wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Dziennik budowy S17: Deszcz hamuje drogowców

Dodano: 7 lipca 2011, 17:39
Autor: (p.p.)

Budowa S17: Pogoda na razie nie sprzyja drogowcom (Bartłomiej Żurawski)
Budowa S17: Pogoda na razie nie sprzyja drogowcom (Bartłomiej Żurawski)

Niestety, deszczowa pogoda zakłóca przebieg prac na pierwszym i ostatnim odcinku S17. Na pozostałych trwają prace formalne i projektowe.

Deszczowa pogoda uniemożliwia wjazd ciężkiego sprzętu na zadaniu numer 1 Sielce–Bogucin.

– Trwają jednak prace przy wymianie gruntów w pobliżu węzła Kurów oraz roboty na obiektach inżynieryjnych. Wzmacniane jest podłoże w miejscu przyszłych obiektów – mówi Krzysztof Nalewajko, rzecznik prasowy lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Intensywnie pracują także energetycy, którzy montują słupy linii wysokiego napięcia oraz ustawiają fundamenty pod kolejne. Trwa także budowanie dróg objazdowych.

9 lipca wykonawca zacznie prace na zadaniu nr 2, Bogucin–Dąbrowica. W przypadku odcinka od węzła Dąbrowica do węzła Witosa, zadanie numer 3, trwa postępowanie prowadzone przez UW związane z wydaniem decyzji ZRID. W przypadku zadania nr 4 (Dąbrowica – Witosa) wykonawca kończy prace projektowe.

Niestety, deszczowa pogoda także spowolniła prace ziemne na odcinku numer 5 (Witosa – obwodnica Piask). – Kontynuowana jest budowa obiektów inżynieryjnych, trwa przekładanie instalacji gazowych, energetycznych oraz telekomunikacyjnych kolidujących z przebiegiem trasy – kończy Krzysztof Nalewajko.
Czytaj więcej o:
J.
crx
chłopak_z_sąsiedztwa
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

J.
J. (8 lipca 2011 o 14:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
do kolka:
jak jesteś taki mądry to sam weź łopatę i idź sobie pracuj w takim deszczu, to wtedy sam ocenisz czy da się w takich warunkach pracować czy nie...
i wyobraź sobie, że tego typu prace są NIESTETY uzależnione od pogody, więc jeśli się nie znasz i nie masz o tym zielonego pojęcia to lepiej zachowaj takie uwagi dla siebie.
Rozwiń
crx
crx (8 lipca 2011 o 14:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie tylko w Anglii!We wszystkich cywilizowanych krajach!Ale tu jest solidarucholandia,przez niektórych nazywana IV RP............!!!Czyli-Unio daj,a my leżymy bykiem(w socjaliźmie było-czy się stoi czy się leży,2 tys.się należy).Historia zatoczyła.......koło to raczej nie,bardziej dwukąt(taka nowa figura geometryczna........)!
Rozwiń
chłopak_z_sąsiedztwa
chłopak_z_sąsiedztwa (8 lipca 2011 o 13:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Neronuss' timestamp='1310122070' post='499287']
W Anglii jak w piątek pęknie rura wodociągowa to w sobotę w tym samym miejscu nie ma już śladu po awarii jak również: brudu, piachu, żwiru wypełniającego wycięty asfalt, zapadniętej lub wystającej studzienki :-)
[/quote]


Siedź w swojej Anglii i nie wracaj...
Rozwiń
Neronuss
Neronuss (8 lipca 2011 o 12:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W Anglii jak w piątek pęknie rura wodociągowa to w sobotę w tym samym miejscu nie ma już śladu po awarii jak również: brudu, piachu, żwiru wypełniającego wycięty asfalt, zapadniętej lub wystającej studzienki :-)
Rozwiń
kolka
kolka (8 lipca 2011 o 12:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeżeli mieliby niepohamowany zapał do pracy to takie deszczyki nie powinny komplikowac postępu robót. Najwidoczniej ktoś coś przespał i odpowiedzialnością chce się podzielić ze Świętym Piotrem. w Anglii z tego powodu nic by nie zbudowali bo tam 180 dni w roku pada deszcz.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!