poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubelskie

Elizówka: Policja zlekceważyła napad na giełdzie samochodowej

  Edytuj ten wpis

Pobili nas i zniszczyli nam samochód. Policja tylko pouczyła bandytów – oskarżają Adam i Łukasz z Lublina. Do dramatycznych scen doszło w nocy z soboty na niedzielę na giełdzie samochodowej w Elizówce.

– Zasypialiśmy w samochodzie, bo było jeszcze kilka godzin do rozpoczęcia giełdy. Usłyszałem, że ktoś szarpie naszą przyczepę z towarem – mówi Łukasz. – Zobaczyłem dwóch facetów, więc wyszliśmy na zewnątrz. Tamci zawołali kolegów.

Łukasz i Adam wrócili do auta, bo pojawiło się ok. 10 napastników. – Wtedy wybili szybę i wyciągnęli mnie na zewnątrz. Tłukli moją głową o rozbite szkło, potem zaczęli mnie okładać. Kilku ruszyło za Adamem – opowiada Łukasz. Napastnicy zniszczyli stacyjkę, z wozu zniknęło też 1100 zł.

– Ktoś krzyknął, że zaraz przyjedzie policja, więc uciekli do swoich samochodów – dodaje Adam. – My ich znamy. Od kilku lat tu handlują. Są spod Wrocławia. Za każdym razem urządzają libacje i burdy.

Jak twierdzą poszkodowani, policjanci pojawili się na miejscu pół godziny po zgłoszeniu napadu. – Powiedzieliśmy im, że wiemy kto nas pobił – mówi Adam. – Nawet nie zanotowali naszych zeznań. Powiedzieli, że nie mogą bezpodstawnie budzić ludzi i odjechali.

Mężczyźni zostali sami z unieruchomionym samochodem. Poprosili o pomoc dwóch starszych panów z ochrony, ale ci stwierdzili, że nie mogą nic zrobić.

Po dłuższej chwili napastnicy zaczęli szykować się do kolejnego napadu. Raz jeszcze wezwano policję. – Pokazaliśmy im trzech sprawców, a oni ich wylegitymowali, spisali i pouczyli – mówi Łukasz. – I dali im spokój. Tamci śmiali nam się w twarz. Grozili, że nas zatłuką.

Dzięki pomocy rodziny, Adamowi i Łukaszowi udało się wrócić do domu. W niedzielę złożyli w komisariacie policji doniesienie o przestępstwie. – Dlaczego nie zatrzymano tych bandytów chwilę po napadzie? – pyta Adam.

Zdaniem policji interwencja przebiegała prawidłowo. – Nie ma problemu, bo funkcjonariusze spisali dane wszystkich uczestników zdarzenia – mówi st. sierż. Anna Smarzak z lubelskiej policji. – Nie mogliśmy nikogo zatrzymać, bo poszkodowani nie byli do końca pewni, kto ich napadł. Badamy tę sprawę.

– Bzdura. Dwóch rozpoznałem na 100 proc. – ripostuje Łukasz. – Jak mógłbym nie pamiętać człowieka, który przed chwilą próbował mnie zatłuc?

Niedzielną giełdę w Elizówce prowadzi Polski Związek Motorowy. Pobiera opłaty i zatrudnia ochronę. – Ale jak dwóch ochroniarzy miało powstrzymać rozjuszoną bandę – mówi Jan Kycia z PZMot. – Wezwali patrol, ale policja zachowała się biernie. Do takich scen dochodzi rzadko, np. ostatnio ktoś wyskoczył na naszego pracownika z siekierą. Może trzeba pomyśleć o lepszej ochronie?
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
z
z
(46) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (20 listopada 2009 o 20:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zabrać tym, którzy interweniowali prawa do emerytury po 15 latach, a przywrócić dopiero jak się zaczną wykazywać i zachowywać jak prawdziwi policjanci
Rozwiń
z
z (12 listopada 2009 o 20:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prymityw napisał:
Skoro pobitym mężczyznom zniknęły pieniądze to jest klasyczny rozbój. Panowie polucjanci powinni zatem zostać pociągnięci do odpowiedzialności karnej za niedopełnienie obowiązków służbowych i natychmiast wydaleni dyscyplinarnie ze służby.









To nie tak!!!!!!!NIKT NIKOMU NIE UKRADŁ KASY . PANOWIE Z LKR STANELI NA GIEŁDZIE NA MIEJSCU DMI i DMI poprosili żeby panowie z LKR przejechali w inne miejsce bo to miejsce na giełdzie od paru lat należy do DMI....a oni nieee z nożem wyskoczył (ten z LKR) panowie z DMI zawołali swoich i się zaczęło ....A to co Ci Panowie podali do gazety to bzdura!Bzdura i tyle!!Ofiary losu z siebie zrobili.
A dla Policji Brawo! Podziw!NIE BYLI ANI PO JEDNEJ CZY PO DRUGIEJ STRONIE!WYKONYWALI SWOJĄ CIĘŻKĄ PRACĘ!
Panowie z LKR chcieli się zemścić.Przyszli w 6 -7 osób albo lepiej i wybili chłopakowi z DMI szybę przednią i boczną w aucie .Mówię wam akcja niezła...dwa razy próbowali , aż wkońcu zrobili to co zamieżyli.Tylko,że jeden z nich za wolno biega i go dorwali...cwany był parę sekund(LKR).Raptem chciał się dogadać jak usłyszał ,że zadzwonią na policję! CHŁOPAKI Z DMI GÓRĄ!!!!!!


MIEJMY NADZIEJĘ ,ŻE TO OSTATNIE WYBRYKI!


LEPIEJ JEST SIĘ PO GRZECZNEMU DOGADAĆ! NIE POTRZEBNA TA CAŁA KŁÓTNIA I BÓJKI!KAŻDY CHCE ŻYĆ I HANDLOWAĆ
Rozwiń
z
z (8 listopada 2009 o 15:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~KKK~ napisał:
Nasi damscybokserzy (czyt.Plicjanty) jak zwykle pokazli ile sa warci

Co do tych wiesniaków z Dolnegośląska to faktycznie ich kojarze, co jakis czas jezdze na gielde i znam z widzenia tych gosci, takie brudaski w starych rzechach- Fiaty dosatwcze itp.. rejestracje DMI XXXXX, ludzie omijajcie ich

Dobrze ze dziennik wschodni chociaz zajal sie ta sprawa, bo inaczej policja palcem by nie kiwneła




Sam jesteś wiesniak i brudas!!!!
Rozwiń
Andrew72
Andrew72 (20 października 2009 o 22:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
stan napisał:
a pewnie i ci tzw. " ochroniarze " byli starcami a może i jeden z nich był o kulach ( bo i takich spotkałem ) . Aż strach się bać takich ochroniarzy, śmiechu warte cha cha
Załatwiają ochrone tanim kosztem, a tam taka kasa spływa.To nie jest pierwszy wybryk tych gnoi.Dziwne ,ze nikt tym sie wcześniej nie zainteresował,a co do psów to poto człowiek na nich tyra i płaci podatki zeby takie sytuacje sie nie zdażaly.Do tego dochodzi ,ze czlowiek nie może bezpiecznie chandlowac bo jakies gnoje czuja sie bezkarnie.Jeżeli policja nie wyciągnie zadnych wniosków to za pare tygodni będzie dalej to samo jak było do tej pory.Poprostu Ci gnoje bendą się śmiali wszystkim w twarz.Najlepiej własnie zrobić to po swojemu,zebrac paru chłopaków,dac im pare groszy i niech załatwią to bez pomocy policji ale z drugiej strony to wtedy by szukali winnych i dla pokazu osądzili.
Rozwiń
~magda~
~magda~ (20 października 2009 o 20:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wala napisał:
Jak znam życie, to oni wszyscy się dobrzez znali, pewnie razem gaz walili i za kilka dni się pogodzą.
Co do reszty -- skoro policja ma ich dane, to w tym przypadku nie było potrzeby ich zamykania.
Czy wy sądzicie, że w każdym przypadku prawo dopuszcza zamykanie w takich wątpliwych sprawach jak ta?

ty idioto poszkodowani po 1 nie pili a po 2 owszem znają sprawców ale tylko z widzenia.sprawcy co giełde pijo a potem szukajo zadymy.a za kradzież pobicie i zniszczenie mienia to policja powinna ich zatrzymac.pewnie sam jestes psem.a dane to nie wiadomo czy są dobre bo kompetentny pan policjant spisując dane z dowodu jednego z poszkodowanych napisał całkiem inne imie
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (46)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!