sobota, 21 października 2017 r.

Lubelskie

Droga Frampol-Wysokie miała przejść remont. Wykonawca nawet nie zaczął

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 czerwca 2013, 17:50
Autor: Paweł Puzio

Prace na odcinku Frampol–Wysokie mają się zakończyć do 1 października 2014 roku.  (Archiwum)
Prace na odcinku Frampol–Wysokie mają się zakończyć do 1 października 2014 roku. (Archiwum)

Dziurawa jak sito droga Frampol–Wysokie najpóźniej do października przyszłego roku ma być gładka jak stół. Wygląda na to, że nic z tego nie będzie. Wykonawca nie zaczął remontu i nie reaguje na ponaglenia.

Sprawa dotyczy prawie 30-kilometrowego odcinka drogi z Lublina do Biłgoraja. To najdłuższa droga wojewódzka w Polsce, a ruch jest tam taki jak na niejednej krajówce. Tyle, że żeby nie urwać zawieszenia, trzeba jeździć tam coraz wolniej.

– To już nie jest jazda. To slalom między wyrwami z prędkością 20 km/h. Wstyd. Zarząd Województwa chwalił się tym remon-tem, a tymczasem na drodze nie widać nawet jednego robotnika – mówi Piotr Kurek, kierowca z Lublina.

– Nic nie możemy zrobić. Tę sprawę prowadzi Zarząd Dróg Wojewódzkich – mówi Beata Górka, rzecznik marszałka województwa.

Dyrektor Zarządu Dróg Wojewódzkich w Lublinie Andrzej Gwozda załamuje ręce. Strategiczny remont 27 kilometrów najbardziej dziurawej drogi w regionie nawet o milimetr nie ruszył z miejsca. – 10 kwietnia podpisaliśmy umowę z wykonawcą na modernizację tej drogi. 17 maja warszawska firma Doren przejęła plac budowy. I od tej pory nic się nie dzieje.

Doren wygrał przetarg, do którego stanęło 12 oferentów. Kryterium wyboru była cena. Zwycięzca zaproponował najniższą – 89,85 mln zł. Przetarg był sprawdzany przez Urząd Zamówień Publicznych. Nie było zastrzeżeń.

– Nawet nie zabezpieczyli placu budowy. Z tego, co się dowiedziałem, w tym tygodniu z pracy zrezygnował kierownik budowy – kontynuuje dyrektor Gwozda. – Poprosiliśmy wykonawcę o przedstawienie umów z podwykonawcami, monitujemy ich pismami. Bezskutecznie.

Wczoraj dzwoniliśmy do warszawskiej centrali Doren. Sekretarka obiecała, że prezes oddzwoni. Do momentu wysłania tego wydania Dziennika, nie skontaktował się z nami.

Tymczasem ZDW szykuje się do naliczania kar. – To od 0,5 do 1 proc. dziennie od wartości kontraktu. Jeśli to też nie przyniesie efektu, podejmiemy kroki prawne, aby rozwiązać kontrakt – mówi Gwozda. – Niestety, taki scenariusz oznacza minimum o 4–5 miesięcy opóźnienia tego fragmentu drogi 835.

Prace na odcinku Frampol–Wysokie mają się zakończyć do 1 października 2014 roku. Dziś na temat feralnej inwestycji z dyrektorem Gwozdą ma rozmawiać marszałek województwa Krzysztof Hetman.

To nie jedyny problem z wykonawcą. Firma Doren wygrała również przetarg na budowę obwodnicy Chodla. To element kolejnej flagowej inwestycji władz województwa czyli przebudowy drogi prowadzącej do powstającego w Kamieniu mostu na Wiśle. W Chodlu również nic się nie dzieje, mimo że plac budowy został przejęty przez wykonawcę.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
kuba
Józef
Zenobia
(21) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kuba
kuba (22 lipca 2013 o 18:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ciekawe jakie posunięcie będzie ze strony unii kiedy się dowie że nie zostały dotrzymane terminy realizacji projektu jakie silne plecy ma ten wykonawca w urzędzie marszałkowskim że jeszcze z nim nie rozwiązano umowy a na drodze skandal i przekleństwa

Rozwiń
Józef
Józef (18 czerwca 2013 o 01:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dla mnie jest to skandal i brak profesjonalizmu ze strony Zarząd Dróg Wojewódzkich w Lublinie i jednostki nadrzędnej.

Jak można było wybrać firmę, Sp. z o.o., która od 2009 roku nie publikuje swoich danych finansowych w sądzie, do czego prawnie jest zobligowana (woli płacić kary niż pewnie podawać kiepskie wyniki)

Wystarczy sprawdzić na stronie  https://ems.ms.gov.pl/ (załączniki). Ciekawe czy w umowie zapisane zostały kary umowne i czy były jakieś gwarancje jakości i terminowości prac?

Myślę, że jest to ciekawy temat dla dziennikarzy śledczych.

Właścielem Doren jest spólka KIMM z Augustowa,  a tej z kolei kolejne spółki i osoby – to jakaś paranoja.

Przetarg powinien zostać unieważniony i rozpisany nowy + profesjonalne sprawdzenie wiarygodności startujących firm.

Rozwiń
Zenobia
Zenobia (7 czerwca 2013 o 20:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jechałem w niedziele od Wysokiego do Huty Turobińskiej i było to nie tylko nieprzyjemne ale też bardzo niebezpieczne. Wśród bardzo licznych niezbyt groźnych dziur (nazywanych eufemistycznie przez funkcjonariuszy ZDW "ubytkami") kryją się dziury głębokie na pół koła przeciętnego samochodu osobowego, co stwarza duże ryzyko tragicznych w skutkach wypadków (zarówno przy wjechaniu w dziurę jak tez i przy próbie jej ominięcia). Stan tej drogi to wręcz sprawa KRYMINALNA wiążąca się z zagrożeniem nie tylko uszkodzenia mienia ale też utraty zdrowia a nawet życia. Czy ktoś musi zginąć żeby został przezwyciężony opór bezdusznej biznesowo-biurokratycznej maszynerii.??? SKANDAL !!!!

Rozwiń
Wojtek
Wojtek (7 czerwca 2013 o 16:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jeżdżąc do lublina, zawieszenie mojego samochodu jest całe do wymiany!!! Ostatnio pojawiły się KRATERY wielkości studni głębinowych, jadąc w dzień jeszcze można to ominąć, ale nocą? 

Przy odcinkach dwupasmowych jadąc w stronę Lublina, jedzie się pod prąd!!! Aby nie wylądować w przydrożnym rowie. 

Chyba trzeba będzie zasadzić tam ogród Chiński, żeby kierowcy widzieli gdzie są dziury.

To jest karygodne, że nikt nie sprawdził firmy Doren! Teraz droga będzie stopniowo zmieniała się w tor off-roadowy, a urzędnicy będą pili kawę nad pozwami firmy Doren. 

Do roboty!!! Już jedna ofiara śmiertelna, przez omijanie dziur tam jest! Ile trzeba jeszcze trupów, żeby ruszyła budowa?

Rozwiń
motycz
motycz (7 czerwca 2013 o 16:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

I co zrobi ten biedny radny /od gumofilcowych/,ktory walczy o ten remont od 15 lat?I musi dojeżdżac na sesję sejmiku tak dziurawą drogą.???Pewnie już jak nie bedzie jego opcji u władzy to tę drogę szyko wyremontują.Bo gumofilcowi jak coś robią to średnio 30 lat,a potem rozwalają.Przykład ? TEATR!!!

wasz problem to dla naszej gminy Konopnica to pół Pikusia !!! Robią drogę przez wisłę właśnie gwozda ale kończy się pod Konopnicą i ci co będą jechać przez wisłę chcąc dojechać do Lublina zostaną na starej drodze !!!!!!! To jest dopiero pusta głowa która nawet tego nie dopilnowała a chodzi o odcinek ok. 3km, no ale w zdw nie tych co myślą tylko ci co biorą kasę za ....... siedzenie i nic nie robienie, i durne myślenie

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (21)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!