piątek, 9 grudnia 2016 r.

Lubelskie

Degradacja lubartowskich ortopedów

Dodano: 27 marca 2003, 11:50

Przekształcenie oddziału urazowo-ortopedycznego w część oddziału chirurgicznego może mieć fatalne skutki dla zdrowia pacjentów - alarmują lubartowscy ortopedzi. Marek Wójtowicz, dyrektor ZOZ twierdzi, że to tylko zmiana administracyjna.
- Po połączeniu oddziałów ortopedycznych i chirurgicznych ilość powikłań infekcyjnych może drastycznie wzrosnąć - ostrzega Tomasz Mazurkiewicz, konsultant wojewódzki ds. ortopedii i traumatologii.
Przekształcenie oddziału ortopedii w pododdział i część oddziału chirurgicznego zakłada program restrukturyzacji lubartowskiego ZOZ. - To są działania, które mają doprowadzić do zmniejszenia kosztów przy nie zmniejszonej dostępności i jakości usług medycznych - tłumaczy Kazimierz Sysiak, członek zarządu lubartowskiego powiatu, który odpowiada za służbę zdrowia.
Według Sysiaka dzięki przekształceniu ortopedii, zamiast dwóch dyżurów lekarskich na dwóch oddziałach, pełniony będzie tylko jeden, co ma przynieść ponad 100 tys. zł oszczędności rocznie. Z danych ZOZ wynika, że ortopedyczny pion szpitala przynosi straty. W ub. roku ponad 230 tys. zł.
Z takimi wyliczeniami nie zgadza się Jerzy Kowalik, ordynator ortopedii. - Prowadzony system rozliczeń nie uwzględnia rzeczywistych kosztów. Przypuszczam, że ortopedia nie jest deficytowa, ale obecnie nikt tego nie wyliczył.
Ortopedzi alarmują, że przekształcenia mogą się źle skończyć dla pacjentów. Lekarze tej specjalności nie chcą pełnić dyżurów w ambulatorium chirurgicznym w izbie przyjęć. - Ortopeda nie jest w stanie zająć się urazami brzucha czy głowy - tłumaczą. A to oznacza, że w nocy szpital będzie pozbawiony opieki ortopedycznej.
Dyrektor Wójtowicz uważa, że chorzy będą mieć zapewnioną właściwą opiekę. - Nasi chirurdzy są przygotowani do tego, żeby na dyżurach zająć się pacjentami z urazami ortopedycznymi. W razie nagłej nocnej potrzeby, co zdarza się kilka razy w roku, ortopeda będzie wezwany telefonicznie.
T. Mazurkiewicz zapowiada, że będzie przekonywał dyrektora Wójtowicza, żeby ortopedia została oddziałem. - Przekształcenie to nie tylko zmiana szyldu, ale również wiąże się ze zmniejszeniem zakresu świadczonych usług ortopedycznych - mówi.
Dyrektora Wójtowicza to nie przekonuje. - Zabiegi, o których ograniczeniu pisze do mnie wojewódzki konsultant i tak nie były u nas nigdy wykonywane.
Konflikt w lubartowskim szpitalu narasta, zwłaszcza
że niektórzy przekształcenie ortopedii sprowadzają do personalnych niesnasek pomiędzy dyrektorem a ordynatorem. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO