niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Idziemy do urny, bo przepis bzdurny

Dodano: 23 stycznia 2007, 19:53
Autor: Dominik Smaga

Nie mniej niż ćwierć miliona złotych będą nas kosztować dodatkowe wybory na Lubelszczyźnie. Głosowanie odbędzie się w co dziesiątej gminie.

To wina spóźnialskich samorządowców i sprzecznych ze sobą przepisów.

Co najmniej dwóch burmistrzów, czterech wójtów, 45 radnych gminnych i dwóch radnych powiatowych straci mandaty przez spóźnione oświadczenia majątkowe. A to oznacza to kolejne wybory. Zapłacą podatnicy. I to słono. - Za jednego radnego około 5 tys. zł - mówi Zdzisław Mikulski z Krajowego Biura Wyborczego w Chełmie. - Szacujemy, że u nas łączne koszty sięgną 150 tys. zł - podlicza Krzysztof Sadowski, szef KBW w Białej Podlaskiej. - Z tego co najmniej 70 tys. zł pójdzie na wybory wójtów Jabłonia i Wohynia.
Jedna tura powtórki w Kazimierzu Dolnym pochłonie 12 tys. zł, w Zwierzyńcu - 16,5 tys. zł. Na co te wydatki? - Na karty do głosowania i obwieszczenia, lokale wyborcze i diety dla członków komisji - tłumaczy Zenon Głowala, sekretarz gminy Wohyń.
Powód? Kiepskie prawo. Jedna ustawa mówi, że za spóźnione oświadczenie grozi utrata diety, druga karze utratą mandatu. Prawo jest niespójne. Oświadczenie o własnym majątku trzeba złożyć w miesiąc od ślubowania, ale oświadczenia o działalności gospodarczej małżonka do 30 dni od wyboru. I właśnie z tym dokumentem spóźnił się Grzegorz Dunia, burmistrz Kazimierza Dolnego. W wyborach zebrał 1800 głosów. - I tak nieznaczne uchybienie ma przekreślać wolę wyborców? - pyta.
Zdaniem wielu prawników kara jest niewspółmierna do przewinienia. - Należy je ocenić jako nieistotne uchybienie przepisom, które nie powinno pociągać za sobą zastosowania sankcji wygaśnięcia mandatu - dowodzi prof. Michał Kulesza, konstytucjonalista w opinii prawnej dla Związku Miast Polskich. Chce, by sprawa zajął się Trybunał Konstytucyjny.
Rady gmin mają miesiąc, by stwierdzić wygaśnięcie mandatów spóźnialskich. - Miesiąc od terminu złożenia oświadczenia - precyzuje Andrzej Budzyński, szef Rady Miejskiej w Zwierzyńcu, gdzie fotel ma stracić burmistrz. Ale uchwała tam nie zapadła i nie zapadnie. - Czas na jej podjęcie mieliśmy do 12 stycznia. Wezwanie od wojewody dostaliśmy 5 dni później.
Gdy nie będzie uchwały, wojewoda wyda rozstrzygnięcie zastępcze. - Przepisy mamy, jakie mamy, będziemy je stosować. To, czy są słuszne to inna sprawa - mówi Cezary Widomski z Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego.
- Tylko uchwała rady lub decyzja wojewody jest podstawą rozpisania wyborów - mówi Teresa Bichta, dyrektor KBW w Lublinie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!