piątek, 24 listopada 2017 r.

Lubelskie

Ernest jeszcze w szoku

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 stycznia 2003, 20:35

Uratowany z tragicznego pożaru w Nowym Folwarku (pow. chełmski) niespełna czteroletni Ernest zaczyna nawiązywać kontakt z rówieśnikami z Pogotowia Opiekuńczego w Chełmie. Wychowawców niepokoi jednak, że nie mogą z nim porozmawiać. Jak pisaliśmy wczoraj, w pożarze domu zginęła matka Ernesta i dwie jego młodsze siostrzyczki. Ocalał ojciec Sławomir P. i babka Celina. Kobietę umieszczono w chełmskim Monarze. Sławomir P. po wytrzeźwieniu (w czasie pożaru był kompletnie pijany) i przesłuchaniu przez policjantów został zwolniony. Wczoraj nie zgłosił się ani do wójta, ani do opieki społecznej. - Trudno pomóc komuś, z kim nie można nawet się skontaktować - mówi Wiesław Radzięciak, wójt gminy Leśniowice.
- Celina P. dostała od nas na początek 200 zł. W Monarze przekazano jej ubrania i artykuły pierwszej potrzeby. Z kolei dziecku przed przewiezieniem do Pogotowia Opiekuńczego kupiliśmy najpotrzebniejsze ubrania
i zabawkę. Wójt Radzięciak zapewnia, że nie pozostawi rodziny samej sobie. W gminie są dwa lokale, w których można wygospodarować mieszkanie dla Celiny i Sławomira P. Jeśli chodzi o małego Ernesta, to GOPS w Leśniowicach wystąpił już z wnioskiem do Sądu Rodzinnego w Krasnymstawie o ograniczenie praw ojca do dziecka. Do tego samego sądu zwróciło się także Pogotowie Opiekuńcze. Chodzi o decyzję w sprawie tymczasowego pobytu dziecka w tym ośrodku. Bez dopełnienia tej formalności ojciec mógłby domagać się wydania syna.
Rodzicom Ernesta jeszcze przed pożarem groziło odebranie dzieci. Z wywiadu środowiskowego wynika, że oboje nadużywali alkoholu. Dziećmi nie była w stanie zajmować się też schorowana babcia. (bar)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!