Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lubelskie

5 lipca 2009 r.
22:25
Edytuj ten wpis

Feralny weekend na drogach Lubelszczyzny

Autor: Zdjęcie autora (mok)
0 15 A A

Prawie 30 osób rannych, około 20 wypadków i dwie ofiary śmiertelne. Tak wygląda szacunkowe podsumowanie zdarzeń, do których doszło na drogach Lubelszczyzny podczas weekendu.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Policja jeszcze nie podliczyła wszystkich wypadków. Nadal nie ma pełnych informacji o zdarzeniach, do których doszło w niedzielę. Statystyki nie wyglądają jednak dobrze.

- Biorąc pod uwagę piątek i sobotę doszło do 13 wypadków, w których 18 osób zostało rannych. Dwie, rowerzysta i pieszy, poniosły śmierć - podsumowuje Arkadiusz Arciszewski z lubelskiej policji.

W niedzielę doszło do kolejnych kilku wypadków, w tym do poważnego zderzenia trzech samochodów na ul. Turystycznej w Lublinie.

Podczas niedzielnego wypadku w Jackowie zostało rannych 5 osób. 26-letni kierujący Fordem Mondeo jadąc w kierunku Lublina na prostym odcinku drogi wpadł w poślizg i stracił panowanie nad pojazdem.

- Samochód zjechał na przeciwległy pas drogi, gdzie uderzył czołowo w jadący z naprzeciwka samochód Honada Concerto kierowany przez 22- letniego mężczyznę - relacjonuje podkom. Tomasz Dejer z policji w Świdniku.

Czworo pasażerów Hondy i jedna pasażerka forda zostali przewiezieni karetkami pogotowia do szpitali w Lublinie i Świdniku. Dwie osoby ze złamaniami, dwie z obrażeniami twarzy i czaszki. Jedna dość szybko opuściła szpital. W przypadku pzostałych nie było to możliwe.

Kierowca Forda był trzeźwy, od kierowcy Hondy pobrano krew do badań.



Komentarze 15

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
D / 9 lipca 2009 o 21:37
marek napisał:
te samochody wcale nie były zczepione tylko ford został odrzucony do tyłu. a janek ma racje - honda musiała jechać szybciej - licząc tak pospiesznie ok 30 % szybciej niż ford zakładając ze mondeo waży ok 1500 kg + pasażerowie a honda ok 1100 plus pasażerowie i wiem o czym mówie więc niech rzekomi świadkowie typu D darują sobie takie głupie komentarze, bo sami sobie zaprzeczają pisząc, że były szczepione a zaraz że uderzając w bok samochód się obraca. Więc D niech mi powie czy były zczepione czy samochód sie obrócił, bo te dwie rzeczy się wzajemnie wykluczają.


A widziałeś to? Nie, wiec nie gadaj głupot, bo nastepny fizyk za dyche sie znalazł.
To co ja mówie to jest zeznanie naocznego świadka, z którym osobiscie rozmawiałem. Dodam, że jest to świadek obiektywny, bo nie zna ani ludzi z Forda, ani z Hondy.
30% Haha jakie dane, ze statystyk to wziałeś czy może jakieś eksperymenty przeprowadziłęś? Nawet nie wiesz, w które dokłądnie miejsce samochody sie zderzyły wiec nie twórz bajek.
A samochody były zczepione przednimi rogami, przy czym były skierowane prawie w tym samym kierunku. I zapamietaj, że jeśli ktoś ma słabą wyobraznie, to nie znaczy że to nie jest możliwe - to apropo wykluczania sie.
A co do gupoty, to widze, że Ty sie wielką "inteligencją" szczycisz. Idz sobie pogadaj z policja i zapytaj, dlaczego od razu na miejscu byli pewni, że to wina kierowcy Forda. Poza tym pewnie też nie zdążyłeś sie dowiedzieć o tym, że to Ford wjechał na przeciwległy pas.

Generalnie wkurzają mnie tacy ludzie, którzy tworzą bajki, i argumentują je swoją głupotą.


A widziałeś to? Nie, wiec nie gadaj głupot, bo nastepny fizyk za dyche sie znalazł.
To co ja mówie to jest zeznanie naocznego świadka, z którym osobiscie rozmawiałem. Dodam, że jest to świadek obiektywny, bo nie zna ani ludzi z Forda, ani z Hondy.
30% Haha jakie dane, ze statystyk to wziałeś czy może jakieś eksperymenty przeprowadziłęś? Nawet nie wiesz, w które dokłądnie miejsce samochody sie zderzyły wiec nie twórz bajek.
A samochody były zczepione przednimi rogami, przy czym były skierowane praw... rozwiń
Avatar
.............. / 9 lipca 2009 o 20:52
......
Avatar
marek / 9 lipca 2009 o 11:07
te samochody wcale nie były zczepione tylko ford został odrzucony do tyłu. a janek ma racje - honda musiała jechać szybciej - licząc tak pospiesznie ok 30 % szybciej niż ford zakładając ze mondeo waży ok 1500 kg + pasażerowie a honda ok 1100 plus pasażerowie i wiem o czym mówie więc niech rzekomi świadkowie typu D darują sobie takie głupie komentarze, bo sami sobie zaprzeczają pisząc, że były szczepione a zaraz że uderzając w bok samochód się obraca. Więc D niech mi powie czy były zczepione czy samochód sie obrócił, bo te dwie rzeczy się wzajemnie wykluczają.
Avatar
D / 6 lipca 2009 o 21:19
~mmm~ napisał:
jechałem za sprawcą wypadku i ktoś n\kto nie był na miejscu niech nioe pisze bzdur, że szalał. jechał 50 km/h ! może niech ktoś spojrzy na stan dróg a nie tylko pisze, że kierowca był winien. warunki były fatalne, wpadł w poślizg i się stało. po co te jakieś głupie dyskusje na temat policji, sprawców? piszecie bzdury bo nie wiecie jak to było, ja byłem tam na miejscu i wiem jak to było, więc mam prawo pisać na ten temat[/quote]

To nie wiem, kto Tobie dał prawko jak Ty slepy jestes. Facet wyprzedzał i w ostatniej chwili zjechał na swoj pas ale go zarzuciło i wrocił na przeciwległy. A zapier... jak głupi.

Stan dróg? Tak sie skłąda, że przez ten weekend pojechałem nad morze i spowrotem (jestem ze Swidnika) i czesto były roboty, bardzo czesto ruch wahadłowy i drogi niekoniecznie dobre a jednak ani jednego wypadku nie minąłem.
Przestańcie sie wreszcie zasłaniać złym stanem dróg... Wiadomo, nie są dobre, ale to sie powoli zmienia.


[quote name='janek' post='147757' date='6.07.2009, 19:51:45']drug? o prochy Ci chodzi? bo jeśli o drogi Ci chodzi to Ty chyba dobrych drÓg (bo tak to się pisze) nie widziałeś... równa? pełna wybojów, a nawet patrząc na zdjęcia i widząc, że to mondeo w rowie leży tzn, że honda jechała szybciej od mondeo. wskazują na to prawa fizyki i zdrowy rozsadek. więc gdyby sami zachowali przepisową prędkość to nie odnieśliby takich obrażeń. a wracajac do sporu z niejakim "mmm" to chyba on więcej wie niż Ty, bo chyba nie byłeś naocznym świadkiem. a baranem to jesteś tylko Ty skoro innych umiesz tak nazwać. a miejscowy to chyba skrót od miejscowy wioskowy deb***?



Fizyk to z Ciebie tępy, i na dodatek cham bo obrażasz innych. Honda zwolniła prawie do zera a większość impetu pochodziła od Forda i jakbys chodził na fizyke to wiedziałbyś, że wystarczy zeby lekko w bok uderzyc samochód i cie obraca.
Te samochody po wypadku były złączone więc Twoje jakże bystre wnioski, że Ford jest z w rowie są znowu nie trafione, bo go tam zepchneli zeby pasażerów z samochodu wyciągnąć. Bo pociętej nożycami karoserki pewnie już nie zauważyłeś.
A ten cały mmmm to był... w du*** chyba i gówno widział.



Fizyk to z Ciebie tępy, i na dodatek cham bo obrażasz innych. Honda zwolniła prawie do zera a większość impetu pochodziła od Forda i jakbys chodził na fizyke to wiedziałbyś, że wystarczy zeby lekko w bok uderzyc samochód i cie obraca.
Te samochody po wypadku były złączone więc Twoje jakże bystre wnioski, że Ford jest z w rowie są znowu nie trafione, bo go tam zepchneli zeby pasażerów z samochodu wyciągnąć. Bo pociętej nożycami karoserki pewnie już nie zauważyłeś.
A ten cały mmmm to był... w du***... rozwiń
Avatar
janek / 6 lipca 2009 o 19:51
drug? o prochy Ci chodzi? bo jeśli o drogi Ci chodzi to Ty chyba dobrych drÓg (bo tak to się pisze) nie widziałeś... równa? pełna wybojów, a nawet patrząc na zdjęcia i widząc, że to mondeo w rowie leży tzn, że honda jechała szybciej od mondeo. wskazują na to prawa fizyki i zdrowy rozsadek. więc gdyby sami zachowali przepisową prędkość to nie odnieśliby takich obrażeń. a wracajac do sporu z niejakim "mmm" to chyba on więcej wie niż Ty, bo chyba nie byłeś naocznym świadkiem. a baranem to jesteś tylko Ty skoro innych umiesz tak nazwać. a miejscowy to chyba skrót od miejscowy wioskowy deb***?
drug? o prochy Ci chodzi? bo jeśli o drogi Ci chodzi to Ty chyba dobrych drÓg (bo tak to się pisze) nie widziałeś... równa? pełna wybojów, a nawet patrząc na zdjęcia i widząc, że to mondeo w rowie leży tzn, że honda jechała szybciej od mondeo. wskazują na to prawa fizyki i zdrowy rozsadek. więc gdyby sami zachowali przepisową prędkość to nie odnieśliby takich obrażeń. a wracajac do sporu z niejakim "mmm" to chyba on więcej wie niż Ty, bo chyba nie byłeś naocznym świadkiem. a baranem to jesteś tylko Ty skoro innych umiesz tak nazwać... rozwiń
Avatar
miejscowy / 6 lipca 2009 o 19:33
~mmm~ napisał:
jechałem za sprawcą wypadku i ktoś n\kto nie był na miejscu niech nioe pisze bzdur, że szalał. jechał 50 km/h ! może niech ktoś spojrzy na stan dróg a nie tylko pisze, że kierowca był winien. warunki były fatalne, wpadł w poślizg i się stało. po co te jakieś głupie dyskusje na temat policji, sprawców? piszecie bzdury bo nie wiecie jak to było, ja byłem tam na miejscu i wiem jak to było, więc mam prawo pisać na ten temat


co Ty gościu bredzisz?? akurat w tej miejscowości jest jedna z lepszych drug, równa i długa prosta! z tego co wiem to szybko mondziak jechał i stracil panowanie.tam policja dość często stoi żeby wyłapać takich baranów jak Ty i twój kolega!


co Ty gościu bredzisz?? akurat w tej miejscowości jest jedna z lepszych drug, równa i długa prosta! z tego co wiem to szybko mondziak jechał i stracil panowanie.tam policja dość często stoi żeby wyłapać takich baranów jak Ty i twój kolega! rozwiń
Avatar
~mmm~ / 6 lipca 2009 o 14:49
jechałem za sprawcą wypadku i ktoś n\kto nie był na miejscu niech nioe pisze bzdur, że szalał. jechał 50 km/h ! może niech ktoś spojrzy na stan dróg a nie tylko pisze, że kierowca był winien. warunki były fatalne, wpadł w poślizg i się stało. po co te jakieś głupie dyskusje na temat policji, sprawców? piszecie bzdury bo nie wiecie jak to było, ja byłem tam na miejscu i wiem jak to było, więc mam prawo pisać na ten temat
Avatar
Gość / 6 lipca 2009 o 13:50
...
Avatar
Gość / 6 lipca 2009 o 12:08
Jeśli był trzeźwy to znaczy że szalał na drodze z pełną świadomością co do ewentualnych skutków.
Avatar
obiektywny / 6 lipca 2009 o 11:29
Obserwując zachowanie kierowców, zwłaszcza młodych, odnoszę wrażenie, że giną na własne życzenie, krzywdząc przy tym tych, którzy nie zrobili im nic złego a mieli pecha spotkać ich na drodze. Zero wyobraźni, zero szacunku dla przepisów i innych użytkowników drogi, arogancja i chęć zaszpanowania - to najczęstsze grzechy młodych ludzi za kierownicą. Czym najczęściej szpanują? Kilkuletnimi i starszymi samochodami (bmw, vw, ford - to najczęściej spotykane marki), które na pewno nie są technicznie przygotowane na takie "wymagania", jakie stawiają im kierujący. Jeśli dodamy do tego brak doświadczenia i głupotę - nietrudno o wypadek. Nie dziwię się forumowiczowi, który zarzeka się, że już nigdy nie pojedzie na Pojezierze. Wyjazd na polską drogę to jak wyprawa na wojnę - nie wiadomo, czy się powróci całym i zdrowym do domu. Różnica jest taka, że na wojnie "Pan Bóg kule nosi", a na drodze nasz los zależy od głupców i ignorantów, pozbawionych elementarnego poziomu kultury i szacunku dla drugiego człowieka. Żeby nie być gołosłownym, przytoczę kilka przykładów z ostatniego weekendu:
1. Piątek, godz. 22.00 - skrzyżowanie Związkowa - Al. Spółdz. Pracy. Grupa młodych ludzi szaleje w kabriolecie. Niektórzy siedzą nie w fotelach, ale na tylnej karoserii. Wszyscy krzyczą, wiwatują, najwyraźniej są pijani. Samochód z piskiem opon skręca w Związkową. Kilkanaście metrów dalej, od strony Lubartowa, stoi na światłach policyjny radiowóz. Zero reakcji na zachowanie "załogi" szalonego kabrioletu. Mam nadzieję, że młodzi ludzie jednak przeżyli. Dziś los był dla nich łaskawy. A za tydzień?
2. Sobota. 17.45. Przejazd kolejowy na Turystycznej. Zwalniam przed nim, jak zwykle. Z tyłu pędzi ford. Nie zwalniając wyprzedza tuż przed przejazdem (przez PODWÓJNĄ linię ciągłą!). W środku młody człowiek z dziewczyną. Czy dojechali do celu?
3. Niedziela.17.15. Od Łęcznej sunie kolumna samochodów. W m. Długie, na zakazie, przez podwójną linię ciągłą, wyprzedza mnie młoda, pewna siebie kobieta. Jest bliżej Lublina o długość samochodu - tyle i tylko tyle. Sama siebie pewnie ocenia jak najlepiej, uważa się za uczciwą i dobrą. Jeśli mnie teraz czyta, niech wie, że i na nią przyjdzie czas przebudzenia - bardzo bolesny, niestety. Czy warto ryzykować - drodzy szaleni kierowcy? Czy wasze życie i życie innych - także waszych bliskich - tak niewiele dla was znaczy, że wystawiacie je tak łatwo i za darmo na zatracenie? Czy warto rezygnować z życia, uroków świata, miłości dla chwili ryzyka? Pomyśl o tym, zanim wdepniesz nogą w pedał gazu i popędzisz na złamanie karku, ku śmierci i kalectwu!
Obserwując zachowanie kierowców, zwłaszcza młodych, odnoszę wrażenie, że giną na własne życzenie, krzywdząc przy tym tych, którzy nie zrobili im nic złego a mieli pecha spotkać ich na drodze. Zero wyobraźni, zero szacunku dla przepisów i innych użytkowników drogi, arogancja i chęć zaszpanowania - to najczęstsze grzechy młodych ludzi za kierownicą. Czym najczęściej szpanują? Kilkuletnimi i starszymi samochodami (bmw, vw, ford - to najczęściej spotykane marki), które na pewno nie są technicznie przygotowane na takie "wymagania", jaki... rozwiń
Avatar
D / 9 lipca 2009 o 21:37
marek napisał:
te samochody wcale nie były zczepione tylko ford został odrzucony do tyłu. a janek ma racje - honda musiała jechać szybciej - licząc tak pospiesznie ok 30 % szybciej niż ford zakładając ze mondeo waży ok 1500 kg + pasażerowie a honda ok 1100 plus pasażerowie i wiem o czym mówie więc niech rzekomi świadkowie typu D darują sobie takie głupie komentarze, bo sami sobie zaprzeczają pisząc, że były szczepione a zaraz że uderzając w bok samochód się obraca. Więc D niech mi powie czy były zczepione czy samochód sie obrócił, bo te dwie rzeczy się wzajemnie wykluczają.


A widziałeś to? Nie, wiec nie gadaj głupot, bo nastepny fizyk za dyche sie znalazł.
To co ja mówie to jest zeznanie naocznego świadka, z którym osobiscie rozmawiałem. Dodam, że jest to świadek obiektywny, bo nie zna ani ludzi z Forda, ani z Hondy.
30% Haha jakie dane, ze statystyk to wziałeś czy może jakieś eksperymenty przeprowadziłęś? Nawet nie wiesz, w które dokłądnie miejsce samochody sie zderzyły wiec nie twórz bajek.
A samochody były zczepione przednimi rogami, przy czym były skierowane prawie w tym samym kierunku. I zapamietaj, że jeśli ktoś ma słabą wyobraznie, to nie znaczy że to nie jest możliwe - to apropo wykluczania sie.
A co do gupoty, to widze, że Ty sie wielką "inteligencją" szczycisz. Idz sobie pogadaj z policja i zapytaj, dlaczego od razu na miejscu byli pewni, że to wina kierowcy Forda. Poza tym pewnie też nie zdążyłeś sie dowiedzieć o tym, że to Ford wjechał na przeciwległy pas.

Generalnie wkurzają mnie tacy ludzie, którzy tworzą bajki, i argumentują je swoją głupotą.


A widziałeś to? Nie, wiec nie gadaj głupot, bo nastepny fizyk za dyche sie znalazł.
To co ja mówie to jest zeznanie naocznego świadka, z którym osobiscie rozmawiałem. Dodam, że jest to świadek obiektywny, bo nie zna ani ludzi z Forda, ani z Hondy.
30% Haha jakie dane, ze statystyk to wziałeś czy może jakieś eksperymenty przeprowadziłęś? Nawet nie wiesz, w które dokłądnie miejsce samochody sie zderzyły wiec nie twórz bajek.
A samochody były zczepione przednimi rogami, przy czym były skierowane praw... rozwiń
Avatar
.............. / 9 lipca 2009 o 20:52
......
Avatar
marek / 9 lipca 2009 o 11:07
te samochody wcale nie były zczepione tylko ford został odrzucony do tyłu. a janek ma racje - honda musiała jechać szybciej - licząc tak pospiesznie ok 30 % szybciej niż ford zakładając ze mondeo waży ok 1500 kg + pasażerowie a honda ok 1100 plus pasażerowie i wiem o czym mówie więc niech rzekomi świadkowie typu D darują sobie takie głupie komentarze, bo sami sobie zaprzeczają pisząc, że były szczepione a zaraz że uderzając w bok samochód się obraca. Więc D niech mi powie czy były zczepione czy samochód sie obrócił, bo te dwie rzeczy się wzajemnie wykluczają.
Avatar
D / 6 lipca 2009 o 21:19
~mmm~ napisał:
jechałem za sprawcą wypadku i ktoś n\kto nie był na miejscu niech nioe pisze bzdur, że szalał. jechał 50 km/h ! może niech ktoś spojrzy na stan dróg a nie tylko pisze, że kierowca był winien. warunki były fatalne, wpadł w poślizg i się stało. po co te jakieś głupie dyskusje na temat policji, sprawców? piszecie bzdury bo nie wiecie jak to było, ja byłem tam na miejscu i wiem jak to było, więc mam prawo pisać na ten temat[/quote]

To nie wiem, kto Tobie dał prawko jak Ty slepy jestes. Facet wyprzedzał i w ostatniej chwili zjechał na swoj pas ale go zarzuciło i wrocił na przeciwległy. A zapier... jak głupi.

Stan dróg? Tak sie skłąda, że przez ten weekend pojechałem nad morze i spowrotem (jestem ze Swidnika) i czesto były roboty, bardzo czesto ruch wahadłowy i drogi niekoniecznie dobre a jednak ani jednego wypadku nie minąłem.
Przestańcie sie wreszcie zasłaniać złym stanem dróg... Wiadomo, nie są dobre, ale to sie powoli zmienia.


[quote name='janek' post='147757' date='6.07.2009, 19:51:45']drug? o prochy Ci chodzi? bo jeśli o drogi Ci chodzi to Ty chyba dobrych drÓg (bo tak to się pisze) nie widziałeś... równa? pełna wybojów, a nawet patrząc na zdjęcia i widząc, że to mondeo w rowie leży tzn, że honda jechała szybciej od mondeo. wskazują na to prawa fizyki i zdrowy rozsadek. więc gdyby sami zachowali przepisową prędkość to nie odnieśliby takich obrażeń. a wracajac do sporu z niejakim "mmm" to chyba on więcej wie niż Ty, bo chyba nie byłeś naocznym świadkiem. a baranem to jesteś tylko Ty skoro innych umiesz tak nazwać. a miejscowy to chyba skrót od miejscowy wioskowy deb***?



Fizyk to z Ciebie tępy, i na dodatek cham bo obrażasz innych. Honda zwolniła prawie do zera a większość impetu pochodziła od Forda i jakbys chodził na fizyke to wiedziałbyś, że wystarczy zeby lekko w bok uderzyc samochód i cie obraca.
Te samochody po wypadku były złączone więc Twoje jakże bystre wnioski, że Ford jest z w rowie są znowu nie trafione, bo go tam zepchneli zeby pasażerów z samochodu wyciągnąć. Bo pociętej nożycami karoserki pewnie już nie zauważyłeś.
A ten cały mmmm to był... w du*** chyba i gówno widział.



Fizyk to z Ciebie tępy, i na dodatek cham bo obrażasz innych. Honda zwolniła prawie do zera a większość impetu pochodziła od Forda i jakbys chodził na fizyke to wiedziałbyś, że wystarczy zeby lekko w bok uderzyc samochód i cie obraca.
Te samochody po wypadku były złączone więc Twoje jakże bystre wnioski, że Ford jest z w rowie są znowu nie trafione, bo go tam zepchneli zeby pasażerów z samochodu wyciągnąć. Bo pociętej nożycami karoserki pewnie już nie zauważyłeś.
A ten cały mmmm to był... w du***... rozwiń
Avatar
janek / 6 lipca 2009 o 19:51
drug? o prochy Ci chodzi? bo jeśli o drogi Ci chodzi to Ty chyba dobrych drÓg (bo tak to się pisze) nie widziałeś... równa? pełna wybojów, a nawet patrząc na zdjęcia i widząc, że to mondeo w rowie leży tzn, że honda jechała szybciej od mondeo. wskazują na to prawa fizyki i zdrowy rozsadek. więc gdyby sami zachowali przepisową prędkość to nie odnieśliby takich obrażeń. a wracajac do sporu z niejakim "mmm" to chyba on więcej wie niż Ty, bo chyba nie byłeś naocznym świadkiem. a baranem to jesteś tylko Ty skoro innych umiesz tak nazwać. a miejscowy to chyba skrót od miejscowy wioskowy deb***?
drug? o prochy Ci chodzi? bo jeśli o drogi Ci chodzi to Ty chyba dobrych drÓg (bo tak to się pisze) nie widziałeś... równa? pełna wybojów, a nawet patrząc na zdjęcia i widząc, że to mondeo w rowie leży tzn, że honda jechała szybciej od mondeo. wskazują na to prawa fizyki i zdrowy rozsadek. więc gdyby sami zachowali przepisową prędkość to nie odnieśliby takich obrażeń. a wracajac do sporu z niejakim "mmm" to chyba on więcej wie niż Ty, bo chyba nie byłeś naocznym świadkiem. a baranem to jesteś tylko Ty skoro innych umiesz tak nazwać... rozwiń
Avatar
miejscowy / 6 lipca 2009 o 19:33
~mmm~ napisał:
jechałem za sprawcą wypadku i ktoś n\kto nie był na miejscu niech nioe pisze bzdur, że szalał. jechał 50 km/h ! może niech ktoś spojrzy na stan dróg a nie tylko pisze, że kierowca był winien. warunki były fatalne, wpadł w poślizg i się stało. po co te jakieś głupie dyskusje na temat policji, sprawców? piszecie bzdury bo nie wiecie jak to było, ja byłem tam na miejscu i wiem jak to było, więc mam prawo pisać na ten temat


co Ty gościu bredzisz?? akurat w tej miejscowości jest jedna z lepszych drug, równa i długa prosta! z tego co wiem to szybko mondziak jechał i stracil panowanie.tam policja dość często stoi żeby wyłapać takich baranów jak Ty i twój kolega!


co Ty gościu bredzisz?? akurat w tej miejscowości jest jedna z lepszych drug, równa i długa prosta! z tego co wiem to szybko mondziak jechał i stracil panowanie.tam policja dość często stoi żeby wyłapać takich baranów jak Ty i twój kolega! rozwiń
Avatar
~mmm~ / 6 lipca 2009 o 14:49
jechałem za sprawcą wypadku i ktoś n\kto nie był na miejscu niech nioe pisze bzdur, że szalał. jechał 50 km/h ! może niech ktoś spojrzy na stan dróg a nie tylko pisze, że kierowca był winien. warunki były fatalne, wpadł w poślizg i się stało. po co te jakieś głupie dyskusje na temat policji, sprawców? piszecie bzdury bo nie wiecie jak to było, ja byłem tam na miejscu i wiem jak to było, więc mam prawo pisać na ten temat
Avatar
Gość / 6 lipca 2009 o 13:50
...
Avatar
Gość / 6 lipca 2009 o 12:08
Jeśli był trzeźwy to znaczy że szalał na drodze z pełną świadomością co do ewentualnych skutków.
Avatar
obiektywny / 6 lipca 2009 o 11:29
Obserwując zachowanie kierowców, zwłaszcza młodych, odnoszę wrażenie, że giną na własne życzenie, krzywdząc przy tym tych, którzy nie zrobili im nic złego a mieli pecha spotkać ich na drodze. Zero wyobraźni, zero szacunku dla przepisów i innych użytkowników drogi, arogancja i chęć zaszpanowania - to najczęstsze grzechy młodych ludzi za kierownicą. Czym najczęściej szpanują? Kilkuletnimi i starszymi samochodami (bmw, vw, ford - to najczęściej spotykane marki), które na pewno nie są technicznie przygotowane na takie "wymagania", jakie stawiają im kierujący. Jeśli dodamy do tego brak doświadczenia i głupotę - nietrudno o wypadek. Nie dziwię się forumowiczowi, który zarzeka się, że już nigdy nie pojedzie na Pojezierze. Wyjazd na polską drogę to jak wyprawa na wojnę - nie wiadomo, czy się powróci całym i zdrowym do domu. Różnica jest taka, że na wojnie "Pan Bóg kule nosi", a na drodze nasz los zależy od głupców i ignorantów, pozbawionych elementarnego poziomu kultury i szacunku dla drugiego człowieka. Żeby nie być gołosłownym, przytoczę kilka przykładów z ostatniego weekendu:
1. Piątek, godz. 22.00 - skrzyżowanie Związkowa - Al. Spółdz. Pracy. Grupa młodych ludzi szaleje w kabriolecie. Niektórzy siedzą nie w fotelach, ale na tylnej karoserii. Wszyscy krzyczą, wiwatują, najwyraźniej są pijani. Samochód z piskiem opon skręca w Związkową. Kilkanaście metrów dalej, od strony Lubartowa, stoi na światłach policyjny radiowóz. Zero reakcji na zachowanie "załogi" szalonego kabrioletu. Mam nadzieję, że młodzi ludzie jednak przeżyli. Dziś los był dla nich łaskawy. A za tydzień?
2. Sobota. 17.45. Przejazd kolejowy na Turystycznej. Zwalniam przed nim, jak zwykle. Z tyłu pędzi ford. Nie zwalniając wyprzedza tuż przed przejazdem (przez PODWÓJNĄ linię ciągłą!). W środku młody człowiek z dziewczyną. Czy dojechali do celu?
3. Niedziela.17.15. Od Łęcznej sunie kolumna samochodów. W m. Długie, na zakazie, przez podwójną linię ciągłą, wyprzedza mnie młoda, pewna siebie kobieta. Jest bliżej Lublina o długość samochodu - tyle i tylko tyle. Sama siebie pewnie ocenia jak najlepiej, uważa się za uczciwą i dobrą. Jeśli mnie teraz czyta, niech wie, że i na nią przyjdzie czas przebudzenia - bardzo bolesny, niestety. Czy warto ryzykować - drodzy szaleni kierowcy? Czy wasze życie i życie innych - także waszych bliskich - tak niewiele dla was znaczy, że wystawiacie je tak łatwo i za darmo na zatracenie? Czy warto rezygnować z życia, uroków świata, miłości dla chwili ryzyka? Pomyśl o tym, zanim wdepniesz nogą w pedał gazu i popędzisz na złamanie karku, ku śmierci i kalectwu!
Obserwując zachowanie kierowców, zwłaszcza młodych, odnoszę wrażenie, że giną na własne życzenie, krzywdząc przy tym tych, którzy nie zrobili im nic złego a mieli pecha spotkać ich na drodze. Zero wyobraźni, zero szacunku dla przepisów i innych użytkowników drogi, arogancja i chęć zaszpanowania - to najczęstsze grzechy młodych ludzi za kierownicą. Czym najczęściej szpanują? Kilkuletnimi i starszymi samochodami (bmw, vw, ford - to najczęściej spotykane marki), które na pewno nie są technicznie przygotowane na takie "wymagania", jaki... rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 15

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Liga Mistrzów dla Realu Madryt!

Liga Mistrzów dla Realu Madryt! 0 1

W rozegranym w Kijowie finale najważniejszych europejskich rozgrywek „Królewscy” pokonali Liverpool 3:1. Bohaterem spotkania okazał się Gareth Bale, który zdobył dwa gole, a antybohaterem– bramkarz ekipy z Wysp Brytyjskich – Loris Karius

Cechy wolicjonalne ważniejsze niż technika i taktyka, czyli opinie po meczu Chełmianka – Motor

Cechy wolicjonalne ważniejsze niż technika i taktyka, czyli opinie po meczu Chełmianka – Motor 7 1

Motor przedłużył swoje nadzieje na awans do II ligi dzięki sobotniej wygranej z Chełmianką (2:0). Jak spotkanie oceniają trenerzy obu zespołów?

Maria Chomentowska, architekt, mistrzyni skrytości. Jej rozwiązania sprzed lat wciąż są nowatorskie
galeria

Maria Chomentowska, architekt, mistrzyni skrytości. Jej rozwiązania sprzed lat wciąż są nowatorskie 0 2

Nie była ani szczupła, ani gruba. Ani wysoka, ani niska. Włosy? Ciemny blond. Chyba. Pani Maria. Maria Chomentowska. Mistrzyni skrytości. Perfekcyjna i pracowita. Architekt wnętrz, projektantka. Zaproponowane przez nią kilkadziesiąt lat temu rozwiązania, nadal są nowatorskie. I świetnie się sprawdzają. Jej życie zawodowe podzielone na kilka okresów, dopiero teraz doczekało się pierwszej monograficznej wystawy i opracowania. Życie prywatne zostanie prywatnym już chyba na zawsze. Gdy najbliżsi chcieli zacząć zadawać pytania, już nie miał kto odpowiadać. Znajomi nigdy nie pytali, bo czuli, że pytać nie powinni

Radomiak – Wisła 2:2. Puławy żegnają się z drugą ligą

Radomiak – Wisła 2:2. Puławy żegnają się z drugą ligą 2 12

Kolejki cudów nie było. Wisła powalczyła w Radomiu, ale urwała gospodarzom tylko jeden punkt po remisie 2:2. Znicz Pruszków i MKS Kluczbork wygrały swoje mecze. A to oznacza, że puławianie muszą przełknąć bardzo gorzką pigułkę. Właśnie zaliczyli drugi spadek z rzędu i w następnym sezonie zagrają w III lidze

"Czułe guziczki" nie są dla wszystkich
wiersze między newsami

"Czułe guziczki" nie są dla wszystkich 0 0

Amerykanka, kolekcjonerka sztuki, przyjaciółka Picassa, Hemingway’a i Fitzgeralda pisała także wiersze. Na koniec naszej poetyckiej akcji – spotkanie z Gertrude Stein. Bądźcie dzielni

Avia – Podhale 1:4. Pierwsza wiosenna porażka u siebie

Avia – Podhale 1:4. Pierwsza wiosenna porażka u siebie 5 8

Piłkarze ze Świdnika ponieśli pierwszą w rundzie wiosennej porażkę na swoim stadionie. Zespół trenera Dominika Bednarczyka przegrał z Podhalem Nowy Targ 1:4, choć jako pierwszy zdobył tego dnia bramkę

MKS Ryki – Stal Kraśnik 0:9. Sobotnie wyniki meczów IV Ligi

MKS Ryki – Stal Kraśnik 0:9. Sobotnie wyniki meczów IV Ligi 39 7

Opromieniona awansem do III ligi Stal Kraśnik dokonała kolejnej egzekucji. Tym razem zespół trenera Daniela Szewca rozgromił w Rykach tamtejszy MKS aż 9:0, a cztery gole zdobył Filip Drozd

Lublin: Pikieta i przepychanki przed spotkaniem z Morawieckim. Premier odpowiedział [wideo, zdjęcia]
galeria
film

Lublin: Pikieta i przepychanki przed spotkaniem z Morawieckim. Premier odpowiedział [wideo, zdjęcia] 235 52

Do pikiety doszło przed dzisiejszym spotkaniem premiera Mateusza Morawieckiego z mieszkańcami Lublina

Chełmianka - Motor 0:2 (zapis relacji na żywo)

Chełmianka - Motor 0:2 (zapis relacji na żywo) 3 16

Motor pokonał w sobotę Chełmiankę 2:0 i przedłużył nadzieje na awans do II ligi. Swój mecz wygrała jednak także Resovia i podopieczni trenera Piotra Zasady ciągle tracą do rywali cztery punkty.

Premier Mateusz Morawiecki w Białej Podlaskiej: "Spełniamy marzenia Polaków"
galeria

Premier Mateusz Morawiecki w Białej Podlaskiej: "Spełniamy marzenia Polaków" 61 64

Premier Mateusz Morawiecki przekazał klucze lokatorom Mieszkań Plus w Białej Podlaskiej. – Tu rozpoczynamy program który jest alternatywą dla rzeczywistości która do tej pory panowała – powiedział szef rządu.

Zarząd puławskich Azotów odpowiada związkowcom: Nie będzie "Bizancjum"

Zarząd puławskich Azotów odpowiada związkowcom: Nie będzie "Bizancjum" 1 6

Władze puławskich Zakładów Azotowych odpowiadają na zarzuty wysuwane przez związkowców o wysokich kosztach utrzymania menedżerów nowego pionu handlowego. Kopiowanie „bizantyjskich zwyczajów”, jak zapewnia zarząd firmy, to nieprawda

Przeczytaj zanim wybierzesz się na imprezę lub przyjęcie

Przeczytaj zanim wybierzesz się na imprezę lub przyjęcie 0 0

Tylko wnikliwy obserwator, a takim był pan Larkin, potrafi określić pozycję społeczną patrząc w kieliszek. W czyjś kieliszek. I w swój kieliszek

Setki światełek zaświeciły podczas koncertu w Lublinie [zdjęcia]
galeria

Setki światełek zaświeciły podczas koncertu w Lublinie [zdjęcia] 22 1

Drugiego dnia Kulturaliów w Lublinie zobaczyć można było m.in. Kamp!, The Dumplings i Myslovitz

Górnik gra z Rakowem. Liczy się tylko wygrana

Górnik gra z Rakowem. Liczy się tylko wygrana 1 2

PIŁKARSKA NICE I LIGA Do zakończenia sezonu pozostały już tylko dwie kolejki. W niedzielę o godzinie 12:45 łęcznianie zagrają na swoim stadionie z Rakowem Częstochowa. Aby zachować szanse na utrzymanie łęcznianie muszą zwyciężyć i liczyć na to, że w dwóch ostatnich meczach punkty zgubi Stomil Olsztyn

Piknik Charytatywny w Niedrzwicy Kościelnej
27 maja 2018, 15:00

Piknik Charytatywny w Niedrzwicy Kościelnej 19 0

Co Gdzie Kiedy. W niedzielę, 27 maja o godz. 15 w szkole podstawowej w Niedrzwicy Kościelnej odbędzie się Piknik Charytatywny na rzecz Kingi Bartoszcze i Weroniki Przybycień. W programie m.in. Kabaret PKS.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Uwaga czytelniku!
Nie teraz Przeczytaj i wyraź zgodę

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.