wtorek, 17 października 2017 r.

Lubelskie

Grozi mu 8 lat za potrącenie trójki dzieci z Zofiówki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 lipca 2008, 20:45

W procesie kierowcy, który uderzył w Zofiówce pod Łęczną w trójkę dzieci, zeznawali wczoraj pierwsi świadkowie.

Wypadek wydarzył się w czerwcu ubiegłego roku. Trójka rodzeństwa - Mateusz, Milena i Marlena - szła poboczem ulicy na przystanek, na którym zatrzymuje się gimbus. Z przeciwka nadjeżdżało tico, które na skrzyżowaniu w Zofiówce zatrzymało się przed skrętem w lewo. Jadące za nim auto dostawcze także zwolniło.

Oba te samochody na podwójnej ciągłej próbował wyprzedzić Tadeusz N., który prowadził oldsmobila. Jego auto zderzyło się z tico, które już zaczęło skręcać.

Oldsmobile odbił się i uderzył w dzieci. W stanie ciężkim rodzeństwo trafiło do lubelskiego szpitala dziecięcego. Wszyscy mieli połamane nogi, Mateusz otwarte złamanie z przesunięciem. - Kiedy odbieraliśmy go ze szpitala, miał jeszcze obie nogi w gipsie - wspomina Dorota Ornal, mama dzieci.

Wczoraj przed sądem zeznawali kierowcy samochodów, które próbował wyprzedzić oldsmobile. Obaj mówili, że tego dnia widoczność była dobra. Kierowca tico zeznał, że rozpoczynając manewr skręcania nie widział zbliżającego się auta Tadeusza N.

Dzieci nadal przechodzą rehabilitację. Jeżdżą także na kontrolne wizyty do lubelskiego szpitala. Jedna z dziewczynek ma problemy z chodzeniem. Przez cały zeszły rok w ogóle nie były na lekcjach - uczyły się indywidualnie w domu. Rodzice chcieliby, aby od września dzieci wróciły do ławek.

- Widać, że brakuje im rówieśników. Milenka rok temu miała pójść do nowej szkoły, do pierwszej klasy gimnazjum - dodaje pani Dorota.

Jej dzieci nadal nie są w najlepszej formie psychicznej. Pomaga im psycholog. - Jakby wycofały się z życia - mówią rodzice, którzy wczoraj przyjechali na proces.
Prokuratura zarzuciła Tadeuszowi N. umyślne naruszenie zasad ruchu drogowego (przekroczenie prędkości, wyprzedzanie przed skrzyżowaniem na podwójnej ciągłej).

Grozi mu za to do 8 lat więzienia. Oskarżony nie przyznał się do winy. Na wcześniejszych rozprawach zeznał, że nie jechał zbyt szybko i nie widział podwójnej linii ciągłej.

Obrońca wystąpił o powołanie biegłego z zakresu ruchu drogowego.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Fang
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Fang
Fang (12 lipca 2008 o 10:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na ławie oskarżonych powinien też zasiąść lekarz który dopuścił ślepego do prowadzenia pojazdów.Tak wynika z relacji gdzie oskarżony twierdzi że nie widział znaków na jezdni.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!