poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubelskie

Galeria na Prowincji oraz w sądzie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 stycznia 2005, 22:20

Dwaj historycy sztuki, jednocześnie prezesi Fundacji Galeria na Prowincji, odpowiedzą za to, że przez dziesięć lat nie kiwnęli palcem, aby uratować Teatr Stary w Lublinie.


Wczoraj do sądu trafił akt oskarżenia w tej sprawie. – Z takim przypadkiem spotykam się po raz pierwszy – postępowaniu fundacji nie mógł się nadziwić Andrzej Jeżyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Prokuratura zarzuciła Waldemarowi M. i Janowi K. – prezesowi i wiceprezesowi fundacji, że doprowadzili do niebezpieczeństwa zawalenia się zabytku. – Od dziesięciu lat, kiedy teatr za symboliczną opłatą przekazano fundacji, wyremontowano zaledwie część za sceną – mówi Jeżyński. – I to za pieniądze konserwatora zabytków i Urzędu Miasta. Fundacja nie wydała na to ani grosza.
Za to właśnie prezesom grożą dwa lata za kratkami. Aż osiem za brak tabliczek informujących o groźbie zawalenia budynku. Powinni wywiesić je niezwłocznie po otrzymaniu decyzji o wyłączeniu gmachu z użytkowania. Decyzja zapadła w czerwcu 2002 r. – A tablic nie ma do dziś – twierdzi Jeżyński.
Mimo że fundacja włada teatrem od dziesięciu lat, oskarżenie obejmuje tylko okres od listopada 2003 roku. – Wtedy weszła Ustawa o ochronie zabytków, która wprowadza kary za niszczenie własnego zabytku – tłumaczy Jeżyński. – Wcześniejsze przepisy mówiły tylko o niszczeniu cudzej własności.
Oprócz sprawy karnej, szefów Galerii na Prowincji czeka też postępowanie cywilne. – Prokurator prowadzący śledztwo ma wątpliwości co do skuteczności przekazania budynku przez prezydenta i zawarcia umowy notarialnej w 1994 roku – mówi rzecznik prokuratury. – Może to spowodować jej unieważnienie.
Wniosek o rozpoczęcie postępowania złożyła do prokuratury Halina Landecka, wojewódzki konserwator zabytków w Lublinie. – Nie mieliśmy innej możliwości. Prezes nie reagował na ponaglenia dotyczące zabezpieczenia zabytku – tłumaczy Landecka.
Co czeka Teatr Stary? – Waldemar M. prawdopodobnie zwróci zabytek skarbowi państwa – uważa Landecka.
Jeśli tak się stanie, teatr trafi w ręce prezydenta Lublina. – Na remont nie mamy funduszy. Wystąpimy o pieniądze do wojewody – mówi Tomasz Rakowski, rzecznik prezydenta.
– Są inne potrzeby, Teatr Stary powinien trafić do prywatnego inwestora. Przecież są zainteresowani – mówi Krzysztof Komorski, rzecznik wojewody.
Prezes fundacji Waldemar M. nie chciał wczoraj z nami rozmawiać.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!