wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Dziś cofamy wskazówki zegarków


W nocy z soboty na niedzielę zmieniamy czas z letniego na zimowy. Nad ranem musimy cofnąć wskazówki zegarów z godz. 3 na godz. 2.

To oznacza, ze jutro pośpimy godzinę dłużej.
Ale to nie jedyny argument za zmianą czasu. Przesuwanie wskazówek o godzinę wymyślili na początku XX-go wieku Niemcy. Uznali, że podzielenie czasu na letni i zimowy pozwoli na efektywniejsze wykorzystanie światła dziennego. A to doprowadzi do oszczędności w wykorzystaniu energii. I dlatego wprowadzili czas letni - obowiązujący od marca do października.
- Stosowanie czasu letniego pozwala wiosną, latem i wczesną jesienią na przedłużenie zegarowego dnia o godzinę. Dzięki temu korzystamy wtedy dłużej z dnia i oszczędzamy energię elektryczną - wyjaśnia dr inż. Zbigniew Pałecki z Katedry Elektrowni i Gospodarki Energetycznej Politechniki Lubelskiej. - Mówiąc krótko: przez całe lato płacimy mniej za prąd.
O ile mniej? Specjalnie dla nas wyliczyli to naukowcy z politechniki. - Jeśli rodzina Kowalskiego będzie zużywała energię o godzinę krócej, zaoszczędzi na tym ok. 2 kilowatów tygodniowo, czyli ok. 80 groszy - szacuje inż. Pałecki. - Niby niewiele, ale jeśli policzymy to dla 7 miesięcy, to oszczędność sięgnie ponad 22 zł.
Oszczędzają też miasta i gminy, w których latarnie świecą się nie do zmroku, ale do określonej godziny, np. 23. Wtedy, przez ponad pół roku, latarnie można gasić godzinę wcześniej.
Dzięki temu wszystkiemu, w skali całego kraju oszczędności sięgają milionów zł. Według szacunków Krajowej Dyspozycji Mocy na sztucznym przesuwaniu zmroku od marca do października oszczędzamy 440 gigawatów energii w skali roku. To mniej więcej tyle, ile wynosi dzienna produkcja krajowej energetyki.
Podwójny czas stosuje się w ok. 70 krajach na całym świecie. Obowiązuje on we wszystkich krajach europejskich (oprócz Islandii) oraz m.in. w USA, Kanadzie, Meksyku i Australii. Czasu letniego nie wprowadziła za do Japonia.
U nas czas letni zacznie znów obowiązywać w marcu przyszłego roku. (MB)



Możemy być senni

Zmiana czasu może powodować u nas senność, zmęczenie, rozdrażnienie, problemy z koncentracją uwagi, a nawet problemy z usypianiem i wstawaniem - wyjaśnia prof. Stanisław Czuczwar, kierownik Zakładu Patofizjologii Akademii Medycznej w Lublinie. - Wszystko powinno wrócić do normy po kilku dniach.
Czytaj więcej o:
(Anonimowy)
zaratustra
Borys
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

(Anonimowy)
(Anonimowy) (29 października 2007 o 21:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To pismaki są powodem tego błędu zapewne, podobnie jak przekręcili nazwisko Pana dr inż. Połeckiego.
Rozwiń
zaratustra
zaratustra (27 października 2007 o 21:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A nocne samoloty? Gdzie wylądują. A autobusy?. Jadę zaraz do Sanoka. Gdzie będzie ten godzinny postój?
Rozwiń
Borys
Borys (27 października 2007 o 20:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"ok. 2 kilowatów tygodniowo, czyli ok. 80 groszy - szacuje inż. Pałecki" Panie inżynierze Pałecki, w szkole podstawowej nauczyłem się , że kilowat w skrócie [kW] jest jednostką mocy a nie pracy, jakim cudem mogę więc zaoszczędzić moc ?Jednostką pracy jest kilowatogodzina w skrócie [kWh], jest to moc x czas.Przynosi pan wstyd wszystkim inżynierom nie znając podstaw fizyki.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!