niedziela, 30 kwietnia 2017 r.

Lubelskie

Inspekcja szykuje przewoźnikom niespodzianki

Dodano: 31 grudnia 2008, 14:07
Autor: (PP)

Siedem nowych aut osobowych, dwa motocykle trzy wideorejstratory oraz dwa najnowszej generacji laserowe mierniki prędkości - ten sprzęt jest już w Wojewódzkim Inspektoracie Transportu Drogowego.

W styczniu wejdą do akcji mieszane patrole policji drogowej i ITD.

Lada dzień nowe samochody - citroen C4, ford focus i dwa renault clio - wejdą do służby. Trzy z nich zostaną wyposażone w wideorejstratory. Inspektorzy otrzymają także trzy nowoczesne laserowe mierniki prędkości - mówi Cezary Jurkowski, dyrektor WITD w Lublinie.

Zgodnie z obowiązującym prawem inspektorzy transportu drogowego, zwani przez kierowców krokodylami, nie mogą samodzielnie rejestrować wykroczeń drogowych. - Dlatego zaproponujemy policji, aby do czasu zmiany prawa w pierwszym półroczu 2009, nowoczesny sprzęt był wykorzystywany przez patrole mieszane - dodaje Jurkowski. - Naszym głównym celem będzie dyscyplinowanie na drodze kierowców busów pasażerskich, z którymi mamy duży problem.

- Rzeczywiście, kierowcy busów lubią jeździć z nadmierną prędkością - przyznaje Arkadiusz Kalita z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. - Wideorejestratory czy laserowe mierniki prędkości, to najbardziej skuteczna broń w walce z przewoźnikami przekraczającymi przepisy. Poza tym patrole mieszane, to możliwość wymiany doświadczeń w walce z drogową patologią.

Wiosną do akcji ruszą także dwa nowe motocykle inspekcji. - Maszyny już stoją w garażu i czekają na montaż zestawów wideo. Dzięki temu sprzętowi wyłapiemy tych przewoźników, którzy na wiadomość z CB-radia o lokalizacji naszych patroli uciekają w boczne drogi - mówi Cezary Jurkowski.
Czytaj więcej o:
~kierowca~
nick
~kierowca~
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

~kierowca~
~kierowca~ (1 stycznia 2009 o 23:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
po co mają wydawać kasę i budować drogi ??
prawo biznesu, inwestują kasę w coś co się szybko zwróci i zacznie zarabiać
gdyby im naprawdę chodziło o bezpieczeństwo to by się nie zbroili w te "akcesoria"
no ale cóż w polsce kierowca jest z ustawy bandytą i to ewidencjonowanym
po co mają ganiać i szukać prawdziwych przestępców skoro statystyki poprawią sobie kierowcami ...
Rozwiń
nick
nick (1 stycznia 2009 o 17:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
msb napisał:
al65, to co piszą o oddzieleniu ruchu lokalnego od krajowego jest ważniejsze niż te wszystkie kontrole. Chętnie będę jeździć 50km/h w mieście i 90km/h na trasie, jeżeli ruch będzie tak zorganizowany, żeby średnia prędkość na odcinkach, którymi jeżdżę była mniejsza od tych prędkości co najwyżej o 5%. Obecnie na trasie krajowej trzeba jechać około 130km/h, żeby prędkość średnia na trasie np. do stolicy wyniosła ok. 70km/h, czyli na autostradzie w Niemczech możnaby tą trasę pokonać skuterem piaggio w tym samym czasie. Po mieście za to średnia prędkość to 25km/h gdy jedzie się 60-70km/h, czyli powyżej dopuszczalnej. Jak jedziesz 50km/h w Lublinie, to średnia wychodzi 16-20km/h... jak rowerem. Miasto jest zbyt zakorkowane, a trasa zbyt wąska na bezpieczne wyprzedzanie w granicach prędkości dopuszczalnych... i mówisz, że jak komuś się spieszy, to ma szanować życie... tylko, że jak się nie będzie spieszył, wyleją go z pracy, bo nikt nie zaakceptuje takich czasów jazdy, o jakie się domagasz. Pociągiem? Uwierz, w bardzo wielu wypadkach nie wypada, takie prawa biznesu. W Polsce trudno jest prowadzić biznes, a mądrzyć się może emeryt lub rencista lub uczeń, którzy świata poza lokalnym miejscem zamieszkania nie znają.

Jak nie znasz przepisó to nie zabieraj głosu. Autobusy poza obszarem zabudowanym mogą poruszaćsięz prędkością do 70 km/h na drogach jednojezdniowych, a na pozostałych do 80 km/h. Nie wiem gdzie możesz jechać 90 km/h zgodnie z przepisami? Nikogo nie interesuje, że ktoś ma napięty rozkład jazdy, przewoźnik nie musiał go akceptować jak wiedział, że jadąc zgodnie z przepisami nie będzie mógł go zrealizować. Narażanie ludzi na niebezpieczeństwo na drodze to czysta głupota.
Rozwiń
~kierowca~
~kierowca~ (1 stycznia 2009 o 16:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
al65 napisał:
Kilka dni temu zginął na drodze młody letni chłopak.... Dość bezsensownych śmierci na naszych drogach!!! Wszystko co do tego doprowadzi jest dobre. Jeśli chcesz szaleć kolego nie musisz tego robić na drodze. Masz salę gimnastyczną, stok..... Szanuj swoich rodziców - bo auto to nie zabawa, a życie masz jedno - to nie gra.

nie rozumiem przesłania choć się z nim zgadzam jednak jest to pewna demagogia ponieważ każdy odpowiada za siebie jednach własnie bezsensowne śnierci coś powoduje i skrajnością jest uogólnienie że to kierowcy jeżdzą za szybko czy też niewyspani lub co gorsza pijani tylko 02 promila można mieć po zjedzeniu jabłek w innych krajach jest to poziom wyższy i jakoś nie ma tragedii np Francja. choć to nie znaczy że trzeba pić i jechać ale np jazda na tzw kacu gdzie człowiek czuje się w porządku a we krwi jeszcze coś buszuje i po kontroli -pijak za kierownicą jednak jest ktoś kto pozwala takim ludziom wsiadać za kierownicę rodzina znajomi. a żeby uniknąć bezsensownych śmierci trzeba zmienić ich przyczynę czyli polskie drogi bo bez tego żadne obostrzenia nie dadzą nijakiego efektu sam jeżdże jak inni i znając polskie warunki po jednym wyjeżdzie na ok 150 km to każdy kierowca stracił by prawko przy kontroli takiego wyjazdu i jego zgodności z prawem i nie piszcie że to nieprawda.
Rozwiń
msb
msb (1 stycznia 2009 o 15:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
al65, to co piszą o oddzieleniu ruchu lokalnego od krajowego jest ważniejsze niż te wszystkie kontrole. Chętnie będę jeździć 50km/h w mieście i 90km/h na trasie, jeżeli ruch będzie tak zorganizowany, żeby średnia prędkość na odcinkach, którymi jeżdżę była mniejsza od tych prędkości co najwyżej o 5%. Obecnie na trasie krajowej trzeba jechać około 130km/h, żeby prędkość średnia na trasie np. do stolicy wyniosła ok. 70km/h, czyli na autostradzie w Niemczech możnaby tą trasę pokonać skuterem piaggio w tym samym czasie. Po mieście za to średnia prędkość to 25km/h gdy jedzie się 60-70km/h, czyli powyżej dopuszczalnej. Jak jedziesz 50km/h w Lublinie, to średnia wychodzi 16-20km/h... jak rowerem. Miasto jest zbyt zakorkowane, a trasa zbyt wąska na bezpieczne wyprzedzanie w granicach prędkości dopuszczalnych... i mówisz, że jak komuś się spieszy, to ma szanować życie... tylko, że jak się nie będzie spieszył, wyleją go z pracy, bo nikt nie zaakceptuje takich czasów jazdy, o jakie się domagasz. Pociągiem? Uwierz, w bardzo wielu wypadkach nie wypada, takie prawa biznesu. W Polsce trudno jest prowadzić biznes, a mądrzyć się może emeryt lub rencista lub uczeń, którzy świata poza lokalnym miejscem zamieszkania nie znają.
Rozwiń
dexster
dexster (1 stycznia 2009 o 15:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawe kto tym bedzie jeżdził, szczególnie motocyklami,te stare dziadki co stoja w Kazimierzówce i sprawdzaja ukrainskim kierowcom światła, bo tyle umieją.Mogliby sie wziąsc do roboty.Bo nie maja zielonego pojęcia.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24