niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Dramat w rodzinie zastępczej. Opiekun powiesił się po śmierci 2-letniego dziecka

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 lutego 2014, 11:00
Autor: (jsz)

Tragedia w rodzinie zastępczej w Rudce Kozłowieckiej w gminie Niemce. Zmarło jedno z przebywających tam dzieci. Nie żyje również jego opiekun. Powiesił się po śmierci chłopca.

Dramat rozegrał się w piątek rano. Do prokuratury dotarła wówczas informacja o śmierci dwulatka, przebywającego w rodzinie zastępczej. Chłopiec był tam od maja ubiegłego roku. - W czwartek wieczorem miał 38 stopni gorączki, więc opiekunka podała mu paracetamol - relacjonuje Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. - Wówczas temperatura miała spaść. Nie pojawiły się inne, niepokojące objawy. Z relacji kobiety wynika, że w piątek rano zorientowała się, że chłopiec nie żyje. Wstępne wyniki sekcji zwłok dziecka mówią o śródmiąższowym zapaleniu płuc. Na wieść o śmierci chłopca, jego opiekun popełnił samobójstwo. Powiesił się w pobliżu domu. Śledczy prowadzą w tej sprawie dwa postępowania. - Pierwsze dotyczy narażenia na niebezpieczeństwo zdrowia i życia dziecka - wyjaśnia Syk-Jankowska. - Sprawdzimy, czy miało zapewnione odpowiednie warunki i odpowiednio się nim opiekowano. Drugie postępowanie ma wyjaśnić, czy ktoś nie namawiał tymczasowego opiekuna do popełnienia samobójstwa. Na środę zaplanowano sekcje zwłok mężczyzny. Rodzina, w której doszło do tragedii jest zawodową rodziną zastępczą. Pełni też funkcję pogotowia opiekuńczego. Para miała pod opieką własną córkę i troje dzieci w wieku od roku do trzech lat. Zmarły dwulatek trafił do Rudki Kozłowieckiej, bo jego biologicznym rodzicom ograniczono prawa rodzicielskie. Byli niewydolni wychowawczo.
  Edytuj ten wpis
Gość
misio yogi
Anita
(63) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (5 marca 2014 o 08:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Lecz się, kobieto, na nogi, bo na głowę zdecydowanie za późno! Jeśli brak pieniędzy, to z pewnością nie w rodzinach zastępczych! Jacy lekarze? Najpierw dziecko powinno do nich trafić! Żal!

A to że nie trafia,lub trafia za póżno to nie wina TUSKA ??  O czym ty człowieku zacofany piszesz ?? Dlaczego Tusk i komuchy tak walczą o tego nieudacznika Arłukowicza ?? dawno  POwinien POlecieć, Wszystko wina Tuska,on już nic nie może,nie ma fachowców,nie ma odpowiedniego zaplecza i brakło siły perswazji.

Rozwiń
misio yogi
misio yogi (2 marca 2014 o 20:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tusk,Tusk,Tusk,czytaj ze zrozumieniem,nie ma kasy na służbę zdrowia, na opiekę socjalną bo kradną i afery robią i dalej przyczyny nie widzisz ? a to że lekarzy się nie rozlicza za błędy lekarskie to czyja wina ? Tuska czy może Putina ??? otwórz oczy bo umrzesz i dalej będziesz taka przymulona.

Lecz się, kobieto, na nogi, bo na głowę zdecydowanie za późno! Jeśli brak pieniędzy, to z pewnością nie w rodzinach zastępczych! Jacy lekarze? Najpierw dziecko powinno do nich trafić! Żal!

Rozwiń
Anita
Anita (2 marca 2014 o 08:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dramat to faktycznie, ale głównie tego małego dziecka, które już po urodzeniu zostało skazane przez swoja matkę na gorszy los, Matka wybrała alkohol. Gdy wydawało się, że dziecko dostało od losu drugą szansę chyba znowu ktoś zawiódł. Na śródmiąższowe zapalenie płuc nie umiera się w ciągu jednej nocy, jest to choroba długo się rozwijająca, dająca objawy kaszlu, gorączki itp. Gdyby był odpowiednia diagnoza, leczenie być może nie byłoby tej tragedii...

Rozwiń
paprykarz z Łodzi
paprykarz z Łodzi (1 marca 2014 o 08:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

TUSKU jak żyć w tym dzikim kraju ?????

Rozwiń
lola
lola (28 lutego 2014 o 22:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

straszna tragedia. ale jak można zostawić tak chore dziecko bez opieki na noc. Gorącza po podaniu leku wraca zwykle po 3 godzinach. Nie wiem jaka to rodzina, ale są rodziny zastępcze dla których liczy się tylko kasa, a ta jest nie mała bo nawet z 1,5 tys. na dziecko. I jeszcze jedno nikt specjalnie nie sprawdza takich rodzin, owszem przychodzą panie z mopsku ale zwykle to niewykwalifikowane babory, które prace dostały po znajmości. Bo kto widział w urzędzie rzetelnie przeprowadzony konkurs na tak odpowiedzialne stanowisko pracy. Dlatego mamy takie dramaty...

no tylko zeby zostac taka rodzina zastępczą czy pogotowiem trzeba przejść odpowiednie kursy i testy psychologiczne, a kazda rodzina jest potem regularnie sprawdzana przez placówki do których należa a nie przez panie z mopsu

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (63)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!