeniu są Serbowie

Lotnisko Lublin cieszy się z nowego połączenia. Niestety są też złe wiadomości
galeria

Lotnisko Lublin cieszy się z nowego połączenia. Niestety są też złe wiadomości 14 15

W piątek o godz. 12.15 (10 minut przed czasem) w Świdniku wylądował samolot z Kijowa. Ze 120 osób na pokładzie, 80 to uczestnicy oficjalnej delegacji, w której znaleźli się przedstawiciele przewoźnika, portów lotniczych, ukraińscy parlamentarzyści oraz dziennikarze. Zanim odleciał z powrotem do Kijowa, samolot linii Bravo Airways wykonał połączenie do Chersonia i z powrotem

Zalew Zemborzycki: Na wiatę trzeba jeszcze poczekać

Zalew Zemborzycki: Na wiatę trzeba jeszcze poczekać 0 1

Na wiatę dla rowerzystów i morsów w pobliżu zapory Zalewu Zemborzyckiego poczekamy nawet do przyszłego roku. Przyznaje to oficjalnie Ratusz.

IPN rozdał krzyże. Ale nie wszyscy je przyjęli [zdjęcia]
galeria

IPN rozdał krzyże. Ale nie wszyscy je przyjęli [zdjęcia] 0 5

Krzyże Wolności i Solidarności odebrali w piątek zasłużeni działacze opozycji demokratycznej. Cztery odznaczenia przyznano pośmiertnie.

Szybkie zakupy lubelskich policjantów. Zastrzeżenia do przetargu na radiowozy

Szybkie zakupy lubelskich policjantów. Zastrzeżenia do przetargu na radiowozy 4 3

Instytucje publiczne coraz częściej robią zakupy bez przetargów. Najwyższa Izba Kontroli ma zastrzeżenia m.in. do lubelskiej prokuratury i policji, która w ekspresowym tempie kupowała nowe radiowozy

Baraże o awans do CLJ: wygrane BKS Lublin i AMSPN Hetmana

Baraże o awans do CLJ: wygrane BKS Lublin i AMSPN Hetmana 16 2

Świetny występ podopiecznych trenerów: Marcina Zakrzewskiego i Jakuba Lewkowicza. BKS ograł w pierwszym meczu o awans do Centralnej Ligi Juniorów młodszych. Stal Stalowa Wola aż 4:0. Awans jest blisko

Huczwa  – Unia 2:4. Grała zamojska klasa okręgowa

Huczwa – Unia 2:4. Grała zamojska klasa okręgowa 3 0

ZAMOJSKA KLASA OKRĘGOWA W ostatnim, prestiżowym meczu tego sezonu Unia Hrubieszów pokonała Huczwę Tyszowce 4:2. Wygrana zespołu trenera Dariusza Herbina daje mu jedynie prestiż bo i tak pierwsze miejsce w tabeli zajmuje zespół z Tyszowiec

Tłumy na EkoPikniku rodzinnym nad Zalewem Zemborzyckim [zdjęcia]
galeria

Tłumy na EkoPikniku rodzinnym nad Zalewem Zemborzyckim [zdjęcia] 0 1

Nad Zalewem Zemborzyckim odbył się w niedzielę EkoPiknik Rodzinny

Nowe trolejbusy zawiozą mieszkańców Lublina. Można je było obejrzeć [zdjęcia]
galeria

Nowe trolejbusy zawiozą mieszkańców Lublina. Można je było obejrzeć [zdjęcia] 0 3

Na placu Zamkowym po raz pierwszy można było się w niedzielę przywitać z nowymi przegubowymi trolejbusami, które już niedługo będą wozić nas po Lublinie.

MUNDIAL 2018. Niemcy – Meksyk 0:1. Sensacja na Łużnikach!

MUNDIAL 2018. Niemcy – Meksyk 0:1. Sensacja na Łużnikach! 0 0

MUNDIAL 2018 Niemcy, obrońcy mistrzowskiego tytułu przegrali 0:1 z Meksykiem, a jedynego gola w tym spotkaniu zdobył w 35 minucie Hirving Lozano

Rolnik wygrał nowy ciągnik Ursus. "Myślałem, że to żart"
galeria

Rolnik wygrał nowy ciągnik Ursus. "Myślałem, że to żart" 59 1

To super maszyna – stwierdził Sebastian Krzyśpiak po tym jak zasiadł za kierownicą nowego Ursusa C-380. Pojazd warty ponad 130 tys. zł to główna nagroda w loterii puławskich Azotów i lubelskiego producenta ciągników.

Przebudowa deptaka w Lublinie. Znaleziono ludzkie szczątki i ciekawe przedmioty
galeria
film

Przebudowa deptaka w Lublinie. Znaleziono ludzkie szczątki i ciekawe przedmioty 54 9

W tym tygodniu zacznie się na deptaku sadzenie drzewek oraz montaż małej architektury i latarni – zapowiada Ratusz. W poniedziałek ma pokazać to, co odkryli archeolodzy na placu budowy. Jednym z odkryć jest odkopany w czwartek kolejny szkielet

Pogrom w Krakowie. Speed Car Motor Lublin wciąż niepokonany

Pogrom w Krakowie. Speed Car Motor Lublin wciąż niepokonany 6 2

NICE I liga żużlowa Speed Car Motor Lublin odniósł kolejne zwycięstwo. Tym razem liderzy rozgrywek rozgromili w Krakowie miejscową Arge Wanda Speedway. Komplet punktów zdobył Andreas Jonsson

Ryki: Otwarte Strefy Aktywności w trzech miejscowościach

Ryki: Otwarte Strefy Aktywności w trzech miejscowościach 0 0

Plenerowe siłownie, place zabaw, miejsca do relaksu i gier – tzw. Otwarte Strefy Aktywności pojawią się w trzech miejscowościach w gminie

Gmina Puławy: Wójt z absolutorium

Gmina Puławy: Wójt z absolutorium 10 1

Wójt Krzysztof Brzeziński podczas ostatniej sesji otrzymał od rady absolutorium. Przeciwko jego udzieleniu zagłosowały trzy osoby z opozycji

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Uwaga czytelniku!
Nie teraz Przeczytaj i wyraź zgodę

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.