czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Inwentaryzacja dzików: W miejscach gdzie żyją wilki nie ma dzików

Dodano: 6 listopada 2016, 09:10

Na Roztoczu dzików jest niewiele, bo żyją tam wilki. Takie wnioski płyną z przeprowadzonej właśnie inwentaryzacji dzików

Spodziewaliśmy się, że najwięcej dzików zostanie odnotowanych w północno-wschodniej części lubelskiej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych – przyznaje Paweł Kurzyna z Zespołu ds. Mediów RDLP w Lublinie.

– Potentatem było Nadleśnictwo Chełm, gdzie na powierzchni 3000 ha zarejestrowano 136 dzików. W Radzyniu Podlaskim - 93 sztuki na powierzchni 1600 ha, w Parczewie - 80 dzików na obszarze 3000 ha, w Lubartowie - 66 dzików na 1800 ha – wylicza.

Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w południowej części województwa.

– Na terenie Nadleśnictwa Biłgoraj nie odnotowano żadnego dzika na powierzchni 1700 ha, a w Nadleśnictwie Janów Lubelski na obszarze 3200 ha zarejestrowano jedynie 6 osobników – mówi Kurzyna. – Od wielu lat liczebność dzików w tych nadleśnictwach jest dużo niższa od średniej. Można to tłumaczyć ograniczoną bazą żerową oraz dużą liczebnością populacji wilka.

– W łańcuchu pokarmowym wilk jest drapieżnikiem zaś dzik ofiarą. Jednak nie sądzę aby populacja wilka była aż tak duża aby w znacznym stopniu ograniczała populację dzików – mówi prof. dr hab. Leszek Drozd, kierownik Katedra Hodowli Zwierząt Towarzyszących i Dzikich Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie.

Wilki mogą jednak wypłaszać dziki z lasów. – Z całą pewnością na terenach gdzie będzie dużo wilków ta presja będzie, ale nie do tego stopnia, żeby regulować populację dzików – dodaje prof. Drozd.

Na terenie Roztoczańskiego Parku Narodowego od lutego wilki są monitorowane za pomocą fotopułapek.

– W 2016 roku bezsprzecznie stwierdziliśmy występowanie dwóch watach. Pierwsza wataha wiosną liczyła 7 osobników, druga 5-6 – mówi dr Przemysław Stachyra ze Stacji Bazowej Roztocze koordynującej monitoring w RPN. – Szacujemy, że obecnie może być ok. 10-12 osobników.

Zdaniem prof. Leszka Drozda, powód małej liczebności dzików mógł być inny. – Na polach jest jeszcze kukurydza, więc po co dzik będzie wchodził do lasu? Zwierzę na polu ma nie tylko spokój, ale i pożywienie. A inwentaryzacja była prowadzona na terenach leśnych.

Takie akcje zwykle przeprowadza się zimą. Teraz działania te miały jednak związek z afrykańskim pomorem świń (ASF).

– Analizując zebrane dotychczas wyniki można stwierdzić, że po realizacji zakładanego na rok łowiecki 2016/2017 planu pozyskania dzika, żadne nadleśnictwo na terenie RDLP w Lublinie nie przekroczy zalecanej normy 0,5 dzika na 1 km kw – dodaje Kurzyna.

Szukają też padłych dzików

W ramach zwalczania i zapobiegania rozprzestrzenianiu się afrykańskiego pomoru świń m.in. w Lubelskiem przeczesywane są lasy. W akcji, która się rozpoczęła w czwartek i potrwa do 9 listopada biorą udział m.in. służby weterynaryjne i wojsko.

W naszym regionie poszukiwania padłych dzików dotyczą trzech powiatów – bialskiego – gminy Zalesie, Piszczac, chełmskiego i włodawskiego – gminy – Wola Uhruska, Hańsk, Włodawa, Sawin, Białopole.

 

Użytkownik niezarejestrowany
ag
Użytkownik niezarejestrowany
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (7 listopada 2016 o 20:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czyli zamieniamy dżumę na cholerę
Rozwiń
ag
ag (7 listopada 2016 o 07:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dwóch wataCh??? Błagam, słowników ortograficznych w redakcji zabrakło? Wstyd i hańba, to jest poziom szkoły podstawowej! Chyba, że wilcza wataha ma jakiś związek z watą, np cukrową.
Rozwiń
Gość
Gość (7 listopada 2016 o 07:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niestety obecny Minister Srodowiska chce polować na wilki, a leśnicy są przeświadczeni, że wilków jest tak dużo, że niedługo będą wyciągać dzieci z wózków!
Rozwiń
ASD
ASD (7 listopada 2016 o 07:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
W Janowie LUBELSKIM TO KŁUSOWNICY WYTŁUKLI WSZYSTKIE DZIKI.
`Jeden z tych ''legalnych kłusowników'' chwalił się kiedyś, że na jeden odstrzał to sobie przywozi po kilka sztuk ., No bo jak on to powiedział (biznes musi opłacić -wpisowe, pozwolenia i całą zabawę i jeszcze w kieszeni ma zostać)
Rozwiń
Gość
Gość (6 listopada 2016 o 18:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A w Lublinie, na Sławinku TYLKO 30 szt
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!