poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubelskie

Dyrektorka: Grożą dla zabawy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 listopada 2006, 18:05

Przynieś pieniądze albo cię zadźgam - usłyszał uczeń od szkolnego kolegi. Dyrektorka zapewnia, że w szkole panuje rodzinna atmosfera.

Sytuację w Szkole Podstawowej w Katarzynie w powiecie lubartowskim opisaliśmy w sobotnim Dzienniku. Matka jednego z uczniów (nazwisko do wiadomości redakcji) opisała nam sytuację z lekcji wychowania fizycznego. Uczeń miał uderzyć drugiego w twarz za to, że nie obronił bramki. Według relacji dziecka, nauczyciela nie było w tym czasie na szkolnym boisku, bo zajmował się inną klasą w sali gimnastycznej.
W rozmowie z nami dyrektorka Alina Krupa stwierdziła, że nie widziała, by nauczyciel opuszczał którąś z grup. Zaprzeczył temu także wuefista. - Ale miałam już wcześniej skargi na tego nauczyciela - przyznaje Alina Krupa. - Jednak niewiele mogę zrobić. Rozmowy nie pomagają, a zwolnić nauczyciela nie jest tak łatwo.
Według relacji matki, która nas zaalarmowała, w szkole dochodziło też do wymuszeń. - Przez ponad miesiąc dzieci brały do szkoły dużo kanapek. W końcu okazało się, że starsi uczniowie zabierają im drugie śniadanie - opowiada kobieta.
- W szkole panuje rodzinna atmosfera. Opisane w gazecie sytuacje to zwykłe żarty, które uczniowie robią sobie nawzajem - twierdzi dyrektorka szkoły.
Tymczasem w poniedziałek okazało się, że te "żarty” zaczynają przybierać coraz groźniejszą formę. - Po powrocie ze szkoły syn mówił mi, że podszedł do niego kolega i powiedział, że jak na drugi dzień nie przyniesie kilku złotych, to go zadźga. Jestem naprawdę zszokowana - mówi przerażona matka.
O sprawie poinformowaliśmy zastępcę wójta Michowa, który sprawuje nadzór nad placówkami oświatowymi. - Słyszałem tylko o niszczeniu rowerów zostawianych przed tą szkołą. Dlatego zaproponowałem dyrektorce zamontowanie kamery. W sprawie bicia proponuję interwencję policji. Pilnie przyglądamy się nauczycielowi wf. Każde jego potknięcie będzie traktowane surowo - zapowiada Artur Karpiński, zastępca wójta.
Szkołą w Katarzynie zainteresuje się także lubelskie Kuratorium Oświaty. - Zorientuję się w sytuacji, jaka panuje w szkole, a zaniepokojonego rodzica proszę o kontakt. To pomoże w rozwikłaniu problemu - radzi wicekurator Marek Błaszczak.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!