sobota, 21 października 2017 r.

Lubelskie

Dzieci uczą się udzielać pierwszej pomocy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 maja 2010, 21:17

11 szkół z Lublina zgłosiło się do udziału w akcji "Cztery minuty = życie”. Teraz uczniowie szkolą się pod okiem ratowników, a 1 czerwca sprawdzą swoje umiejętności podczas finałowych zawodów.

Akcję, której celem jest nauczenie dzieci i młodzieży pierwszej pomocy, zainicjowali rodzice 17-letniego Norberta Rei. Ich syn ma ciężką wadę serca. Przed wejściem do szkoły stracił przytomność. Dzięki szybkiej reakcji koleżanek i reanimacji przeprowadzonej przez nauczycieli, chłopca udało się uratować. Rodzice Norberta już w szpitalu podjęli decyzję, że swój dług wdzięczności wobec szkoły i lekarzy spłacą organizując akcję "Cztery minuty = życie”.

– Chcielibyśmy, by w każdej szkole nauczyciele i uczniowie byli przeszkoleni z pierwszej pomocy. Dzięki temu być może uda się uratować kolejne życie – mówi Paweł Reja, ojciec Norberta.

Akcja ruszyła dwa miesiące temu. Lubelski kurator oświaty objął ją – jak podkreślił – szczególnym patronatem. Zgłosiło się 11 szkół z Lublina. Najmłodsi uczniowie przygotowali prace plastyczne i literackie, a starsi prezentacje multimedialne na temat ratowania życia. We wszystkich szkołach przeprowadzono profesjonalne szkolenia z pierwszej pomocy przedlekarskiej. Pogadanki i pokazy prowadzili lekarze i ratownicy medyczni z Medikursu i Farmedu.

– Oczywiście, że to potrzebne – nie ma wątpliwości Ola Kursa, uczennica III klasy gimnazjum. – Na szczęście, nigdy nie byłam w sytuacji zagrożenia czyjegoś życia. Ale, jak pokazuje historia Norberta, może się to zdarzyć w każdej chwili.

Szkolenia zbliżają się już do końca. – Teraz pora na finał akcji – mówi Krzysztof Szulej, dyrektor Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 4 w Lublinie, która jest współorganizatorem akcji. – Prace oceni komisja złożona z przedstawicieli Lubelskiego Centrum Zdrowia Publicznego, lekarzy i nauczycieli. A ze wszystkimi uczniami spotkamy się 1 czerwca na zawodach finałowych. Sprawdzimy wiedzę i umiejętności praktyczne z zakresu pierwszej pomocy

Tymczasem Norbert, którego dramatyczna historia zapoczątkowała akcję, czuje się już dobrze. Nadrabia zaległości w szkole. Jego rodzice cieszą się, że akcja "Cztery minuty = życie” spotkała się z tak dużym zainteresowaniem.

– Chcieliśmy zrobić coś dla innych, żeby spłacić dług wdzięczności za życie syna. Coś, co być może uratuje czyjeś życie – mówi Marzena Reja, mama Norberta.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!