czwartek, 19 października 2017 r.

Lubelskie

Europosłowie dostaną trzy razy więcej niż teraz

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 marca 2009, 19:14
Autor: Rafał Panas

Eurodeputowanym kryzys nie grozi. Przez najbliższych pięć lat będą dostawali ponad 36 tysięcy złotych miesięcznie! Do tego diety na jedzenie i noclegi plus ekstra kasa na biuro poselskie.

- To pieniądze wyrzucone w błoto, bo europosłowie wcale nie dbają o nasze interesy. Mają ciepłe posadki, pieniądze i swobodę. Bo nikt ich nie kontroluje - komentował wczoraj Paweł Wróbel, przedstawiciel medyczny z Lublina.

Do tej pory europarlamentarzyści dostawali tyle, ile krajowi posłowie. Ale zmieniają się przepisy i od nowej kadencji dostaną co miesiąc: 7665 euro (36 332 zł*) brutto z unijnego budżetu (teraz mają ok. 2200 euro). Ok. 4 tys. euro (18 960 zł) na prowadzenie biura (dotychczas nie musieli precyzyjnie rozliczać się z tych pieniędzy).
17 tys. euro (80 580 zł) na asystentów.

Przysługuje im też zwrot kosztów podróży i 287 euro (1360 zł) dziennej diety na noclegi i wyżywienie.

W czerwcu kolejne wybory do europarlamentu. Na listy trafią liderzy partii, posłowie, wysokiej rangi urzędnicy. Z naszego regionu PO wystawi m.in. posła Włodzimierza Karpińskiego, Włodzimierza Wysockiego, zastępcę prezydenta Lublina, czy Krzysztofa Łątkę - do niedawna sekretarza Urzędu Miejskiego w Lublinie. Czy gigantyczne zarobki ułatwiają politykom decyzję o emigracji do Brukseli?

- Pieniądze są zachętą. Choć myślę, że nie podstawową. To ciężka praca, z dala od rodziny i najbliższych - stwierdza Jacek Czerniak (SLD), przewodniczący sejmiku. Jest liderem na liście kandydatów tej partii. Dodaje, że dla niego najważniejsze jest lobbowanie za sprawami dotyczącymi rozwoju regionu. - Oddam część poselskiego wynagrodzenia na szlachetny cel, np. dom dziecka - deklaruje pytany przez nas o tę kwestię.

Edward Wojtas, szef lubelskiego PSL, twierdzi, że nie ma wielkiej ochoty na wyjazd do europarlamentu. - Lepiej czuję się w naszym regionie. Ale jestem do dyspozycji partii. Myślę, że tylko nieliczni decydują się kandydować dla pieniędzy.

Dr hab. Mieczysław Ryba, historyk z KUL, ocenia, że odpowiedzialność europosłów jest nieporównywalnie mniejsza niż krajowych posłów, którzy np. wybierają rząd. - Europarlamentarzystom grozi demoralizacja. Parlament Europejski traktowany jest jako emerytura polityczna, tam kreowana jest arystokracja polityczna. To wszystko może zniechęcać wyborców i frekwencja będzie jeszcze niższa - komentuje M. Ryba.
(kp)

* kwoty wyliczone według wczorajszego kursu euro - 4,74 zł
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
~gość~
cepelia
Sąsiad
(22) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~gość~
~gość~ (5 marca 2009 o 08:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sąsiad napisał:
[...]Pan Czerniak biegle włada językiem angielskim. [...]

a czym to potwierdzisz?, tym że sobie kupił kiedyś na stadionie certyfikat?
Rozwiń
cepelia
cepelia (5 marca 2009 o 08:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sąsiad napisał:
Panie Cepelia zapewniam, że Pan Czerniak biegle włada językiem angielskim. Możemy więc spać spokojnie, wstydu nie będzie! Panie Jacku trzymamy z Anią kciuki!!!!

A Pan sąsiad to...sąsiad z listy partyjnej??? Kiedy kolega się zrewanżuje Może małe piwko w Brukseli??? Z Panią Ania oczywiście
Rozwiń
Sąsiad
Sąsiad (4 marca 2009 o 13:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie Cepelia zapewniam, że Pan Czerniak biegle włada językiem angielskim. Możemy więc spać spokojnie, wstydu nie będzie! Panie Jacku trzymamy z Anią kciuki!!!!
Rozwiń
Docent
Docent (4 marca 2009 o 13:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie Wiesławie szkoda Pana wysiłku. Szkoda czasu na dyskusje z prawicowym oszołomstwem. PO i PIS pokazaly ze jedyne co potrafia zrobic to doprowadzic do sytuacji gdzie w przeciągu ostatnich 2 lat nie bylo branży która nie strajkowała! Na wiosnę wyjdziemy na ulice i pogonimy to prawicowe bydło z ich ciepłych stołeczków!
Rozwiń
cepelia
cepelia (4 marca 2009 o 13:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panowie, a jak u was ze znajomością "zagranicznych" języków???Macie jakieś certyfikaty językowe???? Ale jeśli bedziecie tylko farmazonić po naszemu to i wstydu nie przyniesiecie, nie umówicie się ze zmarłym kilka lat temu artystą...jak niegdysiejszy minister "kóltóry". Tylko co będzie jak zabierzecie ze sobą dziarskich ochotników z siusiawkami... t.z. orkiestrantów i zaczniecie sobie przygrywać -pod drzwiami- powszechnie znane kawałki. Kto was wytłumaczy, przetłumaczy i zrozumie??? Cepelia, cepelia......cepelia
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (22)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!