wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Gdy dziki zaglądają do ogródka

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 czerwca 2009, 19:36
Autor: Anna Hereta

Dziki tak upodobały sobie Minkowice w gminie Mełgiew, że pożerają tu nie tylko uprawy na polach, ale też warzywa z przydomowych działek. - Spotkać dzika obok domu to nie problem - skarżą się mieszkańcy.

- Rano szłam na stację kolejową i w pewnym momencie na mojej drodze pojawił się dzik - opowiada Edyta Misztal, mieszkanka Minkowic. - Zwierz zaczął mnie gonić, ale, na szczęście, udało mi się uciec. Mam niepełnosprawnego syna, który ma protezę nogi i też codziennie chodzi tędy na pociąg. Jemu ciężko byłoby uciec.

Mieszkańcy drżą o swoje dzieci. - Strach wyjść wieczorem z domu, ale rano też nie jest bezpiecznie - dodaje pani Edyta. Ludzie z Minkowic zgodnie twierdzą, że zwierzęta nie boją się ich. Podchodzą pod domy, niszczą uprawy - są prawdziwym utrapieniem.

- To dzika zwierzyna i w każdej chwili może zaatakować. Staramy się przepędzać ją na różne sposoby - mówi Jacek Migryt. Wieszamy worki na kołkach przy polu ziemniaków czy stare ubrania tam gdzie rosną uprawy. Ale nawet włosy ludzkie w rajstopce niewiele pomagają. - Tak się rozpanoszyły tutaj, że na niewiele się to wszystko zdaje - dodaje Migryt. - Nasze uprawy i ogródki są całkowicie zryte przez dziki.

Okazuje się, że jest na nieproszonych gości sposób. - Ja kupiłem pastucha elektrycznego i od tygodnia mam spokój, zwierzęta nie podchodzą - mówi Bogdan Gomułkiewicz.

Ale pozostali mieszkańcy uważają, że dzików jest zbyt dużo i żądają natychmiastowego odstrzału. Zgłosili skargę do koła łowieckiego "Łoś” w Lublinie.

- Przyjeżdżają oglądają straty i mówią, że sprawa będzie załatwiona - dodają mieszkańcy.

Myśliwi znają doskonale problem. - Podchodzenie dzików pod domy to już praktycznie norma - mówi Zdzisław Woś z koła łowieckiego. Pojawiają się nawet na obrzeżach Lublina. Nigdy wcześniej takie sytuację się nie zdarzały.

- Jest coraz więcej nieużytków, które dziki bardzo lubią. Coraz więcej rolników rezygnuje z upraw, przestaje kosić łąki. Opuszczone pola, krzaki to doskonałe siedlisko dla lochy z warchlakami - tłumaczy łowczy.

Ale rezygnacja z uprawy to żaden sposób. Im więcej nieużytków, tym większe szkody w uprawach, które jeszcze zostały.

- Szkody wyrządzone przez te zwierzęta są obliczane zgodnie z rozporządzeniem ministra środowiska i są wypłacane przez koła łowieckie - tłumaczy Woś. Łowczy dodaje, że koło zwiększy odstrzał dzików i będzie na bieżąco reagować na skargi i uwagi.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
lubelak
E TAM
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

lubelak
lubelak (3 czerwca 2009 o 10:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
co oni chcą od zwierząt. po pierwsze to człowiek zabiera miejsce zwierzętom. to nie jest tak że zwierzęta przychodza do miasta, to miasto zagarnia terytorium zwierząt! a po drugie te całe koło łowieckie łoś to powinno miec patronat AA! przecież to zwykłe moczymordy, idą rano na polowanie, postrzelają, mało siebie nie zastrzelą a później chleją wódę bez opamiętania. może kilku członków tej bandy szumowin zimą dokarmia zwierzynę, a reszta to co??? chleją wódę i tyle. swego czasu byłem na praktykach na ochronie środowiska z pewnym kołem łowieckim tutaj na lubelszczyźnie. chodziło o kontrolowany odstrzał zajęcy. mniejsza o to że spotkać zająca to prawdziwy cud. odstrzał polegał na tym, że pewna część pędziła zające prosto pod lufy tych zboczenców, a ci co strzelali wymieniali się co chwila z kolejnymi którzy przy ognisku i wódzie stali i czekali na swoją kolej. cały ekologiczny odstrzał skończył się jednym wielkim piknikiem i chlaniem wódy na umór!
tak, w takich kołach łowieckich cała banda durni, pijaków, zakompleksionych szumowin i całego tego dziadostwa!!!! oni mają tyle wspólnego z ekologią co zając ze zjadaniem mięsa
Rozwiń
E TAM
E TAM (3 czerwca 2009 o 09:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
E TAM DZIKI TO SĄ WSZĘDZIE , JAK PUMA SIĘ WAS ODWIEDZI, A JEST NIEDALEKO BO NA ROZTOCZU I KIERUJE SIĘ NA WYBORY DO WARSZAWY TROCHĘ POSTRASZYC TYCH CO OPONY PALĄ. MOŻE ZAWITAĆ P DRODZE I DO MINKOWIC , TO CHYBA JAK POGONI TA TAK SZYBKO SIĘ NIE UCIEKNE JAK OD DZIKA.TRZEBA ROWERKIEM JECHAC .
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!