niedziela, 22 października 2017 r.

Lubelskie

Finanse: Reanimacja

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 lutego 2005, 22:16

Pracownicy dostają wypłaty w całości i w terminie, chorzy jedzą gorące obiady – sytuacja w opolskim szpitalu wróciła
do normy. Ba, udało się wyremontować oddział dziecięcy.

– O spłaceniu zadłużenia, czyli 14 milionów – nie ma nawet mowy, w czasie gdy pieniądze jakimi dysponujemy, z trudem wystarczają na leki, płace, żywność, gaz i prąd – wyjaśnia Karol Stpiczyński, dyrektor Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Opolu Lubelskim. – Skupiłem się więc na obsłudze zadłużenia.
Polega to na negocjowaniu i podpisywaniu ugody z wierzycielami, płaceniu starych zaległości kosztem najnowszych itp. Ale na przykład zakładowi gazowniczemu trzeba było zapłacić zaległe ok. 200 tys. zł, by wznowił dostawy gazu. Dzięki temu pacjenci znów dostają gorące posiłki. I nie muszą już czekać w kolejkach, bo oprócz termosów do przenoszenia potraw szpital kupił także nowe talerze i sztućce.
Zaległe pieniądze dostają też pracownicy. W grudniu ub. roku, przed świętami, dostali po tysiąc złotych brutto. Była to część zobowiązań z 2004 roku, kiedy to od lutego do maja szpital nie wypłacał pensji. Pozostałe należności od stycznia tego roku są płacone w ratach. Swoje należności z tytułu tzw. ustawy 203 zł otrzymały pielęgniarki, które nie poszły do komornika. A te, co poszły? Też odzyskały pieniądze, za jego pośrednictwem. – Pierwsze co zrobiłem, gdy w maju ub. roku objąłem funkcje dyrektora, to wznowiłem wypłaty – dodaje Stpiczyński.
A jakim sposobem, gdy pieniądze ledwie wystarczają na bieżące utrzymanie, wyremontowano cały oddział, wymieniono dachy i udrożniono kanalizację burzową w Poniatowej? – To za pieniądze sponsorów – mówi enigmatycznie dyrektor. – Natomiast remont dachów sfinansowało starostwo. Remontujemy, aby każdemu, kto zechce coś w naszej placówce zlikwidować, zadrżała ręka – dodaje z uśmiechem.
Mało tego, opolski szpital zamierza inwestować. Oczywiście za pieniądze unijne. – Złożyliśmy do Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego wnioski o 1,5 miliona zł – zdradza najbliższe plany dyrektor. – Pieniądze chcemy przeznaczyć na zakup nowych urządzeń. Musimy wymienić sprzęt anestezjologiczny, ultrasonografy, aparaty rentgenowskie, respiratory i wiele innych urządzeń. A UE to jedyna w obecnej sytuacji możliwość zdobycia pieniędzy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!