środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Holenderski styl podróżowania

Dodano: 14 lutego 2005, 21:34
Autor: Ewa Dziadosz

Jeśli przy czternastostopniowym mrozie zobaczysz rowerzystów pedałujących przez zaspy to znak, że jesteś w Dęblinie. Niezależnie od pogody, rower to najpopularniejszy tutaj środek komunikacji. Cyklistami są wszyscy – od burmistrza do przedszkolaka.

– U nas tradycyjnie, od dziesięcioleci, rower jest najważniejszym środkiem lokomocji – wspomina Wojciech Ziółkowski z Dęblińskiego Stowarzyszenia Gospodarczego. – Przed laty, tysiące osób pracowały w węźle kolejowym PKP, w Wojskowych Zakładach Lotniczych i Wojskowych Zakładach Inżynieryjnych. Gdy codziennie, o jednej porze wracali do domów, dla nielicznych wówczas samochodów nie było miejsca na jezdni. Teraz, choć aut jest dużo, rowerami jeżdżą z innego powodu. Trudno o pracę, każdy oszczędza – rowerem jeździ się najtaniej.
A Dęblin jest rozległym miastem i wszędzie jest daleko. Mieszka tu o połowę mniej ludzi niż w Puławach, zaś obydwa miasta są porównywalnej wielkości. Na rowerach jeżdżą więc dzieci do szkół, dorośli do pracy i osiemdziesięciolatkowie do kościoła i po zakupy. Dwa kółka, są po orlich skrzydłach, nieomal drugim symbolem miasta.
Paradoksalnie, na jednośladach trudno jednak zarobić.
– Oferuję solidny, markowy sprzęt – mówił Paweł Wojdat, właściciel jedynego w mieście sklepu z rowerami. – Ludzie wolą jednak kupić taniej w marketach lub na targowisku.
I rzeczywiście, chociaż w Dęblinie, nieomal jak w Holandii, rowerzystów widać wszędzie, to poruszają się na wiekowych jednośladach. Nie mówiąc o tym, że dęblinianie na swych zabytkowych rowerach pokonują o wiele gorsze drogi niż Holendrzy.
Bo drugim paradoksem jest to, że w mieście, gdzie rower jest sposobem na komunikację jest jeden jedyny odcinek ścieżki rowerowej. Ma niewiele ponad... kilometr długości! Władze zapowiadają, że to się zmieni.
– Budowa ścieżki rowerowej wzdłuż ul. Spacerowej jest jednym z elementów inwestycji, w ramach której ulica będzie oświetlona, osuszona i pokryta nową nawierzchnią – wyjaśnia Dariusz Cenkiel, burmistrz Dęblina. – W projekcie budżetu miasta jest na ten cel 200 tys. zł, a drugie tyle w projekcie budżetu powiatu ryckiego. Staramy się również o dofinansowanie na ten cel z funduszy unijnych.

Przyszłe pokolenia na rowerach


Władze przyznają, że rozbudowa infrastruktury rowerowej powinna być znacznie większa. Jednak miasto boryka się ze spłatą długów, zaciągniętych w minionych latach na budowę kanalizacji i modernizację oczyszczalni ścieków. Mimo
to przygotowywane są dokumenty, dzięki którym Dęblin będzie mógł w najbliższych latach ubiegać się o unijne fundusze.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!