wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Gnał po śmierć

Dodano: 13 lutego 2002, 21:00

Szaleńcza jazda kierowcy BMW zakończyła się zderzeniem z autokarem
Szaleńcza jazda kierowcy BMW zakończyła się zderzeniem z autokarem

Jacek Śnieżek

Pędzące 200 km na godzinę BMW wbiło się wczoraj rano na trasie z Puław do Końskowoli w autokar. Kierowca samochodu osobowego zmarł wkrótce po przewiezieniu do szpitala. Dziesięciu pasażerów autokaru zostało lekko rannych.
- To były ułamki sekund - relacjonuje zdarzenie Konrad Sułkowski z Chełma, pasażer autokaru. - Poczułem, jak nas ściąga na bok. Zaraz potem drugie uderzenie w drzewo. Zobaczyłem, jak kierowca autokaru wypadł przez przednią szybę. Na szczęście w pobliżu były krzaki i to mu chyba uratowało życie.
Do zderzenia doszło około 7.25 na ul. Lubelskiej, tuż przed Końskowolą. Według naocznych świadków jadące od strony Puław BMW pędziło z szybkością około 200 kilometrów na godzinę. Siedzący za kierownicą 22-letni Jarosław D. zjechał na przeciwległy pas ruchu i wbił się w autokar jadący do Belgii. Siła uderzenia była tak duża, że z BMW wypadł nie tylko kierowca, ale także cały silnik. Oderwały się też dwa przednie koła. Fragmenty auta porozrzucane były w promieniu kilkudziesięciu metrów.
- Mężczyzna jeszcze żył. Jego reanimacją zajęło się dwóch młodych ludzi, którzy tędy przejeżdżali. Gdyby kierowca BMW przeżył, to właśnie im zawdzięczałby życie - opowiada Roman Cholewa, bezpośredni świadek wypadku.
Niestety, 22-letni Jarosław D. doznał rozległych obrażeń ciała. Zmarł po około 40 minutach od przywiezienia go do szpitala.
To nie jedyny wypadek tego dnia w pobliżu tej miejscowości. Kilkanaście minut wcześniej, tyle że z drugiej strony Końskowoli, doszło do czołowego zderzenia dwóch polonezów. Na szczęście obyło się bez ofiar.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!