niedziela, 22 października 2017 r.

Lubelskie

Chińskie kolektory słoneczne to buble! "Mieliśmy pożar"

Dodano: 16 lutego 2017, 09:38

Solary, które gminy fundują swoim mieszkańcom, mogą sprawić więcej kłopotu niż pożytku. Tanie chińskie instalacje nie tylko się psują, ale potrafią się też zapalić. Płoną najczęściej tzw. wymienniki ciepła i łatwopalne izolacje

Biłgoraj, Lubartów, Tomaszów Lubelski, Kamionka, Branica Radzyńska – lista miejscowości, w których strażacy wyjeżdżali do pożarów instalacji solarnych, jest długa. Ogień pojawia się najczęściej w kotłowniach, gdzie zamontowane są sterowniki, grzałki, wymienniki ciepła i zasobniki wody. Najczęstszy powód to „zwarcie instalacji elektrycznej”.

W styczniu taki pożar przeżył pan Grzegorz z Lubartowa.

– W piwnicy nagle pojawiło się bardzo dużo dymu. Paliła się instalacja solarna. Zbiegłem na dół i próbowałem gasić. Żona zadzwoniła po straż pożarną. Oddymianie mieszkania trwało pół dnia, a my na jakiś czas straciliśmy dostęp do ciepłej wody – opowiada.

Instalacja została zamontowana 1,5 roku temu przez gminę w ramach unijnego projektu. Sprzęt powinien działać nieprzerwanie przez 5 lat. Urzędnicy obiecywali bezpłatny serwis i wieloletnią gwarancję. Praktyka wygląda jednak nieco inaczej.

– Współwłaścicielem tych solarów jest miasto, ale w urzędzie usłyszałem, że oni za szkody nie zapłacą i skierowali mnie do serwisu. Tam dowiedziałem się, że naprawią instalację, ale za nowe części muszę zapłacić sam – opowiada mieszkaniec Lubartowa.

Artykuł premium
lub wykup pełny dostęp do portalu:
Prenumerata
30 dni
koszt: 10,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 30 dni
Prenumerata
90 dni
koszt: 25,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 90 dni
Prenumerata
180 dni
koszt: 40,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 180 dni
Prenumerata
360 dni
koszt: 70,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 360 dni
Użytkownik niezarejestrowany
Ekolog
Użytkownik niezarejestrowany
(33) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (28 września 2017 o 14:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na drugim zdjęciu to grupa pompowa firmy Hewalex - polski producent. Chyba, że Pan Skiba udaje Chińczyka i sieje propagandę.
Rozwiń
Ekolog
Ekolog (21 lutego 2017 o 12:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prawda jest taka, że wygrywaja projekty w których koszt jednostkowy (koszt kompletnej instalacji dla jednego odbiorcy) jest jak najniższy. W RPO o to chodzi - jak najwyższe wskaźniki, tj. jak najwięcej punktów instalacji solarów. Potem dane idą do ministerstwa, a ministerstwo może się pochwalić Komisji Europejskiej jakie to wskaźniki programowe są osiągane - problem w tym, ze ministerstwo nie monitoruje tego, co się dzieje potem, bo de facto IZ dla RPO jest UM WL, a więc są sami sobie sterem, żeglarzem i okrętem. Taka Gmina Miasto Puławy odpadła z konkursu ze swoim projektem, bo koszt jednostkowy instalacji był wysoki w stosunku do innych projektów - po prostu dla włodarzy większości gmin nie liczy się jakość sprzętu tylko medialność projektu, w tym sam fakt otrzymania dofinansowania. A potem szukaj wiatru w polu jak ci elementy instalacji pójdą z dymem. Powstają firmy-krzaki, które startują w gminnych przetargach, ściągają badziew z Chin, a po zakończeniu montażu rozpływają się  - jak coś się zepsuje to beneficjent końcowy zostaje z przysłowiową ręką w nocniku. Pomimo obowiązku ciążącego na samorządach, tj. utrzymania okresu trwałości operacji przez co najmniej 5 lat od zakończenia realizacji danego projektu, jak widać nasz Urząd Marszałkowski niewiele sobie robi z doniesień medialnych - nie słyszałem żeby urzędnicy ruszyli na kontrole i nakładli na gminy które wzięły kasę na solary obowiązku doprowadzenia stanu srodków trwałych wytworzonych w projekcie do stanu określonego we wniosku o dofinansowanie i umowie o dofinansowanie. Za takie numery jak ten przypadek z Lubartowa, gdzie gmina rozkłada ręce grożą kary finansowe w postaci zwrotu cześci lub całości dofinansowania z odsetkami jak od zaległości podatkowych. Jeżeli KE, a w szczególności jej wyspecjalizowane zbrojne ramię - OLAF, powezmie informację o tym, że w projektach RPO nie jest przestrzegana zasada trwałosci operacji, to Polska otrzyma karę finansową, podobną do tej którą zafundował nam rząd PO-PSL w kwestii przekrętów przy dotowaniu grup producenckich - na chwilę obecną była  mowa bodajże o 700 mln złotych.
Rozwiń
Gość
Gość (17 lutego 2017 o 14:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Artykuł o kolektorach słonecznych a na zdjęciu głównym fotowoltaika.
Rozwiń
Gość
Gość (17 lutego 2017 o 08:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Są równi i równiejsi Urząd Marszałkowski Województwa LUbelskiego rozdaje pieniądze na dofinansowania wybranym gminom ujętym w strategi rozwoju. Tylko czego jedne (bogatsze-Lubartów) są ujęte w strategii a inne(biedniejsze- rolnicze-Abramów) nie? Ot taki zrównoważony rozwój po Polsku.
Rozwiń
Gość
Gość (16 lutego 2017 o 19:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co za pedał to zablokował
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (33)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!