poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubelskie

Dziennik ujawnia: Obdziera koty ze skóry

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 lutego 2009, 19:58

Hoduje koty, potem je zabija, wyprawia skóry i sprzedaje po 50 zł. Taki "biznes” prowadzi mężczyzna na Lubelszczyźnie. Reklamuje się w lokalnej gazecie, a w swoim procederze nie widzi nic złego.

"Skóry wyprawione: lisy rude, koty, nutrie i inne”. Ogłoszenie takiej treści znaleźliśmy w jednej z gazet. Dzwonimy pod wskazany numer i pytamy o lisy na futro.

- Lisy już sprzedane. Ale koty i nutrie jeszcze są - wyjaśnia nam mężczyzna. - Jakie koty? A różne: czarne, rude, bure. Tyle, że na futro potrzeba z 10 skórek. A tylu w jednym kolorze to nie mam.

Mężczyzna chętnie opowiada o swoim biznesie. Zachwala kocie skórki, które "są bardzo dobre i zdrowe”. Kosztują jedyne 50 zł. - Ludzie biorą na krzyż, korzonki i kręgosłup. Ale futerko też widziałem.

Zachwyca się też kocim mięsem, które - jak twierdzi - jest bardzo zdrowe i świetnie nadaje się na kiełbasę i wątróbki.

Skąd bierze koty? Zapewnia, że na ulicy ich nie łapie, bo "jest ochrona zwierząt”. - Świeże mam koty, z własnej hodowli - opowiada. - Jak się pani zdecyduje, to proszę dzwonić.

Zdecydowaliśmy się na transakcję.

O tym, w jakich okolicznościach doszło do spotkania i jak kupowaliśmy skórę zdartą z kota - czytaj jutro.

Także jutro nagranie rozmowy z "kocim biznesmenem”.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Kasia
~Agata~
rafał panas
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Kasia
Kasia (20 lutego 2009 o 13:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie Dziennik ujawnia, tylko ten temat był poruszony w tamtym tygodniu w Nowej gazecie biłgorajskiej więc jak już to Nowa ujawnia, a Dziennik podejmuje temat...
Rozwiń
~Agata~
~Agata~ (20 lutego 2009 o 12:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
rafał panas napisał:
Witam,
Artykuł jest traktowany przez prokuraturę i dziennikarzy jako zawiadomienie, zatem nie ma co wypisywać o za przeproszeniem zrytych beretach. Rzecz druga, Agato, a co powiesz na wszelkiego rodzaju ubojnie i fermy gdzie zwierzęta są dzień w dzień zabijane, a potem zjadane, a ich futra ida na sprzedaż? Czy ci to co robią też są chamami, nieukami i niedorozwojami?

Jeśli jest/został tak potraktowany to się cieszę drogi Rafale. A co powiem na temat ubojni? Jesteśmy istotami wszystkożernymi, a zwłaszcza mięsożernymi, przeciwko ubojniom praktycznie nic nie możemy zrobić, ale możemy wiele zrobic aby w tych ubojniach były przestrzegane pewne zasady. Te zasady są szczegółowo opisane w Ustawie o ochronie praw zwierząt. Polecam lekturę, a następnie - dla porównania teorii z praktyką - wizytę w ubojni, kto wie może będzie kolejny sensacyjny art. A Ty drogi Rafale przyznasz że "cham, nieuk, niedorozwój" to nie gatunek wymierający. Kto wie czy sam nie dołożysz do tego kilku mocniejszych epitetów. I powtórze to co ktos wyżej napisał: w naszej kulturze, w naszej tradycji nie ma przyzwolenia na zjadanie kotów czy psów. I jeszcze inna sprawa trochę z "innej beczki": przed oddaniem swini, krowy do rzeźni zwierze jest badane przez weterynarza, czy jest zdrowe. A czy ten "koci biznesmen" oddawał te koty do badania? Masz kolejne wykroczenie.
Przeczytałam c.d. artykułu w wydaniu dzisiejszym i mam propozycje: następnym razem jak będziesz zamieszczał taki art. w DW to zrób to w jednym "odcinku". Po co psuć krew czytelnikom i sobie?
Rozwiń
rafał panas
rafał panas (20 lutego 2009 o 08:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~Agata~ napisał:
czytam i krew mnie zalewa. po pierwsze: kto w redakcji ma tak ZRYTY BERET (bo nie widzę podpisu), że zamiast od razu oddac sprawę do prokuratora serwuje nam tu jakiś żałosny serial, i jeszcze ta zapowiedź, że jutro ciąg dalszy! A po drugie: już to widzę, że ktoś ma hodowlę kotów i te kotki sobie hoduje, karmi, tuczy na mięsko, dba o futerko..... sratatata, w polskiej mentalności gdzie szczekający pies na podwórku sąsiadów przeszkadza, a koty w powszechnej opini tzw. znawców śmierdzą, juz widzę tę hodowlę kotów! wcześniej by się juz ukazał material o tym w jakiejść Uwadze czy innej Interwencji. Co wy próbujecie nam tu wmówić? jasne, że to jakiś cham i nieuk, niedorozwój emocjonalny i społeczny kradnie te koty gdzie popadnie, jestem dziwnie spokojna o to, że obdziera te koty żywcem, bo przecież strzał w głowę, czy siekierą przez kark może zniszczyć cenne futro. KTÓRE OBY JEMU I TYM CO TAKICH FUTER UZYWAJA PRZYNIOSŁO PECHA, CHOROBY, NIESZCZĘŚCIE I WSZYSTKO CO NAJGORSZE!!!


Witam,
Artykuł jest traktowany przez prokuraturę i dziennikarzy jako zawiadomienie, zatem nie ma co wypisywać o za przeproszeniem zrytych beretach. Rzecz druga, Agato, a co powiesz na wszelkiego rodzaju ubojnie i fermy gdzie zwierzęta są dzień w dzień zabijane, a potem zjadane, a ich futra ida na sprzedaż? Czy ci to co robią też są chamami, nieukami i niedorozwojami?
Rozwiń
olo
olo (20 lutego 2009 o 06:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jasne, że sprawa zwraca uwagę, bo zawsze jest tak, gdy ujawnia się coś, czego nie robi się na co dzień, co nie jest praktykowane i w opinii społecznej uważane nie jest za normę.

Przedmówcy maja trochę racji - świnia inteligentniejsza jak kot i też ją zabijają. Ale robili to już szmat czasu i to wydaje się normą.... Gdy np. miałbym zjeść mięso ze świni, to nie miałbym odruchów wymiotnych, ale z kota, to puściłbym bełta jak nic....

...dlaczego? Bo koty kojarzą się nam z przytulankami, czymś "słodkim" - takimi pieszczochami (że tu jest ich miejsce), więc sama myśl o ich zabiciu dla skóry i dla mięsa (o czym wspomina w poprzednim artykule ten pan sprzedawca, że robi kiełbasy) to aż mnie osobiście odrzuca.....

I koleś dostanie po łapkach za łamanie norm.... ot co...
Rozwiń
Gość
Gość (20 lutego 2009 o 00:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jovanka napisał:
A co w tym złego. skoro hodujemy i przetwarzamy po zabiciu świnie, króliki, kury, karpie, konie, kozy owce, nutrie, fretki, kaczki, gesi, indyki , perliczki, krowy, to czemu nie mamy hodować na mieso KOTÓW?

jesuu co zaciemnogrod tu sie wypowiada. KOTY I PSY SA ZWIERZETAMI DOMOWYMI. NIEZASDANE ZABIJANIE a , ze szczegolnym okrucienstwem, wyrok 2 lata a za zabicie niezasadne rok. Ciekawe czy dziennikarka nie podarowala mu roku. Nie sadze aby zeznal jej jak zabija te koty a jak zezna nawet to potem sie wyprze.
Powinna policja wkroczyc zebrac dowody a tak juz "posprzatane' Nie ma to jak szukanie sensacji a nie kary!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!