poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lubelskie

Darmowe podręczniki rozpadają się dzieciom w rękach. Miały wystarczyć na trzy lata

Dodano: 30 lipca 2015, 06:45

Fot. AS
Fot. AS

Po pierwszym roku używania „Nasz Elementarz” dosłownie sypie się w rękach. Do tej pory lubelskie kuratorium wymieniło już blisko 1,5 tys. książek

Ministerstwo Edukacji Narodowej szacowało, że bezpłatne książki posłużą trzem rocznikom uczniów. Dziś wiadomo, że wiele z nich trafi do kosza już po pierwszym roku używania. – W całej Polsce wymienić trzeba będzie około 5 procent książek – przyznaje minister Joanna Kluzik-Rostkowska.

– Do tej pory wymieniliśmy już 1018 sztuk pierwszej części podręcznika dla klas pierwszych, 243 części drugiej, 55 części trzeciej i 13 części czwartej – wylicza Jolanta Misiak, p.o. dyrektora wydziału wspierania rozwoju edukacji Kuratorium Oświaty w Lublinie. – Porwane czy poplamione książki wciąż leżą u nas w kuratorium. Na razie nie ma decyzji, co z nimi zrobić. Najprawdopodobniej trafią na makulaturę.

Dlaczego zdecydowana większość niezdatnych do dalszego użytkowania książek to część pierwsza podręcznika? Misiak nie ma wątpliwości – książki są źle zszyte. Podręcznik dosłownie rozpada się dzieciom w rękach. – Bardzo szybko jednak dyrektorzy szkół stworzyli patent na jego ratowanie. Po prostu zszywają książki w innych miejscach i dzieci wciąż mogą z nich korzystać – zdradza urzędniczka.

– Rzeczywiście książki zszywały zarówno wychowawczynie dzieci, jak też ich rodzice. Niektóre w wielu miejscach i to po kilka razy. W większości takie właśnie podręczniki trafią we wrześniu do kolejnej grupy pierwszoklasistów. Domyślamy się, że dzieci mogą być rozczarowane stanem książek. Spodziewamy się wtedy dużej fali wymiany – usłyszeliśmy w jednej z lubelskich podstawówek. Dyrektorka prosi o niepodawanie numeru szkoły. Nie chce krytykować ministerialnych książek.

Rodzice dziecka, którezniszczy elementarz, ale także ci, którzy będą chcieli dla swoich dzieci nową książkę będą musieli zapłacić. Każda z czterech części podręcznika kosztuje 4,35 zł.

Książki za darmo

W roku szkolnym 2015/2016 darmowe podręczniki otrzymają uczniowie klas I, II i IV szkół podstawowych oraz pierwszych klas gimnazjum. W województwie lubelskim na ten cel przeznaczonych zostanie 14 mln zł. Rodzice uczniów będą musieli zapłacić wyłącznie za podręczniki do zajęć nieobowiązkowych, czyli np. religii lub drugiego języka obcego.

Zgodnie z reformą w roku szkolnym 2017/2018 darmowe podręczniki i ćwiczenia otrzymają już wszyscy uczniowie szkół podstawowych i gimnazjów

Gość
Gość
Gość
(31) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (8 sierpnia 2015 o 18:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Bezpłatność dla rodziców 6-latków nie jest równoznaczna z tym, że podręcznik nic nie kosztował. Oczywiście też bym płakał, gdyby ktoś psuł mi rynek. Ale teraz już tak jest ,że normą jest zmiana warunków prowadzenia interesu. Księgarze muszą poszukać biznesu na czym innym niż goleniu rodziców 6-latków.

Rozwiń
Gość
Gość (8 sierpnia 2015 o 13:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dzien dobry ! Chcialbym sie dowiedziec ktora drukarnia wydala ten podrecznik - ZA DARMO = wg definicji - nie odplatnie w zadnej formie. Mial bym pare zlecen. Chetnie nawize rowniez wspolprace z autorami DARMOWEGO podrecznika, milo ze sa w Polsce tego typu altruisci. Naprawde jestem pod wrazeniem ze drukaze, autozy, korekta, posrednicy,hurtownie, transport i magazyny. Cala masa ludzi ktora uczestniczyla w tym projekcie - ZA DARMO !! co prawda wspomniana kwota - 14 mln zl tylko w wojewodztwie lubelskim mola by sugerowac ze podrecznik nie jest DARMOWY, ale to z pewnoscia takie jakies kwoty ktore tam wynikaja z takich roznych spraw. masakra .
Rozwiń
Gość
Gość (8 sierpnia 2015 o 13:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Proste księgarnie straciły kosztem jednego producenta

Zyskali rodzice 6 latków, których dzieci wcześniej staną się płatnikami wszystkich podatków i będą pracować na czyjeś emerytury. Pozostali  rodzice uczniów i właściciele księgarń szczękają zębami...z wściekłości

Inną sprawą jest jakość podręczników. I nie tylko chodzi mi o papier i klej.

Rozwiń
Gość
Gość (7 sierpnia 2015 o 22:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wszystko co "darmowe" MUSI być droższe i dużo niższej jakości. Wszystko!
Rozwiń
Gość
Gość (7 sierpnia 2015 o 19:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Proszę przestać używać sformułowania "darmowe podręczniki", bo jeszcze ludzie w to uwierzą.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (31)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!