niedziela, 22 października 2017 r.

Lubelskie

Dzieci z Jastkowa na koloniach nad morzem. Rodzice: To obóz przetrwania!

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 sierpnia 2010, 21:09

Oszukali nas i nasze dzieci – oburzają się mieszkańcy gminy Jastków, którzy wysłali swoje pociechy na kolonie nad Bałtyk. – Miały spokojnie wypoczywać, tymczasem są głodne i mieszkają w obskurnych warunkach.

– Tu chodzi o zdrowie naszych dzieci – napisali do nas w dramatycznym liście mieszkańcy gminy Jastków.

50 dzieci z Jastkowa i okolic przebywa na 2-tygodniowych koloniach w Jarosławcu nad Bałtykiem. Trafiły do ośrodka Związku Harcerstwa Polskiego "Leśna Polana”. Rodzice musieli pokryć tylko część kosztów (po 350 zł), bo wypoczynek dzieci rolników dofinansowuje KRUS. Gmina Jastków zapewniła przejazd w obie strony.

– Wysyłamy dzieci na kolonie od kilku lat. Ale jeszcze nigdy nie było tak źle. Codziennie są telefony, lament i płacz – mówi Maria Prażmo, która nad morze posłała syna i córkę. – W pokojach dzieci nie zastały pościeli. Był za to brud i straszna wilgoć – dodaje inna z matek.

– Wilgotność? Pewnie, że jest. To naturalne z powodu minimalnej odległości od morza – odpowiada Roman Wierzbicki, organizator kolonii, były senator PiS i były szef NSZZ "S” Rolników Indywidualnych. – Inspektorzy sanepidu wszystko sprawdzili i stwierdzili, że jest w porządku.

– A jedzenie? Po 13-godzinnej podróży dzieci nie dostały ciepłego posiłku – podkreśla jeden z rodziców.
– Moja córka na obiady się najada. Ale po śniadaniach i kolacjach jest głodna – dodaje Maria Prażmo. – Dość powiedzieć, że któregoś dnia posiłkiem był… banan – mówi oburzony Marek Dzierżak.

Wierzbicki przyznaje, że problem z jedzeniem był. Pierwszego dnia. – Dzieci miały dostać ciepły posiłek. Tyle że miały przyjechać do godz. 17. A te z Jastkowa przyjechały po 20. Odgrzewanie kolacji, przy takim upale, mogło się okazać niebezpieczne. Dostały kanapki – wyjaśnia.

Dodaje, że teraz koloniści dostają 5 posiłków dziennie. – Sam tam byłem i się najadłem – podkreśla organizator.

– Rodzice wyobrażali sobie, że wysyłają dzieci do 4-gwiazdkowego hotelu. Od początku nikt przed nimi nie ukrywał, że pojadą do stanicy harcerskiej. W Internecie można było zobaczyć zdjęcia – dodaje Wierzbicki.

– W Internecie wszystko wyglądało pięknie – odpowiada Marek Dzierżak.

– Moja 9-letnia córka już mi powiedziała, że nigdy nie wstąpi do harcerstwa. Ma dość – mówi M. Dzierżak.
– Mamy codziennie odprawy, a 2–3 razy dziennie rozmawiamy z kolonistami – komentuje harcmistrz Ryszard Sobczak, komendant Hufca, któremu podlega ośrodek. – Nie słyszałem, żeby którekolwiek z dzieci chciało wracać do domu.

– Mój 12-letni syn codziennie dzwoni zrozpaczony. Mówi, że się nudzi, że jest mu źle i że chce wrócić do domu – twierdzi jednak Maria Prażmo. – Co teraz mamy zrobić? Jechać przez całą Polskę i zabrać dzieci? Chyba nie będzie innego wyjścia…
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Matka
Gośka
Gość
(34) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Matka
Matka (13 sierpnia 2013 o 16:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Po dwóch latach pan Wierzbicki jako Fundacja Wiejska znowu wysyla dzieci do śmierdzącego stęchlizną ośrodka,z brudnymi prysznicami.Tym razem Stegna kolo Gdańska ośrodek Polar.Na stronie internetowej OK a rzeczywistość pożal się Boże.Gdybym trafila na tą stronę wcześniej nigdy bym nie wyslala z nimi swoich dzieci!!!!Ośrodek może być tani ale MA BYĆ SCHLUDNY,CZYSTY nie śmierdzący!!Najlepsze jest to,że za podobne pieniądze inne organizacje proponują lepsze warunki,więc gdzie tu logika.Nie ma kto dobrać mu się do d...py i zlikwidować biznes rodzinny jego i pani Iwony.

Rozwiń
Gośka
Gośka (27 sierpnia 2010 o 20:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam, byłam uczestnikiem koloni o które jest ten cały hałas, a wszystko zaczęło sie od pierwszego dnia kiedy każdy był święcie przekonany że jedzie do Ośrodka Wczasowo wypoczynkowego Leśna Polana w Jarosławcu co wyraźnie było napisane na regulaminie koloni.
Osoby zainteresowane proszę o dokładne przeczytanie tego co napisze.
Więc jak wspomniałam zostaliśmy poinformowani że jedziemy do ośrodka wczasowo wypoczynkowego, więc każdy był zadowolony wiedzieliśmy że kolonia kosztuje ok 1500 zł a nasi rodzice pokrywają tylko część kosztów, (350 zł) w zeszłym roku również byłam na koloniach z KRUS-u za cenę podobna z czego my płaciliśmy 250 zł (Ośrodek Willa Wydmy w Łebie).Więc gdy dojechaliśmy i wyszliśmy a autokaru sądziliśmy że będziemy mieszkać a apartamentach (dwa pokoje, łazienką oraz jedna szafa na 4 osoby) no ale okazało się że mieszkamy w "Pawilonie". każdy była wiadomo załamany, mieliśmy chociaż nadzieje że jakoś to od wewnątrz wygląda, lecz się bardzo rozczarowaliśmy, po wejściu do budynku od razu było czuć wilgoć, smród, widać było nawet grzyba, pleśń itd. Jak weszliśmy do pokoi to nie wspomnę co tam zastaliśmy.. znaczy wspomnę, dwa łóżka i jedno piętrowe ledwo co stojące na pościeli plamy pleśni, szczypawki a co najlepsze w kilku pokojach były skorki na łóżkach, pierwsza noc spędzona była na walizkach, dało się przeżyć, a na kolacje pierwszego dnia dostaliśmy kanapki i zimną herbatę ponieważ komendant hufca stwierdził że nie opłaca im się robić świeżej herbaty a gdyby podgrzali tamtą to by się popsuła. następnego dnia na śniadanie dostaliśmy kanapki z tego co zostało z kolacji,. jedynie herbata była świeża. ale ogólnie to narzekaliśmy tylko na jedzenie którym naprawdę nie dało się najeść, ziemniaki przegotowane i przesolone, jedyny obiad jaki mieliśmy dobry to był rosół i ziemniaki z kotletem oraz surówka. A co do "Banana który był posiłkiem" to on był raczej podwieczorkiem, przekąska jak kto woli a nie samym posiłkiem z którego mieliśmy przeżyć pół dnia. Ale nie powiem czas mieliśmy zorganizowany, wiadomo że opiekunowie nie cały czas się nami zajmowali bo mieli spotkania z komendantem, telefony od rodziców jak i od prasy ale informowali nas o wszystkim co się dzieje, a co do codziennych wieczornych apeli to ja nie mam nic przeciwko, codziennie były organizowane również jakieś spotkania, czy to ogniska czy dyskoteki, jak była brzydka pogoda to oglądaliśmy filmy czy mieliśmy organizowanie jakieś zabawy na świetlicy. Ja osobiście nie mam żalu do nikogo choć mogli nas poinformować że do stanicy harcerskiej jedziemy. Na tej koloni poznałam naprawdę wielu fajnych ludzi z którymi mam nadzieje że bde jak najdłużej utrzymywała kontakt. Nie żałuje że tam pojechała i powiem szczerze że te dwa tygodnie zleciały bardzo szybko, chętnie bym tam wróciła z tymi samymi ludźmi na kolejne dwa tygodnie.
Rozwiń
Gość
Gość (17 sierpnia 2010 o 21:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='ola' date='17 sierpień 2010 - 21:00 ' timestamp='1282071632' post='330998']
W tamtym roku słyszałam że rodzice z Markuszowa sie skarżyli ale tez im nikt nie uwierzył!
Niektórzy uważają że dziecko rolnika może wypoczywać w chlewie problem w tym tylko dlaczego za takie pieniądze?
[/quote]
Jakie pieniadze? Te drobne 400 czy 600 zł? Wybraliście kiedyś człowieka i umożliwiliście mu karierę, a teraz kręecenie biznesów. Sobie plujcie w twarz a nie innym.
Rozwiń
ola
ola (17 sierpnia 2010 o 21:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' date='17 sierpień 2010 - 10:26 ' timestamp='1282033605' post='330615']
Rodzice sobie za dużo pozwalają. Człowiek o tak pięknym życiorysie na pewno nikogo by nie oszukał! Co najwyżej wziął ciut za dużą prowizję, ale przecież on też nie może żyć w ubóstwie, nie? Czego się spodziewali za 350 zł?
[/quote]
W tamtym roku słyszałam że rodzice z Markuszowa sie skarżyli ale tez im nikt nie uwierzył!
Niektórzy uważają że dziecko rolnika może wypoczywać w chlewie problem w tym tylko dlaczego za takie pieniądze?
Rozwiń
wiera
wiera (17 sierpnia 2010 o 20:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kochani cała ta kłótnia i obrzucanie się błotem zbacza z zasadniczego problemu. Od lat jeden cwaniaczek mieni się wyłącznym organizatorem wypoczynku dla dzieci rolników. Słyszeliście żeby ktoś inny niż były pan senator organizowal wypoczynek z dofinansowaniem z KRUS. Co roku rośnie odpłatność rodziców, Dopłaca niemało KRUS oraz gminy a warunki coraz gorsze. Zamiast się kłócić sprawdźcie lepiej na jakie konto wpłynęły wasze pieniądze i czy wam dali pokwitowanie?? A może ktoś nam tutaj powie ilu członków rodziny p. senatora nieźle kręci sie w tym biznesie???
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (34)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!