piątek, 20 października 2017 r.

Lubelskie

Jak banki spółdzielcze walczą ze sobą

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 stycznia 2009, 14:38

Do naszej redakcji zadzwonił Czytelnik z Kurowa. - Mamy bank spółdzielczy, który funkcjonuje od kilkudziesięciu lat. Dosłownie obok postawiono drugi bank spółdzielczy działający w tej samej strukturze.

Trzeba się zastanowić, czy wydawać pieniądze w taki sposób, bo my jako spółdzielcy jesteśmy zaniepokojeni - mówi Ronald Turek.

Sprawdziliśmy tę informację i rzeczywiście tak jest. Przy ulicy Lubelskiej znajdują się dwa banki spółdzielcze. Jeden kurowski, a drugi to filia nałęczowskiego. A do redakcji jak się okazało zadzwonił... członek zarządu BS w Kurowie.

- Ludzie są zdziwieni. To jest niezdrowa konkurencja. A wszystko odbyło się po cichu, bez porozumienia z nami, bez żadnej informacji, że coś takiego będzie - dodał, kiedy skontaktowaliśmy się z nim ponownie.

Prezes kurowskiego banku również nie kryje zdenerwowania. - To jest nie fair - uważa Marianna Filipek.

- Gdyby to był inny bank komercyjny, to nie mielibyśmy zastrzeżeń. A tu jesteśmy w jednym zrzeszeniu, mamy tych samych klientów, te same procedury działania. W dodatku placówka powstała w bardzo bliskiej odległości. To nas boli - dodaje.

Bank z Kurowa obawia się, że przez to straci klientów. I obwinia zarząd banku z Nałęczowa o brak współpracy i naruszenie dobrych praktyk bankowości. Ten jednak zaprzecza.

- Pani prezes otrzymała ofertę współpracy 1,5 roku temu i ją odrzuciła - tłumaczy Grzegorz Bednarczyk, prezes BS Nałęczów. - Klienci z Kurowa tak tłumnie walili do nas, że nie mieliśmy innego wyjścia niż otworzyć tam placówkę.

To nie jest moja inicjatywa, ale klientów. Gdyby ich nie było nie wchodzilibyśmy na ten teren.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
nina26
@@@@
(25) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (24 marca 2009 o 15:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
NAJLEPSZE Są SKOKI
Rozwiń
nina26
nina26 (18 marca 2009 o 17:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jestem zniesmaczona i rozczarowana obsługą w BS o/ Nałęczów. Odniosłam wrażenie, że robią łaskę przyjmując ode mnie rachunki. Ale to jeszcze nic. Zapłaciłam rachunek za telefon, a po tygodniu dzwonili do mnie, że nie zapłaciłam tego rachunku. Co z tego, że bez prowizji. Jak wykręcili mi taki numer. Wolę zapłacić już prowizję, ale będę miała przynajmniej pewność, że szybko trafią pieniądze na konto odbiorcy. Wiadomo, każdy chce zaoszczędzić, ja się o tym przekonałam i nie dam się nabrać na to, że bez prowizji, to wcale nie znaczy, że lepiej. Dowiedziałam się natomiast, że punkcik PKO przyjmuje opłaty z prowizją, ale za to opłaty realizowane są tego samego dnia. Ja jednak podziękuję BS i przeniosę się gdzie indziej.
Rozwiń
@@@@
@@@@ (27 stycznia 2009 o 17:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~gość~ napisał:
W dniu 22.01.2009 na stronie internetowej Dziennika Wschodniego pojawił się artykuł zatytułowany „Jak banki spółdzielcze walczą ze sobą” i natychmiastową reakcję były komentarze. Jako wieloletni klient tego banku chcę i muszę się przeciwstawić. W niektórych komentarzach można dopatrywać się stronniczości i wręcz złośliwości. Być może celem jest obniżenie prestiżu banku wśród społeczności lokalnej, gdzie postrzegany jest jako bank z tradycjami, który w swojej działalności napotykał na przeszkody. Właśnie determinacja i profesjonalizm zarządzania bankiem oraz kompetencja zespołu pracowniczego to efekt obecnych wyników osiąganych przez bank, to sukces!
Bank w Kurowie jest instytucją godną zaufania a to bardzo dużo. Tworzenie wojny podjazdowej przez bank nałęczowski nie służy dobrze nie tylko temu bankowi ale również innym w jego sąsiedztwie, nie tworzy atmosfery dobrej współpracy zatracając przy tym ideę spółdzielczości o którą tak walczyło wiele pokoleń.

Ten tekst to chyba z broszurki reklamowej BS Kurów. Konkurencja jak najbardziej wskazana. Ja uważam że należy iść z postępem więc dla mnie BS w Nałęczowie to odpowiedni wybór.
Rozwiń
no more PRL
no more PRL (27 stycznia 2009 o 12:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~gość~ napisał:
W dniu 22.01.2009 na stronie internetowej Dziennika Wschodniego pojawił się artykuł zatytułowany „Jak banki spółdzielcze walczą ze sobą” i natychmiastową reakcję były komentarze. Jako wieloletni klient tego banku chcę i muszę się przeciwstawić. W niektórych komentarzach można dopatrywać się stronniczości i wręcz złośliwości. Być może celem jest obniżenie prestiżu banku wśród społeczności lokalnej, gdzie postrzegany jest jako bank z tradycjami, który w swojej działalności napotykał na przeszkody. Właśnie determinacja i profesjonalizm zarządzania bankiem oraz kompetencja zespołu pracowniczego to efekt obecnych wyników osiąganych przez bank, to sukces!
Bank w Kurowie jest instytucją godną zaufania a to bardzo dużo. Tworzenie wojny podjazdowej przez bank nałęczowski nie służy dobrze nie tylko temu bankowi ale również innym w jego sąsiedztwie, nie tworzy atmosfery dobrej współpracy zatracając przy tym ideę spółdzielczości o którą tak walczyło wiele pokoleń.


no tak, i jeszcze idee w stylu "naród z partią, partia z narodem", "niech żyje klasa robotnicza" oraz ze świeższych "100 milionów dla każdego"...
ludzie, kogo to dzisiaj obchodzi?! człowiek chce mieć wysoki poziom usług i jak najtańsze ich koszty!!!
Rozwiń
~gość~
~gość~ (27 stycznia 2009 o 10:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W dniu 22.01.2009 na stronie internetowej Dziennika Wschodniego pojawił się artykuł zatytułowany „Jak banki spółdzielcze walczą ze sobą” i natychmiastową reakcję były komentarze. Jako wieloletni klient tego banku chcę i muszę się przeciwstawić. W niektórych komentarzach można dopatrywać się stronniczości i wręcz złośliwości. Być może celem jest obniżenie prestiżu banku wśród społeczności lokalnej, gdzie postrzegany jest jako bank z tradycjami, który w swojej działalności napotykał na przeszkody. Właśnie determinacja i profesjonalizm zarządzania bankiem oraz kompetencja zespołu pracowniczego to efekt obecnych wyników osiąganych przez bank, to sukces!
Bank w Kurowie jest instytucją godną zaufania a to bardzo dużo. Tworzenie wojny podjazdowej przez bank nałęczowski nie służy dobrze nie tylko temu bankowi ale również innym w jego sąsiedztwie, nie tworzy atmosfery dobrej współpracy zatracając przy tym ideę spółdzielczości o którą tak walczyło wiele pokoleń.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (25)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!