środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Godziszów liże rany po nawałnicy

Dodano: 7 sierpnia 2005, 19:48
Autor: Fabian Plapis

Prawie 500 uszkodzonych budynków, w tym 83 domy. Zniszczone uprawy i maszyny rolnicze. W spustoszonej przez burzę gminie nadal trwa sumowanie strat. Godziszowianie nie stoją z założonymi rękoma. Pomagają sobie nawzajem i szukają wsparcia, gdzie mogą. Liczą również na czytelników Dziennika

Dokładnie tydzień temu nad Godziszowem przeszła niespotykana nawałnica. Mieszkańcy wspominają latające drzewa i blaszane garaże, przewracane przez wiatr mury i słupy energetyczne, zrywane jak karton dachy.
Początkowo nikt się spodziewał, że straty są aż tak wielkie. Ucierpiały 333 gospodarstwa. Uszkodzonych budynków doliczono się 477, w tym mieszkalnych 83. Niektóre nadają się tylko do rozbiórki. Zniszczone są też uprawy. Gryki, z której utrzymuje się wiele rodzin - całkowicie. Zbóż uda się może zebrać połowę.
W gospodarstwie Józefa Bożka dach przygniótł kombajn, ciągnik, dwa samochody i większość maszyn. - Ja na to wszystko pracowałem ponad 20 lat - mówi, patrząc na kupę pogiętego żelastwa.
- Jakby na inną wioskę trafiło, to koniec. Ale u nas ludzie twardzi i hardzi. Pomagamy jedni drugim i się odbudujemy. U nas zawsze było tak, że jeden drugiemu pomaga i teraz też damy radę - podkreśla Jan Król, który stracił garaż i część maszyn.
Zdaniem mieszkańców na wysokości zadania stanął wójt Andrzej Olech, także rolnik, właściciel 25-haktarowego gospodarstwa. Zachęca ludzi do samopomocy. Szuka pomocy dla gminy gdzie się da. - Przekazaliśmy dane do wojewody, który ma dalej występować do rządu. Z prośbą o pomoc materialną wystąpiliśmy do zarządu województwa, a o wsparcie rzeczowe dla rodzin wielodzietnych do starosty janowskiego i ośrodka pomocy społecznej w Janowie. Powołaliśmy specjalny komitet. Apelujemy o wpłaty na jego konto, każdy grosz się liczy.
O tragedii Godziszowa wie już cała Polska. Podczas sobotniej homilii na Jasnej Górze o solidarność z godziszowianami apelował ks. bp Edward Frankowski z diecezji sandomierskiej.




Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!