poniedziałek, 29 maja 2017 r.

Lubelskie

Gdzie wyrosną fabryki, gdzie zostaną ścierniska?

Dodano: 26 grudnia 2005, 18:39
Autor: Dominik Smaga

Największe szanse na rozwój mają: Lublin, Zamość i Tomaszów Lubelski. Na szarym końcu Tyszowce, Kock i Rejowiec Fabryczny. To najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego, który porównał potencjał 41 miast Lubelszczyzny.

Zaskakująco wysoka pozycja Tomaszowa Lubelskiego to głównie zasługa mieszkańców tego miasta. Na Lubelszczyźnie to oni są najbardziej przedsiębiorczy.
- Zakładaliśmy firmę na początku lat 90. Nie było sensu trzymać się pracy w zakładzie nękanym ciągłymi zwolnieniami. Zaryzykowaliśmy - wspomina Beata Grundas, która wraz z mężem prowadzi w Tomaszowie sklep spożywczy. - Wielu wolałoby siedzieć z założonymi rękami, ale my mamy dzieci. Trzeba było zakasać rękawy. Jakoś się kręci. Bo musi się kręcić.
W Tomaszowie na 1000 mieszkańców (wliczając w to dzieci) aż 121 ma zarejestrowaną działalność gospodarczą. - To z konieczności - tłumaczy Stanisław Gwozda, zastępca burmistrza. - Na początku lat 90. upadły duże zakłady pracy. Ludzie nie mieli innego wyjścia. To dobrze o nas świadczy.
Pracy na własny rachunek nie boją się też mieszkańcy Kazimierza Dolnego i Zamościa. Największą niechęć do rozkręcenia swojej firmy mają mieszkańcy Rejowca Fabrycznego (czterokrotnie słabszy wynik niż w Tomaszowie), Ostrowa Lubelskiego i Terespola.
Można też czekać na inwestora, który stworzy nowe miejsca pracy. Najprędzej zjawi się tam, gdzie mogą powstać nowe zakłady. Czyli tam, gdzie są wolne tereny. Nie brakuje ich w Lublinie, Zamościu i Kraśniku. Ale są miasta, gdzie nie ma ich wcale. - Mamy niewykorzystane pastwiska. Nie będzie tam przemysłu, póki nie zmienimy planów zagospodarowania tych terenów. W przyszłym roku powinniśmy się z tym uporać - mówi Halina Kapica z Urzędu Miasta we Frampolu.
Gotowych do inwestowania w grunty brak także w Józefowie i Ostrowie Lubelskim. Oraz Tarnogrodzie, ale tam władze miasta starają się inwestować w rozwój. Wydają na to co trzecią złotówkę z miejskiej kasy. Pod tym względem Tarnogród przoduje na Lubelszczyźnie. Drugi jest Rejowiec Fabryczny. Każdy z jego mieszkańców zainwestował w ub. roku we własne miasto prawie 550 zł. Z własnych podatków rzecz jasna. W ogonie znalazły się Poniatowa, Dęblin oraz Bełżyce, które wypadły najsłabiej także w innej kategorii - gęstość sieci dróg.
- Bo skupiliśmy się na budowie basenu - tłumaczy Bogdan Czuryszkiewicz, burmistrz Bełżyc. Tam, podobnie jak w Poniatowej, zaledwie co dwudziesta złotówka z budżetu idzie na rozwój miasta. Ale i Lublin nie ma powodów do radości - stolicę regionu wyprzedziło aż 11 miast, nawet Zwierzyniec i Kock.
Pracodawcy szukają nie tylko gruntów, ale też wykształconej kadry. Najłatwiej o nią w Lublinie. Co piąty mieszkaniec ma wyższe wykształcenie. W Puławach (drugie miejsce) co siódmy. Trzeci jest Świdnik. Ze świecą szukać magistrów w Rejowcu, Tyszowcach i Annopolu.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń:

Alarm24 telefon 691 770 010
Kliknij i dodaj swojego newsa!