piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Gdzie się podziały szkolne mundurki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 września 2007, 19:55

Miało nie być gołych pępków i pstrokatych ciuchów. Ale były. I to w większości podstawówek i gimnazjów naszego regionu.

Umundurowanych w granatowe kamizelki uczniów znaleźliśmy w Gimnazjum nr 16 w Lublinie. - Na 950 gimnazjalistów, tylko dziesięciu przyszło bez mundurka - mówi Barbara Warda, dyrektorka gimnazjum. - I to tylko dlatego, że spóźnili się z podaniem wymiarów. Ale lada dzień wszyscy będą ubrani tak jak trzeba.
Tyle że uczniowie kręcą nosami. - Myślałam, że będą ładniejsze. Takie bardziej kształtne, a nie workowate - mówi jedna z gimnazjalistek. - Dlatego kamizelkę przynoszę do szkoły w reklamówce. Chowam ją tam z powrotem tuż po lekcjach. Nie ma mowy, żebym ją założyła na dworze.

- A my mundurków jeszcze nie mamy. Zakład produkcyjny nie zdążył z ich uszyciem - wyjaśnia Jerzy Jarosiński, wicedyrektor Szkoły Podstawowej nr 38 w Lublinie. - Ale już w październiku wszystko będzie już tak jak trzeba.
Dopiero pięć dni po rozpoczęciu roku szkolnego mają przyjść na lekcje w mundurkach uczniowie Gimnazjum nr 18 w Lublinie. Na razie trwa mierzenie pierwszoklasistów. - Wcześniej kontakt z najmłodszymi uczniami był ograniczony - mówi Marek Krukowski, dyrektor gimnazjum. - Dlatego, aby było sprawiedliwie, młodzież z klas drugich i trzecich poczeka, aż wszyscy będą mieli mundurki. Będą obowiązywały od 15 września.

Mundurków nie widać też Białej Podlaskiej, Chełmie i Zamościu. W SP nr 3 w Puławach dopiero teraz rodzice w porozumieniu z nową dyrekcją zdecydują jaki mundurek wybrać. Podobnie jest w SP nr 5 w Świdniku. - Jednolite stroje uczniowie otrzymają pod koniec września - mówi Dorota Lorenc, dyrektorka podstawówki. - Wolimy wprowadzać je na spokojnie.
Ze swoich jednolitych strojów cieszą się dzieciaki ze Szkoły Podstawowej nr 48 im. Józefa Piłsudskiego w Lublinie. - Wszystko dlatego, że naszym mundurkiem są chusty, a nie te badziewiaste kamizelki - mówią uczniowie.
Starsi noszą błękitne, młodsi zielone. Z wyszytymi: logo i nazwą szkoły. - Noszą je wszyscy, także nauczyciele - mówi Henryka Olszak, dyrektorka szkoły i pokazuje swoją chustę. Za ich wybraniem przemówiły względy ekonomiczne. Kosztowały 12 i 15 zł.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!