czwartek, 19 października 2017 r.

Lubelskie

Gdy zimą nie jest dostatecznie zimno

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 grudnia 2006, 17:23

Na stokach narciarskich zieleni się trawa. Narciarze z niepokojem spoglądają w niebo. Za to drogowcy nie narzekają.

Zapasy piachu i soli są nietknięte i jak tak dalej pójdzie zostanie jeszcze na następną zimę.

Choć to już połowa grudnia, a śniegu ani śladu, to właściciele stoków narciarskich z naszego regionu na razie nie wpadają w panikę. - Nie jest jeszcze aż tak źle. Pogoda pozwala dokończyć inwestycje. Planowałem, że stok ruszy pełną parą pomiędzy Świętami Bożego Narodzenia, a Nowym Rokiem. Jednak martwią mnie długoterminowe prognozy pogody - mówi Piotr Rzetelski, właściciel stoku narciarskiego w Chrzanowie.
Opady śniegu, choć może nie intensywne, mają w końcu nadejść. - W trzeciej dekadzie grudnia przewidujemy sześć dni ze śniegiem, w pierwszej dekadzie stycznia będzie ich około pięciu - informują w biurze prasowym Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
Pełen nadziei na dobry jednak sezon narciarski jest Wojciech Gąska, który ma wyciąg narciarski w Batorzu. - Dokładnie pamiętam, że ubiegłoroczny sezon rozpocząłem dopiero 9 stycznia. Ale za to był długi, no i dobry, trwał aż do 20 marca. Mamy więc jeszcze trochę czasu - mówi Wojciech Gąska.
W niektórych przypadkach wystarczy minimalne obniżenie temperatury, żeby można było sobie z pogodą poradzić. Agregaty chłodzące pierwszego w Polsce lodowiska na dachu ruszyły pełną parą. - W pełnym słońcu możemy działać przy ok. 7 st. C. - mówi Adam Wicher, prezes Galerii Zielonej w Puławach, na dachu, której ślizgają się łyżwiarze. Lód znajduje się 11 metrów nad ziemią i jest dobrze przygotowany. Tafla jest może trochę mała, ale i tak cieszę się, że już można pojeździć - mówi Łukasz Ściseł.
Wysokie, jak na grudzień temperatury, to kłopoty nie tylko dla fanów sportów zimowych. - Na razie jest pesymistycznie. Dla nas sezon trwa od października do kwietnia, trudno jeszcze mówić jak się skończy. Czekamy cierpliwie, ale tak ciepłego grudnia dawno nie było - mówi Piotr Krzysztof Kuty, rzecznik Lubelskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej.
Za to na dodatnią temperaturę za oknem nie narzekają drogowcy. - Solarka stoi w gotowości, ale naszych tegorocznych zapasów piasku i soli jeszcze nie tknęliśmy. Jeśli po zimie zostaną pieniądze przeznaczone na odśnieżanie, później będziemy je mogli wydać na remonty - mówi Piotr Kania, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Rykach. (fp, pab)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!