sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Dramatyczny rok dla sadowników

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 sierpnia 2008, 19:25

Pieniądze, które sadownicy z naszego regionu dostają w punktach skupu, nawet w połowie nie pokrywają ponoszonych kosztów.

Kilkanaście tysięcy producentów może się znaleźć na skraju bankructwa. - Tylko patrzeć, jak banki nas zlicytują!

Marek Figura z Karmanowic koło Nałęczowa na 10 hektarach uprawia jeżyny i wiśnie. To jedyne źródło utrzymania całej jego rodziny. - Co z tego, że w tym roku obrodziły, skoro straty idą już w tysiące złotych - załamuje ręce.

- Za kilogram jeżyn w skupie płacą nam 1,50 zł. A same koszty produkcji to co najmniej 2,50 zł. Przecież to się nie opłaci zbierać. Nie wiem, co robić: zwijać gospodarkę, czy czekać na jakiś cud?

Ale w cud rolnicy z naszego regionu nie wierzą. Po producentach wiśni i jeżyn liczenie strat rozpoczęli właściciele sadów jabłkowych. Niektóre przetwórnie rozpoczęły skupowanie jabłek przemysłowych, proponując cenę... 6 groszy za kilogram. Najwyższa cena, na jaką mogą liczyć sadownicy, to ok. 12 gr.

- Miesięcznie spłacam ponad 2 tys. zł kredytu. Wziąłem go, żeby się rozwijać, kupić maszyny. Ale jak tak dalej pójdzie, to mnie zlicytują i chyba przyjdzie się powiesić - mówi rolnik spod Buchałowic (gmina Kurów).

Podobne głosy słychać od Kraśnika, przez Opole Lubelskie, po Annopol. - Za jeżyny płacą nam 1,40 zł, a za wiśnie 35 groszy - wylicza Iwona Pawłocik, która w Drzewcach na 3 hektarach uprawia jeżyny. - Najgorsze, że niektóre chłodnie już w ogóle nic nie chcą brać owoców. Jeśli nie będzie zbytu, nie przetrwamy tego dramatu!

W chłodni "Mart” w Klementowicach za kilogram jeżyn płacą 1,50. - Ale wiśni już nie bierzemy - usłyszeliśmy w skupie.

W lubelskiej Izbie Rolniczej problem jest świetnie znany. - Ale nie jesteśmy w stanie nic zrobić - mówi Jacek Piasecki z IR. - Jest wolny rynek, firmy przetwórcze mają prawo ustalać ceny. Możemy tylko podejrzewać, że np. się zmówili, żeby odbić sobie poprzednie gorsze dla nich lata. Ale udowodnić tego nie sposób.

- Pozostaje tylko nadzieja, że skup innych owoców zrekompensuje straty na wiśniach i jeżynach - mówi Tomasz Solis, wiceprezes Związku Sadowników RP. - Ale to nic pewnego, bo skup jabłek przemysłowych zaczął się rzeczywiście od niskich cen. Jeśli tak dalej pójdzie, będzie naprawdę dramatycznie.

- Oni są teraz w dużym kłopocie - przyznaje Solis. - W przyszłym tygodniu będę w tej sprawie rozmawiał w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Warszawie.

(greg)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
wynik
wynik
yeti
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

wynik
wynik (8 września 2008 o 20:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
yeti napisał:
i co wynikło z tych rozmów w ministerstwie? nic!!!! ceny dalej spadają! a rolnik jak był bity tak jest dalej!


ten co ukradł najgłośniej krzyczy łapać złodzieja. Oni wszyscy tylko manipulują sadownikami podpuszczają pozorują interwencje a tak naprawdę sprzedają was. Dbają o to by wszyscy myśleli jacy oni dobrzy klepią Was po ramionach i obiecują przysłowiowe gruszki. Jak oni na was żerują to jak mogą sobie odebrać by wam dać. Po to był też ten picuś olejniczak by zbijać kapitał wyborczy. Komu oni pomogli?? To są podłe jednostki, oszustów.
Zobaczycie dalej nic nikomu nie pomogli i nie pomogą. Lepiej żeby nie przyjeżdżali i nie robili nadziei. Rządzą latami tylko dlatego że na nich głosowaliście stracili do was szacunek. Wyszli z założenia oni są tacy durni,że i tak na nas zagłosują wystarczy tylko obiecywać.
Rozwiń
wynik
wynik (8 września 2008 o 20:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
yeti napisał:
i co wynikło z tych rozmów w ministerstwie? nic!!!! ceny dalej spadają! a rolnik jak był bity tak jest dalej!


ten co ukradł najgłośniej krzyczy łapać złodzieja. Oni wszyscy tylko manipulują sadownikami podpuszczają pozorują interwencje a tak naprawdę sprzedają was. Dbają o to by wszyscy myśleli jacy oni dobrzy klepią Was po ramionach i obiecują przysłowiowe gruszki. Jak oni na was żerują to jak mogą sobie odebrać by wam dać. Po to był też ten picuś olejniczak by zbijać kapitał wyborczy. Komu oni pomogli?? To są podłe jednostki, oszustów.
Zobaczycie dalej nic nikomu nie pomogli i nie pomogą. Lepiej żeby nie przyjeżdżali i nie robili nadziei. Rządzą latami tylko dlatego że na nich głosowaliście stracili do was szacunek. Wyszli z założenia oni są tacy durni,że i tak na nas zagłosują wystarczy tylko obiecywać.
Rozwiń
yeti
yeti (20 sierpnia 2008 o 18:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
i co wynikło z tych rozmów w ministerstwie? nic!!!! ceny dalej spadają! a rolnik jak był bity tak jest dalej!
Rozwiń
~gość~
~gość~ (11 sierpnia 2008 o 10:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jest pewien sposób: rolnicy i sadownicy powinni się organizować w spółdzielnie. Wiem że to się źle kojarzy ale prawdą jest że duży może więcej. Pojedynczy rolnik/sadownik musi się zgodzić na cenę narzuconą przez skupy czy chłodnie a zrzeszenie rolników ma większą siłę przebicia. Do rozważenia!
Rozwiń
olek
olek (11 sierpnia 2008 o 08:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A w warszawce jabłka po 5zł/kg, wiśnie/czereśnie 7-8zł itd. pośrednicy drą z was taką kasę że hej, dlatego większość się przestawia na cytrusy (bana po 2-3 zł/kg). Jak się nie weźmiecie w garść to tak będzie ....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!