środa, 13 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Wczoraj trzech pijanych gimnazjalistów przyszło do szkoły. Czwarty nieprzytomny leży w szpitalu. 14-latka pod wpływem alkoholu rzuciła się w niedzielę pod samochód. Ponad trzy promile alkoholu miał 16-latek wracający z imprezy urodzinowej.

Mełgiew. Czterej gimnazjaliści przed pójściem na lekcje kupili w sklepie piwo, wino i wódkę. Po wypiciu alkoholu jeden z nich poczuł się źle. Koledzy odprowadzili go do ośrodka zdrowia, a sami poszli do szkoły. Nauczyciele zauważyli, że uczniowie są pijani. Zawiadomili policję. Dwóch chłopców zawieziono do Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie. Nastolatek, który wcześniej trafił do przychodni, leży nieprzytomny na oddziale toksykologii w szpitalu im. Jana Bożego. Policja ustala, kto sprzedał nieletnim wysokoprocentowe trunki.
Włodawa. Paweł pił w niedzielę alkohol u kolegi na „osiemnastce”. Kiedy wracał do domu, zainteresowali się nim policjanci. Po badaniu alkomatem okazało się, że chłopiec miał ponad... trzy promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Gospodarz imprezy, z której wracał Paweł, ma 18 lat. Będzie teraz odpowiadał za rozpijanie nieletnich. Ale po alkohol sięgają nie tylko młodzi chłopcy. Przypisówka (gm. Firlej). W niedzielę pod samochód rzuciła się 14-letnia dziewczynka. Miała 0,6 promila alkoholu we krwi. Dzięki przytomności kierowcy, który usiłował ją wyminąć, skończyło się na siniakach i dwóch wybitych zębach.
– Drastycznie obniżył się wiek osób spożywających alkohol – mówi Zofia Krasińska-Tutka, specjalista psychoterapii uzależnień. – Dzieci nie mają problemu z kupnem wina czy wódki. Piwa nawet nie nazywają alkoholem. To z pewnością wina dorosłych, którzy nie interesują się tym, co robią ich pociechy. I sprzedawców, którzy mimo zakazu sprzedają alkohol nieletnim.
– Czasem, ktoś zapyta ile mam lat, ale wtedy mówię, że to dla taty. Zazwyczaj skutkuje. Bez problemu kupuję piwo czy wino – mówi 15-latek z Lublina. – A jak nie, to pomogą starsi. Ci, co stoją pod sklepem, nigdy nie odmówią.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!