czwartek, 19 października 2017 r.

Lubelskie

Do Francji, wio!

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 stycznia 2005, 22:03
Autor: Ewa Dziadosz

Czegoś takiego jeszcze nie było. Z Bychawy, wyruszy wozem konnym, polsko-francuska wyprawa, która po 17 tygodniach dotrze do francuskiego La Chapelle. Majowym „Marszem ku sercu Europy” żyje cała lubelska gmina.

Współpraca Bychawy i francuskiego miasteczka trwa od stanu wojennego. Polacy wyjeżdżą co roku do zagranicznych przyjaciół. A oni przyjeżdżają do nich. Uczniowie Gimnazjum nr 1 już przygotowują się do kwietniowego przyjazdu rówieśników. Jednak o wiele większe emocje budzi w gminie majowy „Marsz ku sercu Europy”. To dopiero będzie wydarzenie. Najpierw goście z Francji przyjadą do Bychawy. Stąd, w polsko-francuskim korowodzie, wyruszą w powrotną drogę. Powrót będzie oryginalny. Pojadą zadaszonym wozem konnym. To pomysł Francuzów, którzy uznali, że koń ciągnący bryczkę najlepiej będzie symbolizował polską tradycję.
– Myśleliśmy, że to oni przyjadą konno do nas – śmieje się Monika Głazik, odpowiedzialna za promocję Bychawy. – Nasi francuscy przyjaciele przekonali nas jednak, że to oni są sercem Europy. I że do nich powinniśmy zmierzać.
Inicjator konnej podróży Jean-Paul Minier, od lat gości w swoim domu mieszkańców Bychawy. Często też przyjeżdża na Lubelszczyznę. Podczas ostatniej wizyty wybrał konia, który wyruszy w drogę do Francji. – A później zostanie na stałe w La Chapelle – planuje Jean-Paul. – Będzie nam służył w imprezach kulturalnych i festynach.
Konia sprzedał Dariusz Rachwał z Woli Gałęzowskiej. Do maja zwierzę będzie w gospodarstwie pana Dariusza.
– Jest młody – zachwala Dariusz Rachwał. – Na pewno podoła w drodze. Umie chodzić w zaprzęgu. Ale i pod siodłem również.
Aby zachować siły, koń potrzebuje dziennie około 6 kg owsa, trochę siana, paszy i wodę. Takiej ilości prowiantu nie uda się zabrać w drogę. Trzeba będzie uzupełniać zapasy w drodze.
Obecnie, najważniejszą sprawą jest znalezienie wykonawcy furgonu. Na razie polska strona ogląda przesłane przez Francuzów projekty zaprzęgu, zastanawiając się, gdzie złożyć zamówienie na jego wykonanie. Trzeba też rozplanować przedsięwzięcie oraz zdobyć wymagane zgody odpowiednich służb publicznych.

Jak pojedzie zaprzęg


Trasa wiedzie przez małe wioski, z dala od głównych dróg. Podzielono ją na 17 tygodniowych etapów, liczących średnio 160 km. W Polsce postoje przewidziano w Iwaniskach, Koniecpolu, Turawie i Srebrnej Górze. Dalej trasa wiedzie przez Czechy i Niemcy, aż do położonego nad rzeką Erdre – La Chapelle. Organizatorzy liczą na sponsorów, którzy zechcą dofinansować ich projekt i dołączyć do wyprawy
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!