poniedziałek, 5 grudnia 2016 r.

Lubelskie

Dyrektorze, dmuchaj na zimne

Dodano: 22 stycznia 2003, 19:23

Na termometrze w bibliotece zamojskiej "dziesiątki” jeszcze jesienią bywało ledwie 15 stopni, podob
Na termometrze w bibliotece zamojskiej \"dziesiątki” jeszcze jesienią bywało ledwie 15 stopni, podob

Zimno, poniżej 18 stopni? No to zawieszamy lekcje. Tak powinni zachować się dyrektorzy szkół, jeśli zechcą dostosować się do nowych wytycznych minister edukacji. Krystyna Łybacka podniosła o trzy kreski minimalną temperaturę, przy której można prowadzić zajęcia.

Dotychczas lekcje mogły być prowadzone, jeśli słupek rtęci nie spadał poniżej 15 stopni.
- Wiem, że w terenie są szkoły, w których lekcje odbywają się nawet przy 10 stopniach - przyznaje Marian Szostak z zamojskiej delegatury Kuratorium Oświaty w Lublinie. - Gdyby lekcje odwoływano za każdym razem, kiedy jest za zimno, dyrektorzy nie wyrobiliby minimum dydaktycznego i zajęcia trzeba by było odrabiać w czasie wakacji.
- Pracujemy w starym, ogrzewanym węglem, budynku jeszcze sprzed II wojny światowej - mówi Grażyna Ciastoch, dyrektor podstawówki w Złojcu (gm. Nielisz). - W weekendy się nie pali, więc jeżeli jest mróz, to w poniedziałki dzieci dopiero po południu mogą zdjąć z siebie kurtki. Będzie bardzo trudno wywiązać się z tego nowego rozporządzenia.
Problem niedogrzanych budynków i nieszczelnych okien dotyczy jednak nie tylko małych wiejskich szkół. - Wymiana stolarki okiennej jest bardzo kosztowna, a by była sensowna, musi się wiązać z remontem elewacji - mówi Jan Obszański, dyrektor Wydziału Edukacji w zamojskim Urzędzie Miasta. - W ubiegłym roku mieliśmy na to niewiele ponad milion złotych. To kropla w morzu. W tym roku pieniędzy będzie jeszcze mniej.
Ministerialni urzędnicy zapowiadają wprowadzenie nowych przepisów tuż po zimowych feriach. - To rozporządzenie powinno wejść już dawno, bo mamy teraz taką sytuację, że norma temperatury w biurze wynosi 18 stopni, a dla dzieci 15 - argumentuje Jolanta Olejko, główny specjalista ds. BHP w Ministerstwie Edukacji Narodowej i Sportu.
- Straty ciepła wywołane są najczęściej przez nieszczelną stolarkę okienną. Wobec tego dyrektorzy szkół powinni uszczelnić okna - radzi Małgorzata Szelewicka, rzecznik prasowy ministerstwa.
Takie rozwiązanie wprowadzono już w SP nr 10 w Zamościu. W szkole, podczas jesiennych chłodów, temperatura ledwie sięgała 15 stopni.
- Poutykaliśmy szpary watą, okleiliśmy okna taśmą i pomogło. Temperatura wzrosła o mniej więcej cztery stopnie. W bibliotece, gdzie było najzimniej, dogrzewamy się piecykami - mówi dyrektor Barbara Grądkowska.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO