niedziela, 22 października 2017 r.

Lubelskie

Gdzie się podziała biżuteria mamy?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 lutego 2008, 20:52

Trzyletni Kacperek był wczoraj szykowany do operacji wyjęcia z brzucha srebrnej bransoletki, którą połknął trzy tygodnie temu.

Tymczasem na zdjęciu rentgenowskim, które zrobiono tuż przed zabiegiem, biżuterii nie było. Zdjęcie powtórzono - i znowu nic. A jeszcze kilka dni temu prześwietlenie pokazywało, że bransoletka jest w okolicach prawego biodra.

- Widocznie rodzice przegapili jej wydalenie drogami naturalnymi - ocenia prof. Jerzy Osemlak, kierownik Kliniki Chirurgii i Traumatologii Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie. - To jest metal, więc powinien być na zdjęciu widoczny. Raczej nie ma możliwości, aby się gdzieś w jelitach zapodział.

Bransoletka była w kształcie łańcuszka. Kiedy tydzień temu pisaliśmy o pechowym wypadku, mama Kacperka opowiadała, jak to było. - Wyszłam do łazienki nastawić pranie - mówiła. - Wróciłam do pokoju, a on się krztusił. Po chwili przełknął coś. Zapytałam, co to było. Powiedział, że to co mam na ręku.

Kobieta zapewniała wówczas, że nie przegapi jej "urodzenia”. - Wszystko jest pod kontrolą - dodała. Jednak wczoraj bransoletki na zdjęciu rtg nie było widać.

Dziś planowany jest wypis Kacperka do domu. Za tydzień ma się pojawić na badania kontrolne. Wówczas - dla pewności - prześwietlenie zostanie powtórzone.
(step)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!